Ta strona korzysta z plików cookie. Musisz zaakceptować zgodę na ich używanie klikając tutaj

Okiem odbiorcy tłumaczenia

Kwiecień 27, 2012 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 7 komentarze
Tematyka: mec. Agnieszka Swaczyna - adwokat, rozwój zawodowy 

Autorem wpisu jest mec. Agnieszka Swaczyna

Jako adwokat reprezentujący strony w sprawach także z udziałem obywateli państw obcych często korzystam z usług tłumaczy. Właściwie powinnam napisać – biura tłumaczeń. Od dłuższego czasu współpracuję z jednym biurem i w tym wpisie postaram się wyjaśnić, dlaczego jestem wiernym klientem tego właśnie biura. Dla uproszczenia nazwę „moje” biuro tłumaczeń biurem X.

Może powinnam podkreślić, że naprzeciwko mojej kancelarii nie brakuje tłumaczy, a biuro X jest położone kilka przystanków dalej, ale (kolejność przypadkowa):

1)      tłumaczenie zawsze jest na czas – nie zdarzyło mi się, żeby tłumaczenie było zgłoszone do odbioru później niż się umówiliśmy. Jeżeli występują komplikacje, to jestem o tym informowana na bieżąco i mam prawo decyzji, czy kontynuujemy zlecenie;

2)      jestem obsłużona miło i kulturalnie – wbrew pozorom ma to ogromne znaczenie. Traktuje siebie i innych poważnie i tego samego oczekuję od innych. Nie chodzi o uniżoność wobec „wielkiego” adwokata, tylko o równorzędne traktowanie. Rozmowa ze mną jak z petentem zdyskwalifikowała już w moich oczach kilka biur tłumaczeń;

3)      do tłumaczenia wystarczający jest skan dokumentu, a oryginał okazuję przy odbiorze. Dzięki temu muszę podjechać do biura tylko raz, a poświadczenie tłumaczenia z oryginału jest umieszczone na dokumencie;

4)      nie muszę uiszczać zaliczki za tłumaczenie, a płatność wykonuję po otrzymaniu faktury. Zdaję sobie sprawę, że gotówka w ręku, to nie to samo, co przelew, ale… musze czekać aż klient prześle pieniądze na tłumaczenie. To zwykle trochę trwa, a tłumaczenia prawie zawsze potrzebne są „na już”. Gdy ja czekam na pieniądze od klienta tłumacz już pracuje, a ja nie muszę (zresztą nigdy tego nie robię) zakładać własnych pieniędzy. Oczywiście można sobie wyobrazić, że klient nie przyśle mi pieniędzy (na szczęście do tej pory mi się to nie zdarzyło). Cóż, to ja zamawiam tłumaczenie i to ja muszę zapłacić. Z tego powodu biuro X nie ryzykuje, bo ma dłużnika w postaci mojej kancelarii;

5)      i chyba ostatnie, ale nie mniej istotne: tłumaczenia są podpięte do oryginałów. Dla tłumacza to nie jest problem. Tłumaczy, więc wie co do czego przynależy. Ja – nie zawsze. Otrzymałam kiedyś stos tłumaczeń z języka niemieckiego i spędziłam dość dużo czasu (nie napiszę co myślałam o biurze tłumaczeń) na dopasowywaniu tłumaczenia do tłumaczonego dokumentu. Na szczęście, dzięki znajomości języka było to możliwe. Co można zrobić, gdy otrzymuje się luzem tłumaczenie np. z jęz. arabskiego. Wstyd się przyznać, tym językiem nie władam (na szczęście biuro X trzyma standardy i nie było problemu). Jednak, nawet jeżeli jestem w stanie pokładać puzzle przygotowane przez tłumacza, jest to dla mnie po prostu strata czasu. Na marginesie dodam, że z biurem, które oddało mi tłumaczenia luzem już nie współpracuję. Również dlatego, że nie podeszło ze zrozumieniem do zgłaszanego problemu i potraktowało mnie opryskliwie. Tego żaden klient nie lubi i formuła „klient ma zawsze rację” obowiązuje także w takich relacjach.

