Ta strona korzysta z plików cookie. Musisz zaakceptować zgodę na ich używanie klikając tutaj

Tłumacz Przysięgły na You Tube?

Wczoraj uczestniczyłam w konferencji ‘Rapid E-learning Meeting’ . Organizator  tych spotkań – Digital Knowledge Village – to warszawskie  centrum nowych technologii. Zorientowani są na podmioty działające w obszarze nowoczesnych mediów, wymiany wiedzy i komunikacji marketingowej.

We wczorajszym  spotkaniu uczestniczyli twórcy nowoczesnego e-learningu oraz  osoby odnoszące sukcesy  w  nowych mediach (blogerzy, Youtuberzy, podcasterzy). Było też  sporo osób działających w obszarze III sektora (NGO)  oraz środowiska startapowego.

Co ja tam robiłam?

Nie wiem, czy wiesz, ale od kilku lat działam aktywnie w obszarze e-learningu i nowych mediów. Poniżej moja historia:

Jak się to wszystko zaczęło?

Zupełnie przez przypadek. Swoją przygodę z blogowaniem zaczęłam 6 lat temu. Początkowo zamierzałam pisać na blogu wyłącznie o  tłumaczeniu prawniczym. Ale życie, jak to już nie raz bywało, skorygowało moje plany…

W lipcu 2011 r. weszła  bowiem w życie nowelizacja ustawy, która otworzyła zawód tłumacza przysięgłego na osoby bez wykształcenia filologicznego. Dostawałam wtedy od czytelników bardzo dużo pytań dotyczących egzaminu na tłumacza przysięgłego.

Szczególnie osoby spoza branży były zainteresowane, jak ‘od środka’ wygląda zawód tłumacza przysięgłego. Zaczęłam więc pisać i odpowiadać  na pytania.

Pisałam o tłumaczach , …i dla tłumaczy . Szczególnie tych młodych, którzy wchodzą w ten zawód. Bo to w nich widziałam nadzieję na zmianę na lepsze.

Był nawet moment, że myślałam o współpracy ze stowarzyszeniem tłumaczy przysięgłych. …Że może byśmy zrobili tak coś razem.. Szybko jednak pozbyłam się złudzeń.

W 2013r. TEPIS odmówił objęcia mojej działalności patronatem pożytku zawodowego. Pomimo tego, że spełniłam wszystkie wymogi formalne, dostałam oficjalne pismo odmowne od Rady Naczelnej Tepis-u.

Nie i kropka. Z tego co robię pożytku zawodowego nie ma. Dałam więc sobie spokój. Nie będę się ‘kopać z koniem’.

Później była petycja do ministra sprawiedliwości. Organizowałam ją sama. Chodziło o wprowadzenie komputerów na egzaminie na tłumacza przysięgłego. Zebrałam w Internecie ponad 1000 podpisów i wysłałam petycję do ministerstwa.

Dostałam w odpowiedzi  ’okrągłe pismo’. Takie ładne, z pieczątką i podpisem urzędnika. Cytować nie będę, bo szkoda czasu.

Ale coś się wtedy ruszyło. Państwowa Komisja Egzaminacyjna wyraziła się pozytywnie, co do wprowadzenia komputerów. Akceptacja była, ale niestety brak wykonania. Od 4 lat czekamy na te komputery, i nic. Jest rok 2017 i  w dalszym ciągu egzamin zawodowy na tłumacza przysięgłego zdaje się ręcznie.

Fajne było to, że tyle osób poparło wtedy tę petycję. To dało mi siłę… Bardzo wtedy tego potrzebowałam :-)

Wtedy właśnie zorganizowałam mój pierwszy kurs e-learningowy.

Od dawna otrzymywałam prośby o pomoc w przygotowaniu do egzaminu zawodowego . odsuwałam to jednak od siebie.

Ja mam uczyć??? Mój Boże, przecież zawsze od tego uciekałam. Nie chciałam być nauczycielką!!! Ja chciałam się R O Z W I J A Ć.  Non stop!  Najlepiej 24h/7.

No i  co? Mam to, czego chciałam. Na wczorajszej konferencji organizowanej przez Digital Knowledge Village siedziałam wśród ‘pięknych i młodych’. To nie ja byłam prelegentem, tylko oni. I widzę, ile pracy przede mną.

Przykładowo Arlena Witt – filolog, nauczycielka j. angielskiego, Youtuberka, która na swoim kanale ‘Po cudzemu’ uczy Polaków poprawnej wymowy w j. angielskim. I robi to rewelacyjnie.  Dziewczyna ma ewidentnie talent sceniczny i ‘niezły pazurek’. Warto wejść na jej kanał na YT i posłuchać. Kto nie chciałby mieć takiej nauczycielki j. angielskiego?

