Ta strona korzysta z plików cookie. Musisz zaakceptować zgodę na ich używanie klikając tutaj

Jak daleko wolno tłumaczowi przysięgłemu ingerować w tekst?

Dzień dobry,

Miałem ogromną przyjemność uczestniczyć jakiś czas temu w prowadzonych przez Panią warsztatach dla świeżo upieczonych tłumaczy przysięgłych, jestem też regularnym czytelnikiem Pani bloga.

Chciałbym zasięgnąć Pani opinii, jako bardziej doświadczonego tłumacza, w poniższej sprawie.

Otóż dostałem do tłumaczenia wypis filipińskiego aktu urodzenia w jęz. ang., w którym w odpowiedniej rubryce należało wpisać nazwisko panieńskie matki (Mother’s Maiden Name: first, secon, last). Urzędnik na Filipinach wpisał w tej rubryce imiona i nazwisko matki w złej kolejności – nazwisko panieńskie wg wyjaśnień zlecającego tłumaczenie zostało wpisane jako drugie imię.

Niestety urzędnicy polscy, chcąc oprzeć się na przetłumaczonym dokumencie, musieliby wpisać te dane do swojej bazy również nieprawidłowo. Zwrócili się więc do mnie o dokonanie takich modyfikacji w tłumaczeniu, żeby wiadomo było (niezależnie od tego jak jest w oryginale), który z wymienionych członów nazwiska do nazwisko panieńskie.

Moje pytanie brzmi więc następująco: czy wolno mi poprzestawiać elementy tak, aby zgodnie z wyjaśnieniami klienta, był on bliższy prawdzie?

Bliższy prawdzie? A jaka jest ta prawda, drogi kolego? Na jakiej podstawie stwierdzi Pan, że dane w dokumencie zostały wpisane nieprawidłowo? Wyjaśnienia klienta?… No, cóż…

Jest takie mało eleganckie powiedzenie ‘Kto ma miękkie serce, ten ma twardą d..ę.

I odwrotnie.

Klienci bywają różni… Dlatego, przede wszystkim należy się w nich  ‘wsłuchać’. Czasami warto posłuchać.  O jednym powinno się pamiętać wykonując ten zawód.  Zawsze trzeba się zabezpieczać!

A. D. Kubacki w książce ‘Jak sporządzać tłumaczenia poświadczone dokumentów’ (str. 47) pisze, że w przypadku błędów w zapisie nazw własnych (np. imion i nazwisk) należy błąd powtórzyć w tłumaczeniu i obligatoryjnie uczynić w przypisie tłumacza wzmiankę ‘błąd w pisowni’, a także – o ile tłumacz zna poprawną pisownie nazwy własnej – podać ją w tym przypisie.

O błędach dotyczących treści tłumaczonego dokumentu należy obligatoryjnie uczynić wzmiankę w przypisie tłumacza, informując o charakterze błędu. Chodzi o to, by tłumacz nie został posądzony o popełnienie błędu.

To tyle prof. A.D.Kubacki. Ja od siebie dodam, że warto, aby w opisanym powyżej przypadku, tłumacz przysięgły dodał wzmiankę, że wyjaśnienia dot. charakteru błędu uzyskał bezpośrednio od klienta.

W ten właśnie sposób zabezpieczają się notariusze. Przykładowo, gdy przyjdzie Pan do rejenta bez dowodu osobistego lub z dowodem, w którym nie ma Pana adresu, notariusz w komparycji aktu notarialnego zaznaczy, że dane adresowe, według oświadczenia stawającego, to…..

Podsumowując. Zmian w treści samego dokumentu dokonywać Pan nie może. To kompetencja urzędnika wydającego dokument. To, co Pan powinien zrobić jako tłumacz przysięgły, to:

- powtórzyć błąd w tłumaczeniu;

- uczynić w przypisie tłumacza wzmiankę ‘błąd w pisowni’;

- podać poprawną pisownie w przypisie;

- umieścić w przypisie wzmiankę, że wyjaśnienia dot. charakteru błędu uzyskał Pan bezpośrednio od klienta.

