Ta strona korzysta z plików cookie. Musisz zaakceptować zgodę na ich używanie klikając tutaj

Najnowsze zmiany w ustawie o zawodzie tłumacza przysięgłego – III transza deregulacji

Sierpień 28, 2015 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 9 komentarze
Tematyka: deregulacja zawodu 

Jeżeli słuchaliście dzisiaj wiadomości, to już wiecie. Prezydent Andrzej Duda podpisał wczoraj trzecią – najobszerniejszą – transzę deregulacji, obejmującą sto zawodów. Wśród zawodów objętych nowelizacją podpisaną przez prezydenta jest między innymi zawód tłumacza przysięgłego.

Piszę ten artykuł, bo właśnie usłyszałam w radiu o ‘uwolnieniu zawodu tłumacza przysięgłego’. Chciałabym uspokoić czytelników bloga zainteresowanych tematem egzaminu, że żadnych poważnych zmian dotyczących dostępu do zawodu oraz przebiegu egzaminu ustawa podpisana wczoraj przez Prezydenta Andrzeja Dudę nie wprowadza.

Wczorajsze zmiany nie są zresztą żadnym większym zaskoczeniem. Wiadomo było o nich od dawna. Projekt ustawy już w kwietniu tamtego roku wpłynął do Sejmu i z przebiegiem procesu legislacyjnego można było się zapoznać na stronach Sejmu RP: LINK TUTAJ

[W pierwotnej treści wpisu było parę błędów, które słusznie zostały wypunktowane przez czytelników bloga w komentarzach pod wpisem. Przepraszam i za uwagi dziękuję szczególnie Pani Katarzynie. Poniższa treść została zmieniona i uzupełniona komentarzami czytelników]

A TERAZ KRÓTKO I ZWIĘŹLE,

I. Co się zmieni  dla KANDYDATÓW NA TŁUMACZY PRZYSIĘGŁYCH po wejściu ustawy w życie?*

  • Minister Sprawiedliwości będzie mógł zwolnić kandydata na tłumacza przysięgłego z wymogu posiadania odpowiedniego wykształcenia, szczególnie wtedy, gdy liczba tłumaczy przysięgłych określonego języka jest niewystarczająca;

„Do tej pory trzeba było mieć ukończone studia wyższe i tytuł magistra; teraz w znowelizowanym tekście jest napisane, że tłumaczem przysięgłym może być osoba, która ukończyła studia wyższe – i na tym koniec. (…)  Oznacza to , że OBECNIE WYSTARCZY mieć TYTUŁ LICENCJATA LUB INŻYNIERA, bo studia wyższe to również studia pierwszego stopnia (czyli licencjackie/inżynierskie).
Minister może zwolnić z tego obowiązku, a to oznacza, że wyjątkowo do egzaminu będą mogły przystępować osoby z wykształceniem tylko średnim.”

II. Co się zmieni po wejściu ustawy w życie dla TŁUMACZY PRZYSIĘGŁYCH?

  • Minister Sprawiedliwości będzie mógł zawiesić tłumacza przysięgłego NA JEGO WNIOSEK na okres 5 lat;
  • Z tytułu odpowiedzialności zawodowej wobec tłumacza przysięgłego może być orzeczona kara pieniężna (powiększył się więc katalog kar ;-) )

Minister może zawiesić tłumacza na jego wniosek (…) Może go zawiesić na 5 lat w drodze decyzji z powodu 3-letniej przerwy (jako powiedzmy rodzaj kary czy konsekwencji nie wykonywania zawodu – tak było dotychczas), albo też może zawiesić na 5 lat na wniosek tłumacza – z powodów innych – tę możliwość dodano teraz.

Podsumowując. Trudno mówić w kontekście III transzy deregulacji o uwolnieniu zawodu tłumacza przysięgłego. Mamy parę kosmetycznych zmian. I tyle. Żadnej rewolucji

Zresztą osobom zainteresowanym polecam samodzielną lekturę art. 14  ustawy, który wprowadza właśnie zmiany do ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego.

Aby przeczytać cały tekst ustawy z dnia 5 sierpnia 2015r. o zmianie ustaw regulujących warunki dostępu do wykonywania niektórych zawodów  KLIKNIJ TUTAJ:

—————

*Ustawa wejdzie w życie w ciągu 60 dni od jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw RP.

Czy zmiany dotkną „starych” przysięgłych, czy tych, którzy zdali egzamin na obecnych zasadach?

Jestem doktorem nauk humanistycznych i nauczycielem akademickim na germanistyce z dziewięcioletnim stażem. W czerwcu br. ukończyłem IPSKT na UW (z wynikiem bdb). Obecnie prowadzę własną działalność gospodarczą w zakresie tłumaczeń.

Po ukończeniu IPSKT zapisałem się na egzamin na tłumacza przysięgłego. Pisemny zdałem, ustnego niestety już nie. Podobnie zresztą jak reszta koleżeństwa ze studiów (w sumie zdawało nas 7 osób). Cały egzamin zdało zaledwie ok. 20 % kandydatów. Biorąc pod uwagę moje wykształcenie i doświadczenie zawodowe, uważam, że do egzaminu byłem dobrze przygotowany. Podobne zdanie mam o koleżankach z IPSKT.