Współpraca z biurem tłumaczy jest dla mnie wygodniejsza. Nie muszę za każdym razem szukać kontaktu do tłumaczy poszczególnych języków. Nawet, jeśli biuro nie zatrudnia tłumacza danego języka, to kontaktuje się odpowiednią osobą i bierze na siebie odpowiedzialność za jakość i dotrzymanie standardów. Nie wykluczałabym jednak współpracy z pojedynczymi tłumaczami. Być może mogliby mi zaoferować coś więcej, co by mnie przekonało do współpracy właśnie z nimi. Jednak te moje warunki, to dla mnie niezbędne minimum.

Ciekawe czy ten poliglota zostanie tłumaczem?

Kwiecień 26, 2012 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 2 komentarze
Tematyka: bez kategorii 

Właśnie obejrzałam nagranie, w którym dwudziestoletni chłopak demonstruje swoje umiejętności.

Siądź wygodnie w fotelu i posłuchaj, proszę. Coś niesamowitego!

 

P.S. Ciekawe jakie ten gość ma plany na przyszłość :)

 

Dowiedz się co dalej, po zaprzysiężeniu!

Kwiecień 25, 2012 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 4 komentarze
Tematyka: bez kategorii 

DO SUBSKRYBENTÓW VADEMECUM TŁUMACZA PRZYSIĘGŁEGO

Informuję, że zapisy na listę VADEMECUM TP rozpoczną się wkrótce.

Wkrótce także powrócę do wysyłania e-maili do dotychczasowych subskrybentów VADEMECUM TP. Przerwa w e-mailach jest spowodowana tym, że po półrocznej współpracy z płatnym dostawcą usług mailingowych doszłam jednak do wniosku, że miesięczna opłata abonamentowa za wysyłkę e-maili do subskrybentów jest dla mnie za wysoka, zważywszy na fakt, że działalność związana z blogiem jest  dla mnie działalnością bardziej hobbistyczną.

Bardzo jednak zależy mi na bezpośrednim kontakcie z czytelnikami/subskrybentami mojej listy – wymiana e-maili i fantastyczny feedback jaki otrzymywałam przez ostatnie miesiące od subskrybentów utwierdzał mnie wielokrotnie w przekonaniu, że materiały, które im wysyłam oraz bezpłatne nagrania wideo związane z przekładem sądowym i praktycznymi aspektami wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego stanowią dla nich dużą wartość.

Obecnie jestem w trakcie szukania nowego dostawcy (bezpłatnego lub niskobudżetowego). Myślę, że kwestie te zostaną rozwiązane do końca września. Proszę o cierpliwość. Jak tylko będzie możliwość dopisania się do listy, poinformuję o tym na blogu.

Szkolenia dla tłumaczy w Stowarzyszeniu Tłumaczy Polskich

Kwiecień 23, 2012 · Autor wpisu: Renata Świgońska · Zostaw komentarz
Tematyka: bez kategorii 

Dostałam przed momentem e-maila ze Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich. W zasadzie to nie wiem, czy powinnam umieszczać tego rodzaju wpis u siebie na blogu. Dlaczego?

1/ po pierwsze nikt mnie o to nie prosił,

2/ po drugie nie jestem tłumaczem zrzeszonym, ani w STP ani w TEPIS (i nie zamierzam być), a poza tym NIC Z TEGO NIE MAM – nie prowadzę tam szkoleń, ani nie udzielam się w żadnej z tych organizacji.

Zdecydowałam się jednak umieścić tą informację u siebie, bo od czytelników bloga wiem, że nowe szkolenia cykliczne STP przygotowujące do egzaminu na tłumacza przysięgłego cieszą się wśród kandydatów bardzo dobrą opinią.

DOBRA ORGANIZACJA, KADRA PROFESJONALISTÓW I PRZYZWOITA CENA! Czego chcieć więcej!

Przy okazji gratuluję nowemu zarządowi STP pomysłu zorganizowania tego rodzaju ‘treningu’. Jest duża różnica w porównaniu do tego, co było w STP kiedyś.  Byle tak dalej ;)

Poniżej harmonogram szkoleń dla kandydatów na tłumaczy przysięgłych:

Kwiecień 2012

28.04.2012 – Język angielski w zakresie praktycznych umiejętności niezbędnych podczas egzaminu państwowego dla kandydatów na tłumaczy przysięgłych – 1 wolne miejsce

Maj 2012

12.05.2012 – Język angielski w tłumaczeniu konsekutywnym i a vista – 9 wolnych miejsc