PS. Jak już wspominałam, nie udzielam darmowych porad tłumaczom przysięgłym. Mając jednak świadomość,  że młodzi tłumacze przysięgli, otwierając swoja własną praktykę, nie posiadają żadnego praktycznego przygotowania i dobrych wzorców,  założyłam na Facebooku grupę wsparcia dla  nowo zaprzysiężonych TP oraz tych,  którzy ten zawód wykonują od niedawna.  Aby dołączyć do grupy,  KLIKNIJ TUTAJ

 

Memoq czy Trados? CAT-y w pracy tłumacza przysięgłego

Witam Pani Renato. Jestem pod wielkim wrażeniem Pani pracy i zaangażowania w prowadzenie blogu o tłumaczeniu prawniczym i sądowym. W marcu tego roku zdałam egzamin na tłumacza przysięgłego języka norweskiego. Dzięki Pani wpisom uwierzyłam, że ten egzamin jest dla ludzi i można go zdać. Niestety na zaprzysiężenie czekam do tej pory. Odbędzie się ono 8 listopada.

Chciałam Panią zapytać o Pani doświadczenie z programami wspomagającymi pracę tłumacza.Nastawiłam się na zakup Memoq ale słyszałam też o Trados. Czy są jakieś inne programy, które mogłaby Pani polecić? Myślę, że to ważny temat dla tłumacza. Spotkałam się z tłumaczeniem dokumentów w programie Word. Rozumiem jednak, że nie ma wymogów co do korzystania z konkretnego oprogramowania. Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.

Czy jest wymóg korzystania z CAT-a?

Wymogów co do korzystania z konkretnego oprogramowania w pracy tłumacza przysięgłego nie ma. Większość tłumaczy przysięgłych do wykonywania zleceń tłumaczeń poświadczonych nie korzysta z CAT-ów (CAT = computer aided translation, czyli tłumaczenie wspomagane komputerowo). I zaraz wytłumaczę dlaczego.

Dlaczego to nie zawsze się opłaca ?

Jest ku temu kilka przyczyn. Przede wszystkim rodzaj dokumentów, które otrzymujemy do tłumaczenia oraz wymóg dokładnego opisu wszelkich pieczęci, znaków, parafek, podpisów powoduje, że korzystanie z CAT-ów jest często czasowo nieopłacalne.

Chodzi mi tutaj o wszelkiego rodzaju dokumenty metrykalne, szkolne i inne standardowe dokumenty urzędowe. Taniej zrobić w takim przypadku szablony tych powtarzalnych tłumaczeń  w programie Word. Inwestowanie w CAT-a tylko po to, aby tłumaczyć ‘drobne’ dokumenty, które wymagają poświadczenia przez tłumacza przysięgłego mija się z celem.

Trados czy Memoq?

Trados pomimo tego, że ‘ociężały’ i trochę ‘toporny’,  był bardzo długo monopolistą na rynku usług tłumaczeniowych. Zdecydowana większość agencji i biur tłumaczeniowych korzystała własnie z Tradosa. Dlaczego? Bo korzystały z niego masowo korporacje i duże firmy, budując w nim swoje pamięci. A duży klient to duże pieniądze.

5-6 lat temu trochę się na tym rynku zmieniło, a to za sprawą węgierskiej firmy Kilgray Translation Technologies, twórcy oprogramowania i właścicela globalnej już marki ‘Memoq’. Posiadając bardzo dobry produkt i dobrze przemyślaną strategię marketingową, udało im się usunąć giganta w cień.

Obecnie bardzo dużo agencji i tłumaczy korzysta także z Memoqa, i z tego co wiem, to bardzo sobie to oprogramowanie chwalą. Ja także, jeżeli chodzi o CAT-y, to polecam oprogramowanie Memoq. W mojej ocenie jestest zdecydowanie bardziej intuicyjne i ‘user-firendly’ niż Trados.

Czy do tłumacza przysięgłego można dostarczać tłumaczenia WYŁĄCZNIE w wersji elektronicznej?