Moim zdaniem zdecydowana większość obecnych tłumaczy przysięgłych nie zdałaby egzaminu na tłumacza w tym kształcie i przy takich kryteriach. Czy nie powinni oni być zatem również poddani egzaminowi, który zweryfikowałby ich kompetencje?

Jestem głęboko zirytowany tą sytuacją, ale postanowiłem, że nie odpuszczę i wysłałem kolejne zgłoszenie na egzamin. Zastanawiam się jednak, czy ma to sens, bo – jak przeczytałem na Pani stronie internetowej – mają być w przyszłości jakieś zmiany (głównie chodzi mi o rozdzielenie uprawnień na pisemne i ustne).

W związku z tym miałbym zasadnicze pytanie: w jaki sposób zmiany dotknęłyby „starych” tłumaczy (uprawnienia sprzed wejścia ustawy z 2004 r.) i tych, którzy zdali egzamin na tłumacza przysięgłego na obecnych zasadach?

Szczerze mówiąc, to na Pana miejscu, dałabym sobie na razie spokój ze zdawaniem egzaminu. Poczekałabym dopóki ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości nie padnie jakaś ‘poważna’ deklaracja, co do tego, jak zostanie rozwiązana kwestia tych tłumaczy, którzy zdobyli uprawnienia zawodowe przez wprowadzeniem podziału na TP pisemnych i ustnych.

Tak, jak wspomniałam we wcześniejszym wpisie, okazja ku temu będzie na konferencji branżowej w marcu. Ja niestety nie jestem władna do rozstrzygania takich kwestii publicznie. Nie jestem w stanie udzielić Panu odpowiedzi na pytanie postawione w tytule dzisiejszego wpisu.


PODZIAŁ na tłumaczy przysięgłych pisemnych i ustnych – CO TO BĘDZIE?

O tym, że Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad wprowadzeniem podziału przysięgłych na tłumaczy ustnych i pisemnych mówi się już od prawie dwóch lat.

W tamtym roku na konferencji branżowej dla tłumaczy,  Naczelnik Wydziału Tłumaczy, Bolesław Cieślik, potwierdził publicznie, że w ministerstwie trwają prace nad takim podziałem. Zmiany miałyby dotyczyć także zmian w przeprowadzaniu egzaminu zawodowego. Byłby osobny egzamin pisemny, i osobny egzamin ustny.

W listopadzie, podczas panelu dyskusyjnego z członkami i konsultantami PKE, na konferencji MEDIUS CURRENS w Toruniu, do którego zostałam zaproszona jako przedstawiciel kandydatów na tłumacza przysięgłego, potwierdzono, że ‘coś jest na rzeczy’. Nie uzyskałam jednak na ten temat żadnych szczegółowych informacji.

Do przeprowadzenia takich zmian konieczna jest bowiem zmiana nie tylko rozporządzenia, ale także ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego. To duże przedsięwzięcie także od strony logistycznej i organizacyjnej.

Wiem, że Bolesław Cieślik,  naczelnik Wydziału Tłumaczy Przysięgłych w  Ministerstwie Sprawiedliwości oraz nowy przewodniczący PKE, dr Adam Szafrański wezmą udział w dyskusji panelowej, która odbędzie się w marcu 2014, podczas konferencji branżowej dla tłumaczy. Dyskusja ma dotyczyć problemów związanych z dostępem do zawodu tłumacza przysięgłego. Myślę, że po tej dyskusji z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości będziemy wiedzieć więcej na ten temat.

Dodam tylko, że zmiany mogą dotknąć ‘bardzo negatywnie’ tłumaczy przysięgłych, którzy już posiadają uprawnienia zawodowe. Ponieważ nie mam wiedzy pewnej, a ‘rewolucyjne informacje’, którą posiadam pochodzą ‘z kuluarów konferencji’,  wstrzymam się na razie od wszelkich spekulacji na ten temat.

Nie wiem jeszcze, czy wezmę udział w tej konferencji branżowej. Tych, którzy się zdecydują na udział, zapraszam do zadawania pytań.

P.S. Link do rejestracji na ‘The Localization and Translation Conference’ jest TUTAJ.

Panel dyskusyjny z członkami i konsultantami Państwowej Komisji Egzaminacyjnej (16.XI.13)

Panel dyskusyjny z członkami i konsultantami PKE, o którym mowa w tytule dzisiejszego wpisu, odbył się w sobotę, 16.XI, na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Panel odbył się  na zakończenie Ogólnopolskiej Konferencji Przekładoznawczej MEDIUS CURRENS IV „Kierunki i problemy badań przekładoznawczych w Polsce i na świecie”, która zgromadziła środowisko akademickie (teoretyków i dydaktyków przekładu) z całego kraju.