12.05.2012 – Język angielski w zakresie tłumaczenia dokumentów/tekstów występujących w postępowaniu cywilnym – warsztaty terminologiczne i tłumaczeniowe – Część II.- 12 wolnych miejsc

19.05.2012 – GDAŃSK-WRZESZCZ – Język niemiecki w zakresie praktycznych umiejętności podczas egzaminu państwowego dla kandydatów na tłumaczy przysięgłych – 14 wolnych miejsc

26.05.2012– Przekład brytyjskich i polskich pism procesowych w postępowaniu upadłościowym i naprawczym – warsztaty terminologiczne i tłumaczeniowe – 14 wolnych miejsc

Czerwiec 2012

09.06.2012 – Język francuski w tłumaczeniu konsekutywnym z notacją – 10 wolnych miejsc

16.06.2012– Język angielski w zakresie słownictwa dokumentów księgowych – warsztaty terminologiczne i tłumaczeniowe – część. II – 13 wolnych miejsc

Szczegółowe informacje, opisy szkoleń i formularze zgłoszeniowe znajdują się na witrynie Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich.

 

 

Mec. Agnieszka Swaczyna partnerem merytorycznym bloga TP

Miło mi poinformować, że mec. Agnieszka Swaczyna, stała czytelniczka i  komentatorka moich wpisów, została partnerem merytorycznym bloga TP.

Mec. Agnieszka Swaczyna jest adwokatem. Ukończyła prawo na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagielońskiego. Od momentu złożenia egzaminu adwokackiego, tj. od 2003 r. jest członkiem Okręgowej Rady Adwokackiej w  Krakowie.

W swojej praktyce adwokackiej pani mecenas koncentruje się na tych dziedzinach prawa, które jak sama twierdzi  ‘najlepiej lubi i czuje’, mianowicie na prawie cywilnym i rodzinnym. Swoją wiedzą i bogatym doświadczeniem dzieli się aktywnie z czytelnikami dwóch blogów prawniczych,  o rozwodzie i separacji i prawie cywilnym, których jest autorką.

Nie często zdarza się, aby adwokat prowadził aż dwa blogi prawnicze. Skąd taka decyzja i determinacja? Posłuchajmy, jak wyjaśnia to sama pani mecenas:

Zawsze lubiłam robić „coś więcej”. Jako dziecko, oprócz zwykłej szkoły, uczęszczałam też do szkoły muzycznej. Tak było i w podstawówce i w liceum. Na pierwszym roku studiów prawniczych uzyskałam tytuł skrzypka instrumentalisty. Po ukończeniu szkoły muzycznej nie wyobrażałam sobie, że ograniczę się tylko do prawa.

Na drugim roku studiów prowadziłam rytmikę w przedszkolu. Wbrew pozorom było to zajęcie wykańczające fizycznie i psychicznie (jak w chińskim przekleństwie: obyś cudze dzieci uczył!) – od tego czasu mam duży szacunek do pracy nauczycieli. :-)

Po roku „luzu” przypadek sprawił, że z pasją rzuciłam się w nowe doświadczenie – grę na fortepianie i … kieliszkach (!)  w prawdziwym teatrze! Przed zawodowym „ustatkowaniem się” (od 2003 r. jestem adwokatem) zdążyłam jeszcze pracować w dziale eksportu dużej firmy.

Chcąc wykonywać dobrze swoją pracę, nie mogę już łapać kilka „srok za ogon”. Ale chęć robienia czegoś więcej pozostała. Może dlatego zaczęłam prowadzić blogi? To coś więcej od codziennego życia adwokata. Mam nadzieję, że prowadzenie bloga jest nie tylko przyjemnością dla mnie, ale też źródłem informacji dla Ciebie czytelniku. Jeżeli uważasz, że powinnam poruszyć jakiś temat, napisz do mnie tutaj.

Polecam Ci serdecznie lekturę blogów o rozwodzie i separacji oraz o prawie cywilnym. Jeżeli polubiłaś mój blog, to na pewno polubisz także te dwa blogi prawnicze. Tym bardziej, że pisane są prostym językiem, przeplatane historiami z życia i bogatym doświadczeniem zawodowym. Można się sporo nauczyć i przy okazji dopytać  w komentarzach na blogu o poruszane kwestie prawne.

