Ta strona korzysta z plików cookie. Musisz zaakceptować zgodę na ich używanie klikając tutaj

‘KOMPUTERY NA EGZAMINIE NA TŁUMACZA PRZYSIĘGŁEGO’

Marzec 27, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 4 komentarze
Tematyka: Petycja do Ministra Sprawiedliwości 

Petycja from Cimciorek

Kto ma roszczenia wobec tłumaczy?

Marzec 26, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 10 komentarze
Tematyka: KOZ, z życia TP 

Na stronie SerwisTlumacza.com znalazłam ciekawy artykuł Marka Czerskiego pt. „Roszczenia wobec tłumaczy”. Polecam lekturę tego artykułu zarówno początkującym tłumaczom, jak i tym z wieloletnim doświadczeniem. Oto fragment:

(…) Większość spraw o odszkodowanie za błędy tłumaczeniowe dotyczy tłumaczeń nieuwierzytelnionych, to znaczy wykonanych na użytek firm prywatnych, a nie urzędów. Odnoszę wrażenie, że sądy, prokuratury, urzędy administracji i notariusze – którzy zresztą sami sporządzają mnóstwo dokumentów ułomnych i obciążonych błędami – z wyrozumiałością patrzą na błędy tłumaczy i interpretują je tak, by „było dobrze” i by nie robić nikomu kłopotów. Dlatego w sporze przed sądem słyszy się czasem argument broniącego się – często tzw. „doświadczonego” – tłumacza, że kwestionowany przekład jest poprawny, ponieważ wiele podobnych do niego poprzednich tłumaczeń uwierzytelnionych nie wzbudzało żadnych zastrzeżeń urzędów, sądów itp. Rozumowanie takie (które zresztą mogłoby służyć raczej do zilustrowania metod działania administracji i sądownictwa, a nie jako argument na obronę) wynika z nieświadomości tłumacza, że zarzuty wcześniej się nie pojawiły nie dlatego, jakoby tłumaczenia były poprawne, lecz dlatego, że urząd i tak wiedział, o co chodzi i na pomyłki patrzył przez palce. Zgoła odmienne podejście przejawiają ludzie biznesu…

I co Ty na to, drogi czytelniku? Czy sądy i urzędy są rzeczywiście wyrozumiałe dla błędów tłumaczy przysięgłych?

TELEKONFERENCJA ‘Petycja do Ministra Sprawiedliwości’

Marzec 25, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · Zostaw komentarz
Tematyka: Petycja do Ministra Sprawiedliwości 

Zapraszam na telekonferencję w sprawie petycji do Ministra Sprawiedliwości. Petycja będzie dotyczyć możliwości zdawania egzaminu zawodowego na tłumacza przysięgłego na komputerze. Teraz, jak wiesz, wszyscy muszą pisać ten egzamin ‘ręcznie’.

TELEKONFERENCJA odbędzie się jutro, 26 MARCA, O GODZ. 20.00 w Internecie. Nasze spotkanie on-line będzie mieć charakter interaktywny i będzie się składać z dwóch części:

1/ przedstawienie postulatów i próśb, które złożą się na treść petycji;

2/ sesja pytań i odpowiedzi.

Wszystkich tłumaczy i osoby zainteresowane tą inicjatywą zapraszam serdecznie do wzięcia udziału w tym wydarzeniu. Udział w telekonferencji jest bezpłatny.

W pokoju konferencyjnym zmieści się tylko 500 osób. Nie zwlekaj, zarezerwuj sobie miejsce już teraz. Aby dokonać rezerwacji, napisz do mnie e-maila. Prześlę Ci link do pokoju konferencyjnego i informacje techniczne.

forumKTP.pl to nowy adres naszego forum

Marzec 21, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 1 komentarz
Tematyka: bez kategorii 

Wszystkich abonentów Forum dla Kandydatów i Tłumaczy Przysięgłych informuję, że został zmieniony adres, pod którym funkcjonuje nasze forum. Nowa domena to forumKTP.pl

Teksty na egzaminie ustnym na tłumacza przysięgłego J. NIEMIECKIEGO (14,15.02.2013r.)

Pani Renato,

ponieważ Pani blog to cenna skarbnica wiedzy dla wielu przygotowujących się do egzaminu na tłumacza przysięgłego, z której także ja korzystam, chciałabym za Pani pośrednictwem podzielić się moimi wrażeniami z ustnego egzaminu na tłumacza przysięgłego z języka niemieckiego i przede wszystkim tekstami jakie były.