Dzień dobry pani Renato! Od niedawna śledzę pani bloga i dzięki niemu zaczęłam wdrażać się tematykę tłumaczeń przysięgłych i odświeżać zarzuconą po studiach filologicznych myśl o podejściu do egzaminu. Właśnie przeczytałam kodeks tłumacza i chciałabym zadać kilka pytań (…)

Zgodnie z ‘kodeksem tłumacza przysięgłego’ przedmiotem tłumaczenia może być (…) dokument prywatny lub tekst niesygnowany, w tym kserokopia, wydruk skanu, faksu i innego zapisu elektronicznego” – Czy tłumaczony dokument może być też dostarczony wyłącznie w wersji elektronicznej?

Czy do tłumacza przysięgłego można dostarczać tłumaczenia WYŁĄCZNIE  w wersji elektronicznej?

Dokumenty i teksty, co do zasady, można przesyłać do tłumacza przysięgłego w wersji elektronicznej, drogą pocztową lub osobiście.   Każda z tych metod ma swoje plusy i minusy.

Niezależnie od sposobu doręczenia dokumentu, należy pamiętać, że tłumacz przysięgły musi poinformować w nocie poświadczającej, że tłumaczy z kopi/skanu, albo z oryginału. Jeżeli otrzyma od klienta tylko skan dokumentu przesłany drogą e-mailową, to nie może poświadczyć, że tłumaczy z oryginału. W takim przypadku zawsze tłumaczy z kopii/skanu, chyba, że przy odbiorze tłumaczenia klient przedstawi tłumaczowi oryginał dokumentu do wglądu.

 

Dlaczego formuła poświadczająca u tłumaczy przysięgłych może się różnić?

Dlatego, że kodeks tłumacza przysięgłego nie obowiązuje wszystkich tłumaczy przysięgły (to nie ustawa!!!), a zalecenia na stronie ministerstwa sprawiedliwości to  tylko wskazówki dla osób przystępujących do egzaminu.

Wspominam o tym dlatego, że od kandydatów dostaję pytania, dlaczego niektóre  tłumaczenia sporządzone przez przysięgłych nie są zgodne z zaleceniami kodeksu tłumacza przysięgłego, włącznie z formułą poświadczającą.

Odpowiadam więc, że nie są, bo nie muszą. Dla praktykujących TP,  kodeks tłumacza przysięgłego to tylko zalecenia, które dobrze by było przestrzegać, ale to nie obowiązek.

Jeżeli natomiast przygotowujesz się do egzaminu zawodowego na TP, to Twoim obowiązkiem jest dobrze się z tym ‘kodeksem TP’  zapoznać. Bowiem, za tłumaczenie na egzaminie niezgodne z formalnymi zasadami tłumaczeń poświadczonych można utracić aż 20 punktów. To sporo, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że przy 150 punktach kandydat na tłumacza przysięgłego zalicza część pisemną egzaminu. Co prawda, formalne zasady to nie tylko formuła poświadczająca, stanowi ona jednak integralną część tłumaczenia poświadczonego.

Jakie więc elementy kandydat powinien umieścić w nocie poświadczającej, aby zadowolić Komisję? Wytyczne znajdziesz na stronie ministerstwa sprawiedliwości

 

 

Jakie tłumaczenia sporządza tłumacz przysięgły: poświadczone, uwierzytelnione czy przysięgłe?

No właśnie, jak się mówi. Wiele osób nie przywiązuje do tego dużej wagi, ale osoby przystępujące do egzaminu na tłumacza przysięgłego powinny to wiedzieć.

Prawidłowo mówimy i piszemy o tłumaczeniach poświadczonych. O tłumaczeniach poświadczonych mówi ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego (art. 13 pkt.1 UZTP ‘ Tłumacz przysięgły jest uprawniony do  sporządzania i poświadczania tłumaczeń) oraz ‘kodeks tłumacza przysięgłego’. Tak więc, na egzaminie w nagłówku swojej pracy wpisz ‘tłumaczenie poświadczone’.

A tłumaczenia uwierzytelnione? Na egzaminie zawodowym  Komisja akceptuje jeszcze określenie ‘tłumaczenia uwierzytelnione’. Zresztą to określenie obowiązywało przez wiele lat, jeszcze przed rokiem 2005, czyli wejściem w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego.