Do wzięcia udziału w dyskusji panelowej zostałam zaproszona przez dr hab. Lecha Zielińskiego, konsultanta Państwowej Komisji Egzaminacyjnej, któremu jeszcze raz pragnę serdecznie podziękować za pomysł i inicjatywę.

Pomysł zorganizowania takiego panelu był bezprecedensowy.  Do tej pory, z tego co wiem,  tego rodzaju wydarzenie nie miało miejsca. Oto bowiem, przy jednym stole zasiedli do konfrontacji stanowisk i poważnej dyskusji  przedstawiciele różnych środowisk.

Z jednej strony byli przedstawiciele środowisk akademickich, którzy na co dzień zajmują się dydaktyką przekładu prawniczego na studiach podyplomowych – środowisko to reprezentowała dr hab. Iwona Anna Ndiaye (profesor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego), z drugiej strony członkowie i konsultanci Państwowej Komisji Egzaminacyjnej przy Ministrze Sprawiedliwości, a z trzeciej kandydaci na tłumacza przysięgłego i adepci zainteresowani zdobyciem uprawnień zawodowych.

Państwową Komisję Egzaminacyjną podczas dyskusji reprezentował dr hab. Artur Kubacki oraz  dr hab. Lech Zieliński, członkowie i konsultanci Państwowej Komisji Egzaminacyjnej. Kandydatów na tłumacza przysięgłego podczas dyskusji panelowej, ich wątpliwości i głosy krytyczne dotyczące organizacji i przebiegu państwowego egzaminu na tłumacza przysięgłego reprezentowałam ja, autorka bloga TlumaczeniaPrawnicze.com.pl

Podczas naszego sobotniego spotkania przedstawiłam głosy krytyczne, opinie i wątpliwości kandydatów, które docierały do mnie przez ostatnie 2,5 roku prowadzenia bloga. Do większości tych postulatów Komisja ustosunkowała się bardzo pozytywnie.  Tak jak wspominałam we wczorajszym wpisie, PKE pracuje w nowym składzie. Rozpoczęła się nowa kadencja. Będą zmiany.

Większość szeroko pojętego środowiska odczuwa potrzebę zmian i wprowadzenia większej przejrzystości w sposobie organizacji i przebiegu egzaminu na tłumacza przysięgłego. Niemałą rolę w uświadomieniu ‘mnogości problemów’  odegrali sami czytelnicy mojego bloga, którzy spontanicznie, po odbytym egzaminie,  przesyłali mi do ‘upublicznienia’ swoje ‘wątpliwości i uwagi krytyczne’.

W tym miejscu chciałabym bardzo podziękować wszystkim czytelnikom za ich zaangażowanie w tworzenie wpisów na blogu, za wszystkie komentarze i liczne dowody sympatii. Bardzo dziękuję za wszystkie e-maile, na które nie zawsze odpowiadam z braku czasu, ale które zawsze czytam z dużą uwagą.

O planowanych zmianach, o których dowiedziałam się od członków i konsultantów PKE będę pisać w kolejnych wpisach. Jest tego naprawdę  dużo. Utworzyłam na blogu specjalną kategorię ‘Państwowa Komisja Egzaminacyjna’. Mam nadzieję, że pomoże to nam w jeszcze lepszej komunikacji i wzajemnej wymianie poglądów.

Poprzyj stanowisko BFT w sprawie ustawy deregulacyjnej!

Użytkownicy Branżowego Forum Tłumaczy wspólnymi siłami napisali list, w którym protestują przeciwko deregulacji zawodu tłumacza przysięgłego. Wielu moich czytelników korzysta z BFT, a tych, którzy tam jeszcze nie trafili, informuję, że to chyba jedno z najbardziej opiniotwórczych miejsc w Internecie, jeżeli chodzi o branżę tłumaczeń.  Warto tam zaglądać, bo można się wiele dowiedzieć od starszych kolegów po fachu.

Zgodnie z sugestią jednej z czytelniczek mojego bloga, wklejam poniżej projekt listu i zachęcam do podpisywania deklaracji, również tłumaczy nieprzysięgłych. Link z podpisami znajduje się na końcu tekstu.

Szanowni Państwo!

19 czerwca 2013 r. skierowany został do konsultacji społecznych oraz uzgodnień międzyresortowych projekt ustawy o zmianie ustaw regulujących warunki dostępu do wykonywania niektórych zawodów (dalej: ustawy deregulacyjnej), obejmującej również zawód tłumacza przysięgłego. Niniejszym społeczność internetowa tłumaczy (także przysięgłych) skupiona na Branżowym Forum Tłumaczy* (http://forumtlumaczy.pl/) przedstawia stanowisko na jego temat. Jest ono zdecydowanie krytyczne i postaramy się je jak najskuteczniej uzasadnić poniżej.