Zacznę od tego, że do egzaminu ustnego podeszłam już drugi raz. Egzamin ustny odbył się 14 i 15 lutego. Z ponad 40 osób z egzaminu pisemnego do ustnego dopuszczonych zostało 21 osób, czyli około połowa.

Ponieważ było znaczne opóźnienie (ponad godzinę) mogłam przekonać się, że niektóre osoby zdają już po raz kolejny, inne po raz pierwszy. Większość osób, które zdawały ze mną, zajmuje się tłumaczeniami pisemnymi – a więc brak doświadczenia to pewnie jeden z czynników, które wpływają na niską zdawalność części ustnej.

Tym razem w skład komisji wchodził sympatyczny pan z sympatyczną panią – komisja ta w porównaniu do moich wcześniejszych doświadczeń dopuszczała ewentualne powtórki tekstu, gdy się coś zapomniało (może dlatego doszło do tak dużego opóźnienia). Ogólnie rzecz biorąc teksty na egzaminie ustnym są zdecydowanie łatwiejsze, ale stres większy, gdyż nie ma czasu na wrócenie do tekstu, a  pod wpływem stresu można zapomnieć czasem najprostsze słowa.

Teksty:

1) a vista – Information ueber Klagerecht (ogólne informacje dotyczące odwołań od austriackiej decyzji związanej z ubezpieczeniami ) – całkiem przyjemny i łatwy tekst;

2) a vista – tekst naukowy/prasowy dot. fuzji firm zajmujących się techniką zbrojeniową – tekst  trudniejszy, mimo iż zdania były raczej krótkie, ale było w nim parę ciekawych słówek (np. Aplomb);

3) tekst prasowy o wyborach parlamentarnych w Niemczech – i tu komisja po raz kolejny przygotowała niespodziankę, bo tekst był raczej mało aktualny, gdyż dotyczył wyborów w których brał udział Kohl (czyli lata 50-te), znajomość niemieckich partii i nazw bundeslandów była konieczna;

4) tekst o polityce energetycznej Polski – ogólny tekst o polityce, bez szczegółowych opisów konkretnych sposobów pozyskiwania energii, a więc w gruncie rzeczy nie był taki trudny

Wyniki dopiero 8.04.

P.S. Bardzo dziękuję czytelniczce bloga za sprawozdanie i informację o tekstach na części ustnej egzaminu.

PETYCJA DO MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI w sprawie ‘ręcznego pisania’ na egzaminie zawodowym na tłumacza przysięgłego

Witam Pani Renato,

jestem stałą (choć czasem nieregularną) czytelniczką Pani bloga i zarazem jego zagorzałą fanką. Piszę do Pani, aby prosić o opinię, a zarazem zwrócić uwagę na problem, który jak mi się wydaje powinien zostać szerzej nagłośniony w mediach. Ponieważ łączy się to z moją sytuacją osobistą, najpierw napiszę kilka słów o sobie:

Choć z wykształcenia nie jestem filologiem, życie tak mi się ułożyło (m.in. dzięki długiemu pobytowi za granicą), że język angielski i tłumaczenia stały się moją pasją. Skończyłam studia podyplomowe „Tłumaczenia ekonomiczno-prawne w biznesie” w Wyższej Szkole Bankowej w Chorzowie,  obecnie uczę się w Studium Tłumaczy Przysięgłych LEGIS w Rybniku. Od niedawna prowadzę swoją własną działalność gospodarczą w zakresie tłumaczeń języka angielskiego i na poważnie chcę z tą dziedziną związać swoją przyszłość.

Od prawie 3 lat choruję na SM – stwardnienie rozsiane. To choroba nieuleczalna układu nerwowego, z którą walczy się do końca życia. Ma nieprzewidywalny przebieg, z którym wiążą się „lepsze” i „gorsze” okresy. Ja mam to szczęście, że na razie SM ma u mnie przebieg lekki. W szpitalu leżałam „tylko” 2 razy, mogę w miarę normalnie funkcjonować, jestem szczęściarą, której podstawowe leki refunduje jeszcze przez 2 lata NFZ (koszt miesięcznej kuracji zastrzykami z interferonu to ok. 4 tys. zł). Jednak mimo całej mojej determinacji i wysiłku, by nauczyć się z żyć z SM, obawiam się, że bezduszne przepisy polskiego prawa uniemożliwią mi realizację moich marzeń związanych ze zdaniem egzaminu na tłumacza przysięgłego.