W ramach swojej praktyki adwokackiej mec. Agnieszka Swaczyna często współpracuję z tłumaczami – wszak nasza emigracja też się rozwodzi, a małżeństw mieszanych nie brakuje. Siedziba jej kancelarii znajduje się w Krakowie.  Korzysta z nowoczesnych środków komunikacji. Mówi płynnie po angielsku  – obsługuje klientów zagranicznych.

Więcej informacji znajdziesz na stronie www.kancelariaswaczyna.pl

 

Pierwsze urodziny bloga TP

Kwiecień 21, 2012 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 2 komentarze
Tematyka: bez kategorii 

Minął rok. Dokładnie dwanaście miesięcy. W piątek 21 kwietnia 2011r. umieściłam na  blogu mój pierwszy wpis.

Pisałam wtedy… ‘Chciałabym, aby ten blog był miejscem spotkania prawników i tłumaczy, oraz osób zainteresowanych przekładem i językiem prawniczym.’

Po dwunastu miesiącach pracy czuję dużą satysfakcję. Napisałam ‘pracy’, bo prowadzenie profesjonalnego bloga, co potwierdzi chyba każdy blogujący prawnik, wymaga ‘hardcorowej‘ pracy i autentycznego zaangażowania.

Satysfakcję czuję jednak nie dlatego, że blog zaliczył prawie 47.000 odwiedzin. Statystyka jest oczywiście ważna. Każdy chce, aby to co robi było zauważone i docenione.

Ale tak naprawdę, chodzi o coś więcej. Chodzi o poczucie sensu. Bardzo dobrze wyjaśnił to Stephen R. Covey w swojej książce 8. Nawyk’.

Być może czytałaś jego wcześniejszą książkę ’7 nawyków skutecznego działania’. Siedem nawyków dotyczyło tego, jak stać się osobą wysoce skuteczną. Ósmy nawyk natomiast odpowiada na główne wyzwanie epoki pracownika opierającego się na wiedzy.

Tym ósmym nawykiem jest odkrycie własnego głosu i zainspirowanie innych ludzi, by odkryli swój głos. Każdy człowiek – pisze Covey -  odczuwa głębokie, wrodzone, niemal niemożliwe do opisania pragnienie znalezienia w życiu własnego głosu.

Gdzie znajduje się ten głos? Gdy angażujesz się w pracę, w której wykorzystujesz swój talent i która stanowi pożywkę dla Twojej pasji, a jej wykonanie jest konieczne z powodu wielkiego na nią zapotrzebowania, sumienie zaś nakazuje Ci je zaspokoić – tam znajduje się Twój głos, Twoje powołanie, kodeks Twojej duszy.

Mam nadzieję, że rozumiesz. To ważne słowa. Niezależnie od tego, gdzie jesteś i w jakim momencie życia się znajdujesz, powinnaś szukać swojego głosu i iść za nim. Tylko wtedy będziesz szczęśliwa i spełniona.

Na koniec chcę Ci podziękować za ten rok i wspólnie spędzony czas. Zrobię wszystko, aby kolejne dwanaście miesięcy obfitowało w bogatą treść i abyś z lektury mojego bloga wyniosła ‘jakąś wartość’.

Mec. Błażej Sarzalski partnerem merytorycznym bloga TP

Miło mi poinformować, że mec. Sarzalski, który ‘występował’ ostatnio u mnie gościnnie, został partnerem merytorycznym bloga TP.

Mec. Błażej Sarzalski jest radcą prawnym, wpisanym na listę w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach. Jest ekspertem portalu Wyborcza.biz. Doradza w zakresie prawa spółek, a w szczególności tworzenia i przekształceń spółek handlowych oraz ich funkcjonowania.

Bardzo się cieszę, że zgodził się dołączyć do zespołu merytorycznego mojego bloga, bowiem jego specjalizacja, wiedza i doświadczenie będą bardzo pomocne w doskonaleniu zawodowym tłumaczy przysięgłych i tłumaczy przygotowujących się do egzaminu zawodowego.

Z wiedzy pana mecenasa tłumacze będą mieli okazję skorzystać w ramach projektów komercyjnych, które chcę w przyszłości organizować z udziałem notariuszy, radców prawnych, i adwokatów (zarówno on-line, jak i w ‘realu’).

Więcej informacji na temat praktyki mec. Sarzalskiego znajdziesz na blogu jego kancelarii, której siedziba znajduje się w Dąbrowie Górniczej.