Oprócz kilku innych zmian, do jakich odniesiemy się niżej, ustawa deregulacyjna przewiduje zmianę ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego w zakresie zniesienia wymogu ukończenia studiów magisterskich przez osobę, która może zostać tłumaczem przysięgłym, a zastąpienie go wymogiem posiadania wykształcenia co najmniej średniego. Sprowadzając problem do postaci konkretnej: w naszej opinii zastąpienie wymogu ukończenia przez kandydatów studiów magisterskich wymogiem posiadania wykształcenia średniego oznacza ni mniej ni więcej, że do egzaminu dopuszczającego do wykonywania zawodu przystąpić będą mogły osoby nawet bez zdanego egzaminu maturalnego, a jedynie ze świadectwem ukończenia szkoły średniej.

Najistotniejsze sprawy, jakich dotyczy nasze krytyczne stanowisko, to:
1) niesłuszne założenie autorów projektu uzasadnienia zmian w ustawie o zawodzie tłumacza przysięgłego, jakoby tłumacze przysięgli nie dokonywali w toku swoich czynności analiz naukowych, co ma uzasadnić zniesienie wymogu wyższego wykształcenia magisterskiego dla kandydatów do zawodu,
2) drastyczne obniżenie wymogów dla kandydatów do zawodu w stosunku do regulacji obowiązujących w przeszłości,
3) obawa o złagodzenie kryteriów oceny na państwowym egzaminie na tłumacza przysięgłego jako konsekwencję zniesienia wymogu wykształcenia wyższego dla kandydatów,
4) obawa o złą jakość tłumaczeń sporządzanych przez osoby bez wykształcenia wyższego, które wobec takiego potencjalnego złagodzenia kryteriów przejdą pomyślnie egzamin.

Przedstawione na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości uzasadnienie projektu zmiany ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego dotyczące zniesienia wymogu ukończenia studiów magisterskich przez kandydata do zawodu zawarto tylko w jednym akapicie, a właściwie w jednym zdaniu: „Zdaniem projektodawców tłumacze przysięgli, wykonując swoje czynności, nie muszą dokonywać naukowych analiz, stąd wystarczające jest wykształcenie średnie, jako umożliwiające do przystąpienia do egzaminu na tłumacza przysięgłego.” (s. 49 uzasadnienia). Bez słowa wyjaśnienia, jakie konkretnie podstawy do takiego stwierdzenia znaleźli autorzy (ministerialne uzasadnienie jest, niestety, bez podpisów).

Tymczasem zacznijmy od tego, że kandydaci do zawodu tłumacza przysięgłego zdają egzamin oparty głównie na tekstach prawnych i prawniczych. Systemy prawne poszczególnych krajów różnią się, często w dość istotny sposób. Tłumacz przysięgły zmuszony jest więc pracować w oparciu o teksty paralelne, czytać ustawy, studiować zakresy obowiązków poszczególnych instytucji itp. A na rzetelne przetłumaczenie tekstu pozwala tylko dokładna jego analiza. Czyli właściwie jest wręcz odwrotnie niż uważają autorzy projektu.

Po zdaniu egzaminu nikt nie sprawuje kontroli nad pierwszymi krokami tłumacza przysięgłego. Brak instytucji mentora, opiekuna, obecnej w wielu zawodach, takich jak notariusz, adwokat czy nauczyciel. Tłumacz przysięgły od razu staje się zawodowo samodzielny. Stąd niezwykle istotne jest, aby do tej profesji, uznawanej za zawód zaufania publicznego, dopuszczani byli jedynie ci, którzy prezentują dojrzałość myślenia, potrafią wykazać się refleksją i krytycyzmem wobec własnych umiejętności i dostępnych materiałów. Tę dojrzałość nabywa się dopiero w trakcie pracy analitycznej, takiej jak opisana wyżej.

Skoro autorzy uzasadnienia poskąpili informacji na temat tego, co rozumieją przez „analizy naukowe”, należałoby się odwołać do najbliższego temu pojęciu sformułowania z metodologii naukowej, którym jest krytyczna analiza naukowa obejmująca analizę i krytykę naukową literatury przedmiotu w zakresie wybranego zagadnienia. Tak rozumiana analiza naukowa jest domeną pracy naukowej wykonywanej w ośrodkach akademickich oraz badawczo-rozwojowych. W związku z tym rodzi się pytanie: może wobec tego należałoby znieść wymóg wykształcenia wyższego we wszystkich zawodach za wyjątkiem stanowisk naukowych oraz naukowo-dydaktycznych?

Co więcej, argument o zbędności wykształcenia wyższego wobec niewykonywania przez tłumaczy przysięgłych analiz naukowych jest o tyle chybiony, że studia wyższe I i II stopnia nie przewidują pracy naukowej i nie kończą się uzyskaniem stopnia naukowego, a tytułu zawodowego. Polegają one na zgłębianiu wiedzy w ramach ustalonego programu oraz na kształceniu i rozwijaniu umiejętności ogólnych, w tym myślenia krytycznego, samodoskonalenia i samodzielnej pracy, w zawodzie tłumacza przysięgłego niezbędnych. Tu warto dodać, że w przeciwieństwie do innych zawodów, jak np. niektóre zawody ekonomiczne (księgowość, rachunkowość), kształcenia umiejętności tłumaczenia nie prowadzi się na poziomie ponadgimnazjalnym, np. w liceach profilowanych, z powodów oczywistych – są to umiejętności, które dopiero mogą być rozwijane w toku kształcenia akademickiego lub na jego podbudowie.