Jak wiadomo, egzamin pisze się ręcznie. Po ostatnim rzucie choroby, kiedy prawa strona mojego ciała odmówiła mi posłuszeństwa, mam problemy z ręcznym pisaniem. Fachowo nazywa się to agrafia. Wiadomo, rękę można ćwiczyć (co też robię), ale niektóre uszkodzenia mózgu związane z SM są nieodwracalne, i moje pismo nigdy już nie będzie ładne i czytelne. Niedawno znów nastąpiło pogorszenie, i z przerażeniem widzę, że powolne bazgroły wychodzące spod mojej ręki nie pozwolą mi na napisanie egzaminu. Nawet, gdyby ktoś je odczytał, piszę zbyt wolno, żeby zdążyć napisać choć jeden tekst. Stąd moje pytanie – czy istnieje jakaś możliwość, luka czy furtka prawna dla takich osób jak ja, by umożliwić im złożenie egzaminu na komputerze? Tłumaczenie bez problemu wykonuję na komputerze, natomiast nie jestem w stanie wykonać go ręcznie. Wiem, że są jakieś głosy na temat unowocześnienia formy egzaminu, lecz ja nie mam czasu czekać, aż oficjalnie zmieni się prawo – muszę wykorzystywać szybko czas, zanim SM znów zaatakuje (…)

Bo cały mój zapał, praca, chęć wykonywania zawodu który się kocha wiszą zawieszone są na cienkiej niteczce… czy sprawność ręki wróci mi na tyle, że dam radę przez 4 godziny w miarę czytelnie pisać, czy w przede dniu egzaminu SM nie zaatakuje znowu, czy znów efektem nie będzie dyzartria (którą można korygować u logopedy, ale nie zawsze skutecznie)… Bardzo liczę na Pani pomoc i radę.

Pani Renato, Pani głos jest poważany i liczy się w tym hermetycznym środowisku tłumaczeniowo-prawniczym. Bardzo proszę, niech Pani zwróci uwagę komuś „z góry” na taki problem. A może poradzi mi Pani, do kogo jest sens pisać, apelować, zbierać podpisy?

Jak najbardziej jest sens pisać, apelować i zbierać podpisy. Tylko w ten sposób, zwracając uwagę na problem można dokonać jakiejkolwiek zmiany. Dlatego bardzo dziękuję za Pani głos w tej sprawie, która ‘męczy’ od samego początku środowisko tłumaczy przygotowujących się do egzaminu zawodowego.

Ponieważ każdy obywatel ma prawo składać petycje w związku z działalnością urzędu,  postanowiłam przygotować w tej sprawie PETYCJĘ DO MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI*, którą złożę w imieniu kandydatów na tłumaczy przysięgłych. Petycja ukaże się w przyszłym tygodniu na blogu.

Wszystkich kandydatów i tłumaczy przysięgłych ‘chcących coś zmienić’ zachęcam już dzisiaj do złożenia podpisu i do udziału w tej inicjatywie!

*petycję do organów państwowych można składać we własnym imieniu, a także w imieniu innych osób, jeżeli uzyska się na to ich zgodę. Podstawę prawną takich działań stanowi art.63 Konstytucji oraz art.221 kodeksu postępowania administracyjnego.

Zaprzysiężenie nowych tłumaczy przysięgłych odbędzie się 17 kwietnia 2013 r.

Marzec 18, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · Zostaw komentarz
Tematyka: co dalej, po egzaminie... 

Na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości ukazała się informacja, że zaprzysiężenie tłumaczy przysięgłych odbędzie się 17 kwietnia 2013 r. o godz. 12.00 w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Dokumenty niezbędne do zaprzysiężenia należy składać w terminie do 5 kwietnia 2013 r. (data wpływu do Ministerstwa Sprawiedliwości) w Biurze Podawczym Ministerstwa Sprawiedliwości (8:30-15:30) lub przesłać pocztą na adres Ministerstwa.