Polecam kontakt z jego kancelarią, szczególnie tym tłumaczom, których klienci zagraniczni chcą rejestrować spółki w Polsce i potrzebują w tym zakresie fachowej porady i obsługi prawnej.

Aby nie przedłużać, posłuchaj, co o swoich produktach i usługach, pisze sam mec. Błażej Sarzalski:

Świadczę usługi na terenie całej Polski, dlatego gorąco zachęcam Cię do zapoznania się z poniższą listą usług oraz do kontaktu:

  • projekty umów spółek dostosowane do potrzeb konkretnej działalności,
  • projekty zmian w umowach spółek,
  • sporządzanie pełnej dokumentacji rejestrowej,
  • pełna rejestracja spółki,
  • e-rejestracja spółki z o.o.,
  • rejestracja spółek z podmiotami zagranicznymi,
  • przekształcenia przedsiębiorców jednoosobowych w spółki z o.o.,
  • rozwiązania powodujące uniknięcie podwójnego opodatkowania w spółce z o.o.,
  • opinie prawne w zakresie prawa spółek,
  • działanie w charakterze pełnomocnika na zgromadzeniach wspólników i walnych zgromadzeniach w spółkach,
  • działania anonimizacyjne w spółkach – pełnienie funkcji powiernika,
  • reprezentacja w sporach sądowych wynikłych na tle stosowania prawa spółek,
  • stała obsługa prawna spółek.

Szczegółowy opis niektórych usług:

Umowa spółki – sporządzenie pełnej umowy spółki, dostosowanej do potrzeb konkretnej działalności, z uwzględnieniem wszelkich niuansów prawnych oraz konieczności wynikających z przepisów prawa.

Sporządzenie pełnej dokumentacji rejestrowej – opcja polecana dla osób spoza Śląska i Zagłębia, obejmująca sporządzenie umowy spółki oraz formularzy rejestrowych, a także załączników wymaganych przepisami prawa handlowego. Dodatkowo udzielam w formie elektronicznej oraz telefonicznej wskazówek co do wymaganych załączników niezwiązanych bezpośrednio z rejestracją sądową spółki (wnioski o nadanie numeru ewidencji podatkowej, numeru REGON, zgłoszenia płatnika składek ZUS) oraz sposobu przeprowadzenia procedury rejestracyjnej.

Rejestracja spółki – dla osób potrzebujących pomocy w formalnościach związanych z postępowaniem rejestrowym, mających zamiar utworzyć spółkę na Śląsku (obszar działania sądów rejestrowych w Katowicach, Gliwicach, Częstochowie) oraz Małopolsce (sąd w Krakowie). W ramach pakietu oferuję sporządzenie umowy spółki, wszelkich formularzy rejestrowych wraz z załącznikami, bieżącą współpracę ze wspólnikami i zarządem a także konsultacje wszelkich spraw związanych z rejestracją spółki, a także reprezentację przed sądem rejestrowym, a wedle potrzeby także umówienie notariusza i pomoc w załatwieniu wszelkich spraw notarialnych.

Rejestracja spółki, w przypadku gdy wspólnikiem jest osoba spoza granic Polski – dla spółek z kapitałem zagranicznym, które chcą rozpocząć działalność w Polsce kieruję ofertę specjalną, związaną z załatwieniem wszelkich formalności rejestrowych, stworzeniem umowy oraz przeprowadzeniem wszelkich niezbędnych tłumaczeń.

Konsultacje w zakresie prowadzenia i tworzenia spółki – sprawy związane z opiniowaniem umów, prowadzeniem dokumentacji, protokołowaniem zgromadzeń wspólników, wewnętrznymi regulacjami spółki (regulamin zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej), kwestiami spornymi między wspólnikami.

Uniknięcie podwójnego opodatkowania spółki z o.o. – czyli utworzenie podwójnej struktury opartej o wcześniej utworzoną spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością oraz spółkę komandytową. W klasycznej spółce z o.o.  zysk opodatkowany jest podwójnie podatkiem dochodowym – pierwszy raz, na etapie uzyskiwania zysku przez samą spółkę, drugi, na etapie wypłaty dywidendy dla wspólników. Oferuję w tym zakresie pełne wdrożenie struktury opartej na dwóch spółkach: kapitałowej i osobowej, która umożliwia uniknięcie podwójnego opodatkowania nawet co do 99% procent zysku z działalności.