Nic więc dziwnego, że wykształcenie wyższe jest obecnie standardowym wymogiem w przypadku wielu stanowisk administracyjno-urzędniczych, choć osoby te nie wykonują samodzielnie pracy, a pozostają w stosunku zależności służbowej. Biorąc pod uwagę, że zgodnie z ustawą o zawodzie tłumacza przysięgłego, tłumacze przysięgli obowiązani są sporządzać tłumaczenia na żądanie organów administracji publicznej, zaś organy te na podstawie ich tłumaczeń wydają rozstrzygnięcia merytoryczne, jaka jest racja dla zniesienia wymogu wykształcenia wyższego tej grupy zawodowej?

Warto też wspomnieć, że historycznie rzecz biorąc, wymóg wykształcenia wyższego dla kandydatów do zawodu istniał od roku 1968 (§ 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 19 sierpnia 1968 r. w sprawie tłumaczy przysięgłych, Dz. U. z 1968 r. Nr 35, poz. 244). Przewidywana w ustawie deregulacyjnej rezygnacja z wykształcenia wyższego jest zatem niczym innym, jak drastycznym obniżeniem wymogów. Tym bardziej wydaje się, że jej uzasadnienie powinno być obszerniejsze niż lakoniczne zacytowane wyżej stwierdzenie projektodawców, że wykształcenie wyższe jest zbędne, bo tłumacz przysięgły nie wykonuje analiz naukowych. Jeśli zaś odnosimy się do regulacji zawodu w przeszłości, to poważną deregulacją była, wprowadzona w życie w 2011 roku (Ustawa z dnia 25 marca 2011 r. o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, Dz. U. Nr 106 z 25 maja 2011, poz. 622) zmiana ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego dopuszczająca do egzaminu kandydatów z wykształceniem wyższym, bez konieczności odbywania dodatkowych studiów podyplomowych w zakresie tłumaczeń. Otworzyła ona drogę do zawodu osobom władającym językami rzadkimi, które takich studiów odbyć nie mogły, bo po prostu ich nie było.

Nawiązując jeszcze do kwestii dopuszczania do zdawania egzaminu kandydatów de facto tylko ze świadectwem szkoły średniej, nasuwa się problem następujący. Zważywszy, że zastosowanie wymogu wykształcenia średniego umożliwiłoby przystępowanie do egzaminu osobom, które nie zdały egzaminu maturalnego z języka polskiego oraz obcego (uzyskały poniżej 30% punktów z poziomu podstawowego lub w ogóle nie przystąpiły do matury), i zakładając utrzymanie kryterium punktacji na egzaminie na tłumacza przysięgłego, niepoprawność stylistyczna tekstów, błędy językowe i niska jakość językowa tłumaczenia byłyby niewystarczające do zdyskwalifikowania takiej osoby na etapie egzaminu. Warstwa stylistyczna i jakość językowa tekstu ma wbrew pozorom znaczenie kluczowe, gdyż organy wymiaru sprawiedliwości oraz administracji wykorzystują tłumaczenia w oficjalnej korespondencji z równoważnymi organami za granicą i złej jakości przekład godzi w prestiż polskiej instytucji posługującej się nim.

Dodajmy, że obniżenie stawianych wymagań w zakresie wykształcenia w dużej mierze odbije się na jakości tłumaczeń poświadczonych sporządzanych przez tłumaczy przysięgłych dla jednostek państwowych. W konsekwencji ostateczne koszty procedur niepomiernie wzrosną poprzez działania naprawcze. To wpłynie nie tylko na wydatki na same tłumaczenia, ale na cały proces przeprowadzania spraw (wydłużenie terminów, koszty wszystkich dodatkowych elementów włączonych do sprawy przez wadliwe tłumaczenie, itp.). Poza stroną finansową nie można też pominąć kwestii szkód, jakie mogą ponieść sami zainteresowani w wyniku tłumaczeń wykonanych przez osoby niewystarczająco wykształcone, którym jednak udało się przejść przez egzaminacyjne sito przy założeniach punktacyjnych jak opisane w akapicie poprzedzającym. Wystarczy pomyśleć o tłumaczeniach medycznych, prawnych, budowlanych i innych. Czy państwo w czasach kryzysu i zaciskania pasa planuje dodatkowy ”koszyk pomocy dla ofiar złych tłumaczeń”? Zapewne nie, skoro od 2005 roku, kiedy to weszła w życie ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego, ustawowe stawki za czynności tłumaczy przysięgłych na rzecz jednostek państwowych nie uległy zmianie.