Już teraz wszystkim nowym tłumaczom przysięgłym, którzy zdali ostatnio egzamin gratuluję  ‘wejścia do zawodu’. Przygotowującym się do uroczystości zaprzysiężenia, polecam przejrzenie na blogu wpisów z kategorii CO DALEJ, PO EGZAMINIE…

Teksty na egzaminie pisemnym na tłumacza przysięgłego J.ANGIELSKI (21.02.13)

Pani Renato,
zaliczyłam moje pierwsze podejście do egzaminu na tłumacza z j. angielskiego, nie widziałam do tej pory na blogu informacji o tematach, więc podaję moje (z 21.02, godz. 9):
– z pol na ang umowa najmu, dosyć łatwa i standardowa, bez
udziwnień
– z pol na ang artykuł o alimentach – to z Wikipedii
http://pl.wikipedia.org/wiki/Alimenty
– z ang na polski tekst o ustanowieniu pełnomocnika do
reprezentowania w sprawie odzyskania praw do ziemi (tekst
amerykański)
– z ang na pol dziwny i skomplikowany tekst, wyrok sądowy, prawo
międzynarodowe.
Wydaje mi się, że teksty były stosunkowo łatwe, w porównaniu z tymi, jakie trafiały inne osoby, w każdym razie spodziewałam się trudniejszych. Teraz pozostało czekać na wyniki.

P.S. Bardzo dziękuję czytelniczce za e-maila i informacje o tekstach na egzaminie.

Gdzie w Prawie o ustroju sądów powszechnych jest mowa o tłumaczach?

Dzisiaj parę słów o Prawie o ustroju sądów powszechnych. Jak zapewne wiesz ustawa ta reguluje kwestie prawne związane z działaniem sądów powszechnych w Polsce. Określa także  prawa i obowiązki sędziów,  sposób nadzoru nad sądami oraz  finansowanie działalności sądów powszechnych.*)

Ustawa ta była wielokrotnie nowelizowana. O ostatniej nowelizacji było bardzo głośno w mediach. Wzbudziła ona wiele protestów w środowisku sędziowskim, min. dlatego, że powstała przy niewielkim udziale tego środowiska, którego bezpośrednio dotyczy.

Tłumaczy dotyczy tylko art. 5 Prawa o ustroju sądów powszechnych. Ustanowienie tłumacza   jest traktowane przez prawo jako uprawnienie procesowe przysługujące stronie.

Dla przypomnienia uprawnienia procesowe stron, na przykład, w postępowaniu karnym to: składanie wniosków dowodowych,  wypowiadanie się co do wszystkich kwestii podlegających rozstrzygnięciu,  zadawanie pytań osobom przesłuchiwanym,  ustosunkowanie się do przedmiotu postępowania,  składanie środków zaskarżenia od wydanych rozstrzygnięć,…  oraz ustanowienie tłumacza jeżeli zachodzi potrzeba przesłuchania: głuchego lub niemego, a nie wystarcza porozumienie się z nim za pomocą pisma, lub osoby nie władającej językiem polskim.

Tłumacza należy także wezwać, jeżeli zachodzi potrzeba przełożenia na język polski pisma sporządzonego w języku obcym lub odwrotnie albo zapoznania oskarżonego z treścią przeprowadzanego dowodu (patrz art. 204 kodeksu postępowania karnego).

Warto zauważyć, że ani Prawo o ustroju sądów powszechnych, ani kodeks postępowania karnego (art. 204) nie mówi o tłumaczu przysięgłym – podkreślam to, bo zdarza się dość często, że sądy powołują do czynności ‘ad hoc’ tłumaczy, których nie ma na liście ministerialnej (tłumaczy nieprzysięgłych). Jest to zgodne z przepisami. Jest taka możliwość. Zarówno w sądach, jak i na etapie postępowania przygotowawczego (Policja, prokuratura) mogą tłumaczyć tłumacze nieprzysięgli (np. kandydaci na TP).

Przy okazji wrócę do komentarzy pod jednym z moich lipcowych wpisów na blogu. Autorem komentarza był komendant Policji. Zostałam przez niego poproszona o wypowiedź na temat możliwości występowania w roli tłumacza funkcjonariusza Policji znającego dany j. obcy – chodziło o sytuację, gdy nie ma możliwości ‘ściągnięcia’ tłumacza przysięgłego  do komisariatu, a należy bezwzględnie przyjąć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa od obcokrajowca.

Słusznie stwierdziłam wtedy, że wezwanie tłumacza do czynności wskazanych treścią art. 204 § 1 i 2 kodeksu postępowania karnego jest obligatoryjne także wówczas, gdy funkcjonariusz organu procesowego zna określony język obcy. Nie może on wtedy odstąpić od wezwania tłumacza i dokonać tłumaczenia samodzielnie – patrz wyrok Sądu Najwyższego  z 28.2.1978r., sygn. akt: I KR 12/78 (OSPiKA 1979, nr 9, poz. 148).