A tłumaczenia przysięgłe? Takich tłumaczeń nie ma. To błąd, który ‘dyskwalifikuje Cię w tym środowisku’. To będzie ‘faux pas’ powiedzieć tak w towarzystwie tłumaczy.  No, chyba, że nie jesteś z tej branży. Wtedy każdy zrozumie…

Czy tłumacze przysięgli stosują jeszcze oznaczenie końca akapitu?

Jakiś czas temu dostałam od jednej z czytelniczek e-maila z następującą prośbą:  Ponieważ termin egzaminów zbliża się szybkim krokiem, chciałabym zadać Pani kilka pytań dotyczących spraw technicznych w tłumaczeniach przysięgłych. Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź.

Umówiłyśmy się, że odpowiem na te pytania na blogu. Pytania czytelniczki dotyczą formalnych zasad wykonywania tłumaczeń uwierzytelnionych. Posłuchajmy

1/ Nie rozumiem dokładnie, w jaki sposób stosować oznaczenie końca akapitu (-/-). Według zasad oznaczenie należy zaznaczać na końcu każdego paragrafu.

W paragrafie 23  kodeksu tłumacza przysięgłego czytamy:

Znak przestankowy, jakim jest przerwa między ustępami, należy zachować w tekście tłumaczenia przez pozostawienie pustych części wierszy kończących ustęp zgodnie z układem graficznym tłumaczonego tekstu. Koniec ustępu, jak również koniec niepełnego wiersza stanowiącego część niedokończonego zdania, można oznaczyć znakiem: -/- , który pomija się w wierszach wyśrodkowanych, kończących się równo z prawym marginesem oraz w tabelach.

Zasada jest taka, że znak -/- stawiamy na końcu każdego ustępu. Znak -/- pomijamy w wierszach wyśrodkowanych (wyjustowanych), które kończą ustęp.

Przez ustęp rozumiem fragment tekstu, który zaczyna się od akapitu bądź nagłówka. Chcę tylko zaznaczyć, że pisząc ustęp, nie mam na myśli jednostek redakcyjnych tekstu prawnego (paragraf, ustęp, punkt, litera). Jednostkom redakcyjnym tekstu prawnego poświęcę na blogu osobne miejsce.

2/ Czy taki tekst tłumaczony, w którym co kilka zdań oznaczamy koniec akapitu nie traci walorów estetycznych?

To chyba kwestia przyzwyczajenia.

Zresztą obecnie odchodzi się  już od stawiania znaczników -/- na końcu każdego akapitu. To już stara praktyka, z której wielu tłumaczy praktyków rezygnuje. Obecnie obowiązująca wersja ‘kodeksu’  pochodzi z roku 2011 i niektóre z zaleceń ‘trącą myszką’.

Przy okazji, zwracam uwagę, że kodeks tłumacza przysięgłego to nie akt normatywny, tylko zbiór dobrych praktyk opracowany przez TEPIS, który był i w dalszym ciągu  jest kwestionowany przez sporą grupę tłumaczy przysięgłych.

Pytania dotyczące ‘Kodeksu Tłumacza Przysięgłego’