Odnośnie do pozostałych zmian ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, jakie ma wprowadzić ustawa deregulacyjna (zniesienie wymogu ogłaszania przez Ministra Sprawiedliwości listy tłumaczy przysięgłych w formie materialnej i udostępniania jej przez wojewodów w takiej postaci, umożliwienie zawieszenia przez Ministra Sprawiedliwości tłumacza przysięgłego w wykonywaniu przez niego czynności tłumacza na wniosek samego tłumacza i poszerzenie katalogu kar z tytułu odpowiedzialności zawodowej o karę pieniężną), nie widzimy sensu ich komentowania tutaj. Nie mają one z deregulacją dostępu do zawodu nic wspólnego, jako że dotyczą sytuacji osób, które już są tłumaczami przysięgłymi, a więc w żaden sposób nie wpływają na rozszerzenie dostępu do tego zawodu. Biorąc pod uwagę raczej niezbyt obszerną treściowo odpowiednią część uzasadnienia projektu, jedyny wniosek, jaki może się nasunąć co do powodu, z jakiego te zupełnie obce dla istoty rzeczy do projektu deregulacyjnego wprowadzono, to jakieś potencjalne względy redakcyjno–graficzne, by uzasadnienie nie wyglądało na za krótkie. O ewentualnych przypuszczeniach, że zmiany te proponuje się na zapotrzebowanie jakichkolwiek czynności w obrębie ustawy obejmującej zawód, było nie było, regulowany, nie śmiemy nawet myśleć .

Podsumowując nasze stanowisko: proponowane rozwiązanie legislacyjne zniesienia wymogu wykształcenia wyższego magisterskiego dla kandydatów do zawodu tłumacza przysięgłego, jak widać wyżej, jest co najmniej nietrafione, a potraktowanie sprawy w uzasadnieniu lekceważące dla środowiska zawodowego. Największą jednak obawę budzi to, o czym kilkakrotnie pośrednio wspomniano w rozważaniach na wpływ takiej zmiany na przebieg państwowego egzaminu, jakiego zdanie uprawnia do wpisu na listę tłumaczy przysięgłych. Poziom zdawalności tego egzaminu obecnie to ok. 20%. Mówiąc bez ogródek – czy dla idei otwarcia zawodu nie zostaną złagodzone kryteria oceny egzaminu? Akurat grupa zawodowa tłumaczy przysięgłych ma powody, by na piękne hasło zaufania do państwa reagować co najmniej z ostrożnością. Od dawna bowiem jest traktowana po macoszemu w sprawie stawek ustawowych za wykonywane przez nich dla państwa czynności, lekceważona przez organy wymiaru sprawiedliwości, którym zdarza się opóźniać wypłatę wynagrodzenia niekiedy przez kilka lat, oraz zwodzona zmienianymi co kilka lat kryteriami dostępu do zawodu dla osób bez wykształcenia filologicznego. Pozostaje nam liczyć co najwyżej na zdrowy rozsądek tych, którzy się z naszymi argumentami zapoznają i odrzucając wszystkie sprawy pozamerytoryczne, jak sama idea otwierania zawodów i sprzyjający jej polityczny klimat, jednak zagłosują przeciw. Proponowana bowiem zmiana wygląda na pierwszy rzut oka może i atrakcyjnie, ale jej wprowadzenie przyniosłoby stanowczo więcej szkody niż pożytku.

Z poważaniem,

*forum internetowe istnieje od 2006 roku, codziennie spotykają się tu i zabierają głos na wszelkie tematy związane z wykonywaniem zawodu dziesiątki czynnych zawodowo tłumaczy

Kliknij w poniższy link, aby podpisać list:

https://docs.google.com/a/potiuk.com/spreadsheet/ccc?key=0Alunxc9glx2MdGdDTEMtSHpRMHpHOEFEYktGMUJaamc#gid=0

Pozostałe zmiany w zawodzie tłumacza przysięgłego – projekt deregulacyjny III transza

Czerwiec 21, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · Zostaw komentarz
Tematyka: deregulacja zawodu 

Poniżej umieściłam fragment uzasadnienia do projektu ustawy deregulacyjnej III transza, które znajduje się na stronie MS. Uzasadnienie dotyczy projektu zmian w dostępie i wykonywaniu zawodu tłumacza przysięgłego, który wczoraj trafił do konsultacji społecznych.

Proponuje się zniesienie obowiązku ukończenia wyższych studiów magisterskich przez osobę ubiegającą się o prawo do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego i pozostawienie wymogu wykształcenia średniego. Zdaniem projektodawców tłumacze przysięgli, wykonując swoje czynności, nie muszą dokonywać naukowych analiz, stąd wystarczające jest wykształcenie średnie, jako umożliwiające do przystąpienia do egzaminu na tłumacza przysięgłego.

Przewiduje się zniesienie obowiązku corocznego publikowania listy tłumaczy przysięgłych w formie papierowej. Baza danych zawierająca informacje takie jak w publikowanej liście jest dostępna on-line na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości. Jest ona aktualizowana codziennie, po otrzymaniu odpowiednich informacji od tłumaczy przysięgłych, podczas gdy dane zamieszczone na drukowanej liście są często nieaktualne już w dniu jej publikacji. Zatem zachowanie papierowej formy listy jest kosztownym archaizmem, z którego należy zrezygnować.

