Ta strona korzysta z plików cookie. Musisz zaakceptować zgodę na ich używanie klikając tutaj

Czy tłumaczenie poświadczone wykonane przez przysięgłego zaprzysiężonego za granicą jest ważne w Polsce?

Zgodnie z opinią dawnego Departamentu Organizacyjnego oraz Departamentu Legislacyjno-Prawnego Ministerstwa Sprawiedliwości wszelkie tłumaczenia poświadczone dokumentów przeznaczonych na użytek obrotu prawnego w Polsce powinny zostać sporządzone przez tłumacza przysięgłego ustanowionego w Polsce na podstawie nowej ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego - czytam w sprawozdaniu Komisji Odpowiedzialności Zawodowej.

To zalecenie weszło już dawno w życie. Potwierdzam to z mojej praktyki. W przypadku gdy tłumaczenie na j. polski jest wykonane i poświadczone przez przysięgłego, który nabył uprawnienia w Niemczech, lub np. w USA, polskie urzędy i sądy odsyłają klientów do przysięgłego zaprzysiężonego w Polsce, z prośbą o przybicie pieczątki i poświadczenie za zgodność.

Co zrobić w takiej sytuacji? Czy tylko przybić pieczątkę i złożyć swój podpis obok stempla i podpisu kolegi z zagranicy, tak jak sugeruje Pani urzędnik i klient?

Uważam, że w takich przypadkach należy sporządzić tłumaczenie całego dokumentu od nowa*, zgodnie z formalnymi zasadami wykonywania tłumaczeń poświadczonych. Klienci oczywiście nie będą zachwyceni, bo wykonali już przecież tłumaczenie przed przyjazdem do Polski.

Nieświadomi powyższych zaleceń Polacy mieszkający za granicą zlecają wykonanie tłumaczenia poświadczonego na j. polski właśnie za granicą, aby tutaj nie kłopotać się już tłumaczeniem swoich dokumentów. Robią to także dlatego aby  przyspieszyć załatwienie wszystkich formalności podczas swojego, często krótkiego, pobytu w Polsce.

W opisanych przeze mnie przypadkach szczególnie irytują się ci klienci, którzy tłumaczyli w USA – tłumaczenie poświadczone kosztuje tam sporo w przeliczeniu na nasze. Tutaj niestety muszą płacić ponownie…

*chyba, że klienci dostarczą tłumaczenie w formie elektronicznej do sprawdzenia i poświadczenia

Komentarze

  1. izabela jorrot wt 20th, lis 2012 21:29
  2. Dobry wieczór,
    Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam Pani wpis, po którym dosłownie mnie… zamurowało. Jestem tłumaczką przysięgłą we Francji i nigdy nie spotkałam się z odmową zatwierdzenia tłumaczenia pochodzącego od tłumacza np. z Polski. Dlaczego to nie działa w drugą stronę? Tłumaczę wyroki sądów francuskich dla sądów polskich – czy sąd w Polsce przesyła ten dokument do tłumacza w Polsce, aby go potwierdził?
    Co z tłumaczeniami wykonywanymi przez konsulaty?

    W każdym razie, dziękuję za informację.

    Izabela JORROT

  3. Grażyna Piesiak śr 21st, lis 2012 09:11
  4. „Powinny” nie znaczy „muszą” czyli … decyduje dowolny urzędnik.

    W Niemczech jest podobnie: niektóre landy chcą, aby tłumaczenie było wykonane przez tłumacza ustanowionego w danym landzie.

  5. Renata Świgońska śr 21st, lis 2012 19:44
  6. @Izabela
    Tłumaczę wyroki sądów francuskich dla sądów polskich…

    Ma Pani uprawnienia TP we Francji, i tłumaczy Pani dla sądów polskich, ale to chyba nie polskie sądy są zleceniodawcą??

  7. izabela jorrot śr 21st, lis 2012 22:45
  8. Nie, to zlecenia sądów francuskich, aby przesłać dokumenty do Polski.

    Poruszę tę kwestię przy kolejnym spotkaniu lub szkoleniu tłumaczy. Ciekawe, czy inne kraje też mają takie zarządzenia?

  9. Emilia wt 21st, cze 2016 20:21
  10. Witam serdecznie, niestety tak jest z tlumaczeniami poswiadczonymi w Norwegii. Ambasada polska w Norwegii sama zaleca nawet, aby tlumaczenia byly sporzadzane przez tlumacza z polska pieczatka. Jezeli tlumacz z Norwegii nie jest w polskim rejestrze, to takie tlumaczenie nie jest podobno wazne. Co dziwne, w Norwegii istnieje instutucja potwierdzajaca tlumaczenia wykonane z norweska autoryzacja jako autentyczne, stawiajac na nich apostille zgodnie z konwencja haska, ktora Polska podpisala, wiec nalezaloby uswiadomic polskich urzednikow, ze lamia prawo nie stosujac sie do wymogow konwencji, ktora mowi, ze dokument posiadajacy apostille jest wazny we wszystkich panstwach, ktore sygnowaly te konwencje. Tak wiec tlumaczenie z Norwegii, na ktorym jest apostille potwierdzajace autentycznosc norweskiej pieczeci, powinno (w mojej interpretacji musi!) byc w Polsce honorowane z urzedu. Dlaczego nie jest? Nie wiem. Norwegia po to wprowadzila apostille na tlumaczeniach, aby byly one uznawane za granica. Polska sie do tego nie stosuje, mysle, ze stoja za tym powody takie jak ochrona wlasnego rynku. To tylko moje domysly, nie wiem czy prawdziwe, ale jakis powod musi byc. Kolejna kwestia to taka, ze tlumaczenia wykonane w Polsce sa honorowane bez apostille w Norwegii, wiec dlaczego Polska nie uznaje norweskich tlumaczen z apostille pozostaje dla mnie wielka zagadka. Iwestowanie wiec w egzamin norweski widac mija sie z celem, gdyz takie tlumaczenia sa dla klienta bezuzyteczne, jak sie okazuje.

Zostaw swój komentarz...





Zasubskrybuj mój newsletter!