Niewątpliwie,  żeby stworzyć coś wartościowego, trzeba mieć w sobie pasję i pragnienie wniesienia czegoś w życie innych. Wszyscy to potwierdzą. A sprzęt??? Arlena uważa, że do zrobienia filmu na You Tube wystarczy kamera w smartfonie. No, nie wiem, nie wiem….

E-learning i dzielenie się wiedzą w Internecie staje się modne. I zabierają się za to coraz młodsi ludzie. To cieszy, szczególnie, że są to treści dobre merytorycznie.

Kto wie, może powstaną za jakiś czas na You Tube  także wartościowej kanały redagowane przez  tłumaczy przysięgłych. Bo dzisiaj to niestety w większości  filmiki typu: reklamówki i wizytówki. Jest ich ‘na pęczki’. I nikogo to nie rusza.

Może  kiedyś doczekamy się  wartościowego contentu :-)

Które książki polecacie do egzaminu na tłumacza przysięgłego?

Sierpień 21, 2017 · Autor wpisu: Renata Świgońska · Zostaw komentarz
Tematyka: dla początkujących 

Jak to możliwe, że tłumaczka przysięgła ma taki fatalny akcent?

Sierpień 16, 2017 · Autor wpisu: Renata Świgońska · Zostaw komentarz
Tematyka: egzamin pisemny, przygotowania do egzaminu 

‘…U mnie na osiedlu jest taka jedna przysięgła. Jak usłyszałam, jak ta kobieta mówi po angielsku, to się załamałam. Nauczycielka w podstawówce mojego syna ma lepszy akcent, niż ona. Żenada! Słyszałam, że trudno jest zrobić sobie przysięgłego, ale bez przesady. Przez kilka lat mieszkałam w Anglii i zaczynam się zastanawiać, czy nie spróbować. Co Pani myśli?  Po angielsku mówię bardzo dobrze, i mam bardzo dobry akcent. Poradziłabym sobie?

Może zacznijmy od odpowiedzi na pytanie, czy tłumacz przysięgły musi mieć ‘wzorowy akcent’. Oczywiście,  że bardzo dobrze jak ma dobrą wymowę i intonację, ale znam osobiście kilku świetnych  tłumaczy, którzy w j. obcym mówią słabo. Lepiej się ich czyta, niż słucha.

Jak to możliwe? Oprócz braku treningu i kontaktu z żywym językiem mówionym, to często kwestia osobowości. Wśród tłumaczy jest naprawdę dużo osób, które nie  mają tego, co potocznie nazywamy ‘gadanym’, i to zarówno w j. obcym, jak i polskim. To często kwestia osobowości.

Przeciętny tłumacz pisemny większość czasu  spędza w domu, przed komputerem. Z ludźmi spotyka się rzadko. Small-tak i udzielanie się towarzysko nie jest jego mocną stroną. To w większości introwertycy, którzy decydując się na specjalizację pisemną, są świadomi odosobnienia, w jakim przyjdzie im pracować, i postrzegają to jako PLUS. Mało mówią, dużo czytają.  Świetnie piszą i bardzo dobrze radzą sobie z internetowym researchem. Często mają umiejętności copywriterskie i redaktorskie.

Na egzaminie na tłumacza przysięgłego jest, co prawda, bardzo trudny egzamin ustny, ale praktyka zawodowa tłumaczy przysięgłych nie pozostawia złudzeń. Tłumaczenia ustne  to  ok. 5-10% zleceń, zależnie od miejscowości, w której tłumacz żyje i pracuje.  Co więcej, ci z nas którzy ustnie tłumaczyć nie lubią,  mogą w trakcie praktyki zawodowej ograniczyć się do przyjmowania zleceń pisemnych. Nie dotyczy to oczywiście  tłumaczeń ustnych dla sądów i urzędów, których , co do zasady, odrzucać nie można.

Czy w Pani przypadku warto się przygotowywać do egzaminu? Pani Joanno, żeby odpowiedzieć na to pytanie, musiałabym najpierw zobaczyć, jak Pani pisze i parafrazuje teksty. Musiałabym także sprawdzić Pani umiejętności z zakresu ‘Reading Comprehension’ tekstów specjalistycznych z zakresu prawa. Później porozmawiałybyśmy o błędach  w Pani  tłumaczeniach. Dopiero na samym końcu, posłuchałabym Pani akcentu i wymowy. Na egzaminie ustnym można bowiem  z tego tytułu uzyskać maksymalnie 20 pkt na na 200 możliwych.

Podsumowując, piękna wymowa i intonacja to przysłowiowa ‘wisienka na torcie’, podobnie jak  ’savoir-vivre’ w relacjach międzyludzkich.  Ułatwia życie.  Wspaniale jeżeli jest.  Jego brak utrudnia komunikację,  ale jej nie przekreśla ;-)