Kolejną proponowaną zmianą jest dopuszczenie zawieszenia tłumacza przysięgłego w wykonywaniu czynności na jego wniosek. Często zdarza się, że tłumacz nie może wykonywać czynności przez dłuższy czas za względu na wyjazd, chorobę lub z innych przyczyn. Wskazane jest umożliwienie mu zawieszenia działalności na jego wniosek. W ten sposób na liście tłumaczy przysięgłych będą opublikowane dane tłumaczy, faktycznie wykonujących zawód, co ułatwi dostęp do usług tłumaczeniowych klientom, w tym organom ścigania i wymiaru sprawiedliwości.

W zakresie odpowiedzialności zawodowej proponuje się penalizację naruszenia obowiązku aktualizacji danych osobowych tłumacza przysięgłego w przypadku ich zmiany. Obecnie wielu tłumaczy lekceważy ten obowiązek. W rezultacie lista tłumaczy przysięgłych zawiera wiele nieaktualnych danych, co utrudnia kontakt z nimi i jest zaprzeczeniem idei tej listy.

Ponadto proponuje się wprowadzenie kary pieniężnej, którą mogłaby nałożyć Komisja Odpowiedzialności Zawodowej. W obecnym katalogu kar brakuje sankcji pomiędzy niewywołującymi realnych dolegliwości upomnieniami i naganą a bardzo poważnymi zawieszeniem w czynnościach i pozbawieniem prawa do wykonywania zawodu. Dolegliwość powodowana umiarkowaną karą pieniężną będzie miała zatem pożądane działania represyjne, a także spełni funkcję ogólnoprewencyjną.

Na stronie MS jest już projekt ustawy deregulacyjnej (III transza) wraz z uzasadnieniem!

Czerwiec 20, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · Zostaw komentarz
Tematyka: deregulacja zawodu 

Pod moim dzisiejszym wpisem dotyczącym projektu ustawy deregulacyjnej (III transza), która ma umożliwić zdawanie egzaminu zawodowego na tłumacza przysięgłego osobom z wykształceniem średnim, ukazał się właśnie komentarz jednej z czytelniczek z wartościową informacją, którą warto rozpowszechnić, mianowicie:

Na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości jest już projekt ustawy

i – co ciekawsze – uzasadnienie do niego. http://ms.gov.pl/pl/deregulacja-dostepu-do-zawodow/iii-transza/

Cytat z uzasadnienia: „Zdaniem projektodawców tłumacze przysięgli, wykonując swoje czynności, nie muszą dokonywać naukowych analiz, stąd wystarczające jest wykształcenie średnie, jako umożliwiające do przystąpienia do egzaminu na tłumacza przysięgłego.”

Bez komentarza, naprawdę…

TŁUMACZEM PRZYSIĘGŁYM będzie mogła zostać już osoba Z WYKSZTAŁCENIEM ŚREDNIM! To projekt III transzy deregulacyjnej

Czerwiec 20, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 10 komentarze
Tematyka: deregulacja zawodu 

Dzisiejsza Rzeczpospolita informuje o projekcie trzeciej, największej, jeśli chodzi o liczbę otwieranych zawodów transzy deregulacyjnej. Wg doniesień prasowych deregulacja ma objąć także zawód tłumacza przysięgłego.

Tłumaczem przysięgłym będzie mogła zostać osoba już ze średnim wykształceniem,  dziś zaś niezbędne jest ukończenie studiów magisterskich (…)  Trzecia transza deregulacji trafi dziś do konsultacji społecznych.

Aby przeczytać dzisiejszy artykuł w Rzeczpospolitej, KLIKNIJ TUTAJ.

Czy druga i trzecia transza zawodów deregulowanych obejmie zawód tłumacza przysięgłego?

Marzec 29, 2012 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 14 komentarze
Tematyka: deregulacja zawodu 

Dostałam kilka dni temu e-maila od jednej z czytelniczek bloga, mianowicie:

Witam,
Pani Renato, jestem w dość ciekawej sytuacji, od kilku miesięcy mam złożony wniosek w ministerstwie sprawiedliwości o wyznaczenie daty egzaminu z języka hiszpańskiego. W świetle jednak ostatnich doniesień o możliwości otworzenia zawodu, nie wiem czy po pierwsze ministerstwo wyznaczy termin przed wakacjami, czy jednak będą czekać na ostateczną decyzję w tej sprawie, po drugie gdybym nawet dostała wezwanie nie wiem czy się stawić na egzamin, ryzykuję opłatę i stres powiedzmy w maju żeby w czerwcu dowiedzieć się że zawód został otwarty bez opłat i egzaminów.
Co Pani o tym sądzi? Ta niepewność jest trochę męcząca.