Jeżeli potrzebujesz opinii prawnej z zakresu powstawania i funkcjonowania spółek prawa handlowego możesz także skorzystać z mojej oferty.

Oto przykładowe tematy wykonywanych przeze mnie opinii:

  • jakimi dokumentami musi dysponować spółka z Singapuru aby potwierdzić umocowanie jej przedstawicieli do reprezentacji na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy?
  • czy umowa spółki musi precyzować sposób podziału zysku, a w przypadku zaistnienia takiego obowiązku, jakie konsekwencje prawne wywołuje brak takiego postanowienia?
  • czy pożyczki od wspólników spółki z o.o. podlegają opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych?
  • jakie są najkorzystniejsze sposoby dokapitalizowania spółki z o.o.?
  • czy można wykorzystać instytucję przymusowego umorzenia udziałów do wykluczenia ze spółki nierzetelnego wspólnika?
  • jakie są warunki zbywania udziałów w sytuacjach umownego ograniczania zbywalności udziałów w spółce?

Reprezentacja w sporach prawnych – np. związanych z uchylaniem uchwał zgromadzeń wspólników, wyłączeniem wspólnika i innych sporach na tle prawa spółek.

Gdzie uzyskać hasła do zakodowanych bezpłatnych lekcji na blogu TP?

Kwiecień 19, 2012 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 6 komentarze
Tematyka: lekcje bezpłatnego szkolenia on-line 

Dostaję wiele e-maili z prośbą o podanie haseł do zakodowanych sekcji na blogu, które są przeznaczone tylko dla uczestników bezpłatnego szkolenia.

Aby uzyskać dostęp do zakodowanych nagrań wideo, zapisz się na BEZPŁATNE SZKOLENIE ON-LINE. Tylko w ten sposób uzyskasz dostęp do bezpłatnych nagrań, wartościowych komentarzy oraz moich odpowiedzi na pytania czytelników.  HASŁA do lekcji 1, 2, 3 oraz bezpłatny e-book znajdują się w e-mailu, który dostaniesz po zapisaniu się na bezpłatne szkolenie.

Jeżeli zarejestrowałeś się już na bezpłatne szkolenie,  ale zapomniałeś swojego hasła, skontaktuj się ze mną za pomocą zakładki KONTAKT.

Kopiuj teksty publikowane na moim blogu, ale wyłącznie z zaznaczeniem autorstwa!

Kwiecień 18, 2012 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 2 komentarze
Tematyka: bez kategorii 

Osoby, chcące umieścić tekst, który znajduje się u mnie na blogu w swoim serwisie internetowym lub na swojej stronie, informuję, że mogą to zrobić nieodpłatnie.

Wszystkie teksty  opublikowane na moim blogu (nazywane dalej: „Utworami”) objęte są licencją Creative Commons Uznanie autorstwa – Bez utworów zależnych 3.0 Polska. Aby zapoznać się z tekstem prawnym pełnej  licencji kliknij tutaj.

Na kopiowanie, rozpowszechnianie, odtwarzanie Utworów zezwalam jedynie pod warunkiem uznania autorstwa. Poza tym każda kopia Utworu publikowana na stronie lub w serwisie internetowym  musi być w widoczny sposób opatrzona:

  • imieniem i nazwiskiem autora,
  • oświadczeniem o treści: „Tekst ten pochodzi z bloga o tłumaczeniu prawniczym i sądowym Kancelarii Prawnej Renata Świgońska – http://www.tlumaczeniaprawnicze.com.pl.

W przypadku publikacji  artykułu w gazecie tradycyjnej, w nagłówku oraz stopce artykułu należy umieścić następującą informację:

Autor: [wpisać imię i nazwisko autora tekstu opublikowanego na blogu] – Blog o tłumaczeniu prawniczym i sądowym Kancelarii Prawnej Renata Świgońska. Więcej artykułów na www.TlumaczeniaPrawnicze.com.pl

Poza tym chciałabym, ale nie jest to warunek bezwzględny, aby do każdej kopii Utworu dołączyć  logotyp bloga o tłumaczeniu prawniczym i sądowym. Tutaj do pobrania logotyp w formacie: JPEG, PDF, GIF]

Zastrzegam jednocześnie, że nie udzielam licencji na logotyp bloga, kod źródłowy (w szczególności XHTML oraz CSS) oraz wszystkie utwory na blogu inne niż teksty. Do wszystkich wymienionych utworów zastrzegam wszelkie prawa autorskie.