W opinii Sądu Najwyższego takie zachowanie mogłoby naruszyć prawo do rzetelnego procesu sądowego. Zresztą wielokrotnie w literaturze i orzecznictwie podkreśla się, że  prawo do udziału tłumacza w postępowaniu to przesłanka rzetelnego procesu.

Przykładem może być nie tylko przedstawiony powyżej wyrok Sądu Najwyższego. Do rzetelności postępowania karnego odwołuje się także bardzo ważna dla tłumaczy przysięgłych  DYREKTYWA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY 2010/64/UE z dnia 20 października 2010 r. w sprawie prawa do tłumaczenia ustnego i tłumaczenia pisemnego w postępowaniu karnym (art. 2 pkt. 8 i w art. 3 pkt. 9), do której będę jeszcze wielokrotnie wracać na blogu.

—————————————————————————

*) do sądownictwa powszechnego należą sądy rejonowe, okręgowe i apelacyjne. Sądami powszechnymi nie są sądy administracyjne (wojewódzkie sądy administracyjne  i Naczelny Sąd Administracyjny)

Czy dokumenty do spisania aktu notarialnego mogą być tłumaczone przez tłumacza nieprzysięgłego?

Marzec 1, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 3 komentarze
Tematyka: u notariusza, z życia TP 

Dzisiaj pod moim wpisem o tłumaczeniu aktów notarialnych pojawił się komentarz, na który chciałabym na szybko odpowiedzieć na blogu, bo te kwestie mogą być interesujące dla kandydatów i początkujących przysięgłych.

Pytanie czytelniczki: Czy dobrze rozumiem, że tłumacz przysięgły ma obowiązek obecności (a więc tłumaczenie ustne treści aktu) przy podpisywaniu aktu notarialnego, ale niekoniecznie musi tłumaczyć wcześniej dokument pisemnie???

Po pierwsze, to nie tłumacz przysięgły ma obowiązek obecności podczas aktów notarialnych. To stawający*, którzy spisują akt notarialny z udziałem cudzoziemca nie władającego językiem polskim muszą zadbać o to, aby podczas czynności notarialnych z udziałem cudzoziemca był obecny tłumacz przysięgły. Różnica jest zasadnicza. Przyjmując zlecenia od sądów, Policji, prokuratury, tłumacz przysięgły nie może odmówić, natomiast notariuszowi, który dzwoni z prośbą, żeby przysięgły przyszedł do kancelarii, bo jest ‘akt z cudzoziemcem’ przysięgły odmówić może.

Po drugie, tłumaczenie pisemne a tłumaczenia ustne a vista (bo z takim rodzajem tłumaczenia mamy tutaj do czynienia) w kancelarii notarialnej, to dwie różne sprawy. Tłumaczenie pisemne może jak najbardziej wykonać tłumacz bez uprawnień. Często jest właśnie tak, że ktoś z pracowników w firmie (j. angielski) robi robocze tłumaczenie.

Pytanie czytelniczki: Pytam w kontekście długiej umowy spółki, którą zakładam z Włochami. Umowę sama chętnie przetłumaczę. Zaufanie mamy 100% do siebie i wystarczyłaby nam obecność pani tłumacz przysięgłej tylko formalnie podczas spotkania z notariuszem. Czy takie rozwiązanie jest możliwe i nie kwestionuje mocy prawnej podpisanej umowy spółki, gdzie wspólnikami są Włosi i Polka?

Umowę oczywiście może Pani przetłumaczyć we własnym zakresie, ale aby akt notarialny doszedł do skutku i był ważny, podczas czynności notarialnych musi być obecny tłumacz przysięgły. To nie jest tylko czysta formalność (złożenie podpisu). Przysięgły musi przetłumaczyć akt ustnie wszystkim obecnym, którzy po zakończeniu potwierdzą na piśmie, że treść aktu została przez nich zrozumiana. Tłumacz przysięgły musi parafować strony aktu oraz złożyć swój podpis obok podpisu notariusza i pozostałych stawających. Notariusz umieści także w komparycji aktu notarialnego (lub w końcowej adnotacji) dokładne dane tłumacza przysięgłego spisane z jego dowodu osobistego oraz świadectwa TP (licencji zawodowej). Jak więc widać proponowane przez Panią rozwiązanie nie jest możliwe, i nie ma to nic wspólnego z zaufaniem wspólników udających się do notariusza w celu spisania umowy spółki.

* w j. prawniczym tak nazywają się strony zawierające umowę w formie aktu notarialnego