Już wcześniej docierały do mnie ‘niepokojące’ informacje od kandydatów, min. to, że egzaminy państwowe na tłumacza przysięgłego zaplanowane na kwiecień zostały odwołane. Odwołanie przez ministerstwo zaplanowanych terminów egzaminów na tłumacza przysięgłego wywołało zrozumiałe plotki i domysły wśród adeptów zawodu. Coś jest na rzeczy. ;)

Na chwilę obecną wiemy jednak tylko tyle, że pakiet deregulacyjny, który został ogłoszony 3 marca przez ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina nie obejmuje zawodu tłumacza przysięgłego. Patrz tutaj.

Ale, jak donosi prasa, jednocześnie w ministerstwie sprawiedliwości trwają już prace nad projektem ustawy, który ułatwiłby dostęp do kolejnych 180 zawodów. Może zacytuję:

- W sumie przygotowane przez nas ustawy deregulacyjne objęłyby około 230 zawodów, co stanowi ponad 60 proc. wszystkich obecnie regulowanych w Polsce profesji – przypomina minister Jarosław Gowin. – Chciałbym, aby prace nad tymi projektami zakończyły się w ministerstwie sprawiedliwości do końca tego roku.

- Kolejna transza zawodów deregulowanych pojawi się po wakacjach, trzecia – mniej więcej w połowie listopada. Każda z tych transz wypracowywana jest we współpracy z poszczególnymi resortami – stwierdza minister Jarosław Gowin.

Tak więc, w świetle powyższych doniesień prasowych, jak najbardziej zasadne wydaje się pytanie czytelniczki, która w dalszej części e-maila, pyta:

(…) Dla wszystkich przyszłych adeptów zawodu ciekawe jest, czy taka deregulacja ma szansę być wdrożona, a jeśli tak to kiedy i na jakich zasadach, czy to tylko kwestia czasu?

Może, po kolei…Nie chcę wywoływać zamieszania. Nie jestem dziennikarzem, tylko prawnikiem.

Pytanie pierwsze: Czy wśród kolejnej transzy zawodów regulowanych będzie zawód tłumacza przysięgłego?  Ja, tego nie wiem. Być może tak, być może nie.

Pytanie drugie: Czy taka deregulacja ma szansę być wdrożona? Pytanie jest źle postawione. Ja zapytałabym raczej, gdyby deregulacja (transza II lub III) objęła zawód tłumacza przysięgłego, to czy miałaby szanse nie zostać wdrożona? Wątpliwe, nawet gdyby wynik konsultacji społecznych był negatywny, to ze względu na medialność i polityczność tego rządowego projektu, ewentualny protest środowiska tłumaczy przysięgłych prawdopodobnie za dużo by nie zmienił.

Ale podkreślam, że rozmawiamy o tym, co by się stało gdyby. Na chwilę obecną wśród zawodów deregulowanych nie ma zawodu tłumacza przysięgłego, a wyciąganie wniosku z faktu odwołania kwietniowych terminów egzaminów w ministerstwie sprawiedliwości co do tego, że egzaminy na tłumacza przysięgłego zostaną całkowicie zniesione jest wg mnie zbyt pochopne i niczym nieuzasadnione.

Dlatego, gdy czytelniczka w dalszej części e-maila stwierdza: Rozumiem, że w najbliższych miesiącach mojej sytuacji to jednak nie zmienia i będę musiała zmierzyć się z egzaminem ;) , to ma w 100% rację.

Moim zdaniem, w najbliższych miesiącach sytuacja adeptów nie ulegnie zmianie.

Czy ustawa deregulacyjna ministerstwa sprawiedliwości dotknie tłumaczy?

Luty 28, 2012 · Autor wpisu: Renata Świgońska · Zostaw komentarz
Tematyka: deregulacja zawodu 

Nie wiem, bo nie znam jeszcze projektu tej ustawy.

Projekt ustawy deregulacyjnej zapowiada otwarcie około 50 zawodów reglamentowanych, i zostanie zaprezentowany przez premiera i ministra sprawiedliwości w sobotę, 3 marca. Następnie przejdzie cała drogę legislacyjną począwszy od konsultacji społecznych. Podobno ma to być jedna z najtrudniejszych reform, ponieważ naruszy interesy wielu grup zawodowych, które zapewne będą się bronić.

Jak zapewnił minister sprawiedliwości, Jarosław Gowin, w dzisiejszym wywiadzie radiowym w Programie Pierwszego Radia  ‘z całą pewnością, wszyscy zainteresowani tą sprawą, w szczególności wszyscy przedstawiciele tych zawodów, będą mogli zabrać głos w dyskusji.

To dobrze, bo w przypadku ostatniej ustawy deregulacyjnej, która weszła w życie 1 lipca 2011r. i przy okazji wprowadziła duże zmiany w ustawie o zawodzie tłumacza przysięgłego, nikt tłumaczy o zdanie nie pytał. Przypomnę, że w wyniku noweli lipcowej został zniesiony min. wymóg studiów podyplomowych z zakresu przekładu dla osób przystępujących do egzaminu, nie posiadających wykształcenia filologicznego lub lingwistycznego.