Moje wrażenia z części ustnej egzaminu na tłumacza przysięgłego J. ANGIELSKI (2012)

Witam Panią,
od dłuższego czasu śledzę z zainteresowaniem Pani blog, czerpałam też z niego wskazówki, kiedy przygotowywałam się do egzaminu z języka angielskiego. Niedawno szczęśliwie go zdałam i w tej chwili czekam na zaprzysiężenie. Chciałabym podzielić się swoimi wrażeniami na temat egzaminu, ponieważ komentarze innych użytkowników nieraz mi pomogły, więc i ja w pewien sposób chciałabym się za tę pomoc odwdzięczyć.

Jeżeli chodzi o egzamin pisemny, to mogę podać np. w innym wątku teksty, jakie dostałam, tu jednak nie chcę zajmować zbyt dużo miejsca i dlatego przejdę do egzaminu ustnego:

z pewnością procentuje wcześniejsze doświadczenie w tłumaczeniach ustnych, choćby pod względem panowania nad stresem. Niemniej jednak osoby, które nigdy nie miały zleceń ustnych, też z pewnością nie są na straconej pozycji, gdyż można samemu uczyć się tłumaczeń w domu (lub poprosić o pomoc domowników).

Uczyłam się w ten sposób, że nagrywałam sobie teksty z podręcznika P. Rybińskiej, po czym słuchałam ich, robiłam notatki i nagrywałam swoje tłumaczenie. Jeszcze lepszą metodą jest poproszenie innej osoby o czytanie polskiego tekstu (bez żadnych powtórzeń i innych ułatwień!:)), robienie w tym czasie notatek i następnie tłumaczenie. Przerobiłam wszystkie teksty ze wspomnianej książki, również część z wyboru dokumentów, itp.

W przypadku egzaminu ustnego znowu uważam, że to długość tekstów stanowi jego trudność, gdyż, jeśli jesteśmy dobrze przygotowani pod względem terminologii, to niewiele może nas zaskoczyć.

Co do części a vista, to wspominam ją b. dobrze i uważam, że nie była zbyt trudna. Teksty jednak były dość obszerne (myślę, że ok. 2500 znaków ze spacjami). Pierwszy tekst był fragmentem aktu notarialnego (część wstępna: gdzie, kiedy oraz przed którym notariuszem stawiły się strony w celu zawarcia umowy).

Drugi tekst był najprzyjemniejszy ze wszystkich, a było to przemówienie Przewodniczącego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy koncernu BP. Wyglądało to bardziej na artykuł prasowy i nie zawierało prawie w ogóle fachowej terminologii.

Co do części konsekutywnej, to nie mogłam poprosić o powtórzenie, choć uważam, że w naturalnych warunkach jest to absolutnie konieczne – przecież tłumacz przysięgły musi tłumaczyć wiernie i dokładnie, natomiat w żadnym wypadku nie może zmyślać, czy pomijać pewnych fragmentów, ponieważ nie zdążył czegoś zanotować lub nie dosłyszał.

Oba teksty były czytane szybko, takim normalnym tempem, jak np. w telewizji, pauzy były po każdym zdaniu, więc poszczególne fragmenty miały różną długość.

Notować mogłam; nie mam zbyt dużego doświadczenia w technikach notacji (przestudiowałam jedną książkę, jednak nie tłumaczyłam nigdy konsekutywnie w naturalnych warunkach), więc zapisywałam możliwie skrótowo czytany tekst (zdarzyło mi się mieć luki w notatkach), a następnie po każdym zakończonym zdaniu mówiłam w oparciu o notatki swoją wersję, która była nagrywana.

Teksty, które dostałam na części konsekutywnej:
– tekst o zawodzie adwokata, dość długi, zawierał np. nazwy organów adwokatury
– tekst nt. ubiegania się o alimenty w przypadku rozwodu z orzeczeniem o winie i bez orzeczenia o winie

Mam nadzieję, że moje komentarze choć trochę się przydadzą i pomogą kolejnym osobom w przygotowaniach do egzaminu.

P.S. Bardzo dziękuję czytelniczce bloga za podzielenie się z innymi swoim doświadczeniem egzaminacyjnym.

Następna strona »