Witam Pani Renato,
Bardzo dziękuję za wszelkie informacje, które umieszcza Pani na swoim blogu, a które stanowią naprawdę nieocenioną pomoc w przygotowywaniu się do egzaminu. Jest Pani niesamowita.
Po dogłębnej literaturze kodeksu pojawiło się u mnie naprawdę mnóstwo pytań, które teraz chciałabym Pani przedstawić:
1) Par. 19: „Na równi z oryginałem traktuje się niesygnowany wydruk, jeśli z przepisów prawa wynika, że nie wymaga on podpisu, ponieważ pochodzi s systemu teleinformatycznego”. Czy mogłaby Pani podać przykład, o co tutaj chodzi?
2) Par. 22, 42 49: Jeżeli na egzaminie będzie tabela – a wiem, że niestety się one na egzaminie zdarzają, w której większość rubryk nie będzie wypełniona, czy można przed tabelą napisać, że tłumaczenie dotyczy tylko wypełnionych pól, żeby nie pisać w każdej rubryce „bez wpisu” (par. 42). Zgodnie z par. 49 „tekst dokumentu umieszczony w rubrykach pionowych można tłumaczyć w formie tekstu litego w kolejności wpisów poziomych, po uprzednim, jednorazowym wymienieniu nagłówków rubryk pionowych”. Nie bardzo mogę sobie wyobrazić takiego tłumaczenia, czy mogłaby Pani zamieścić bądź wytłumaczyć przystępnie jak to wygląda?
3) M.in. Par 22 II, 54: wiem, że na egzaminie nie można podpisywać prac imieniem i nazwiskiem i w takim wypadku podpiszę x,y, ale jak to jest jeżeli mamy dokument wielostronicowy (par. 52) i normalnie na każdej stronie umieszcza się pieczęć tłumacza i parafę, to jak to zrobić na egzaminie? Jak złączyć te strony? Narysować odręcznie na każdej stronie jakąś imitację okrągłej pieczęci i wymyśleć parafę?
4) Par. 27: Wzmianki o zewnętrznych cechach dokumentu: Jeżeli mamy np. wielostronicowy dokument w skórzanej oprawie, to taką wzmiankę dajemy na samym początku tłumaczenia? Np. że do tłumaczenia przedstawiono dokument w skórzanej oprawie składający się z 8 stron. W ogóle, jeśli mamy wielostronicowe dokumenty, czy odnotowujemy ten fakt w tłumaczeniu?
5) Par. 31 Logo firmy. Czy jeżeli dostalibyśmy na egzaminie tekst na papierze firmowym z podstawowymi danymi firmy to trzeba tłumaczyć te dane? Zgodnie z par. 31 nie trzeba w porozumieniu ze zleceniodawcą.
6) Par 34.: w przypadku Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotów, pisała Pani że tłumaczy się tylko Sąd Rejonowy, czyli Amtsgericht Warszawa Mokotów, czy nie powinno się umieścić w nawiasie kwadratowym obok Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotów?
7) Par. 39: rozumiem, że w przypadku świadectw itd., nie tłumaczymy tytułów, stopni itd. Jednak jeżeli mamy jakiś dokument, pod którym ktoś podbija się pieczątką mgr inż. to czy wtedy tłumaczymy jako Mag. Ing.? Czy jednak pozostawiamy bez tłumaczenia?
8) Par. 41: Mam ogromny problem z adresami. Adresy „mogą być tłumaczone jedynie wtedy, gdy wchodzą w skład całych zdań (…)”. Zatem jak napisać, że coś wydarzyło się w Warszawie na ulicy Kwiatowej: das ereignete sich in Warschau [Warszawa], in ul. Kwiatowa? czy samo das ereignete sich in Warschau, ul. Kwiatowa. Czy jeżeli by byłaby podana sama ulica, to wydarzyło się na ulicy Kwiatowej: das ereignete sich in ul. Kwiatowa, in der Straße Kwiatowa? Jak powinien wyglądać zapis takiego zdania.
9) Par. 51 „Skróty w aktach prawodawczych, po podaniu ich pełnego brzmienia w języku docelowym, powinny być przytaczane również w brzmieniu oryginalnym”. Czy chodzi o to, że, jeżeli w niemieckim dokumencie mamy StPO to tłumacząc podajemy kodeks postępowania cywilnego [Strafprozessordnung]? Czy trzeba dodawać „niemiecki” kodeks postępowania cywilnego? Czy jeżeli w tekście występuje kilka razy StPO to za każdym razem trzeba podawać nazwę w pełnym brzmieniu czy można podać k.p.c?
No i dziennik promulgacyjny. Jeżeli mamy np. Dz.U. z 2011, Nr 197, poz. 1172, z późn. zm., to nie tłumaczymy Dz.U.? czyli w tłumaczeniu będzie Dz.U. 2011, Nr. 197, Pos. 1172, mit späteren Änderungen
Wiem, że sporo tych moich wątpliwości, ale spędzają mi one sen z powiek a w związku ze zbliżającym się terminem egzaminu bardzo proszę o ich rozwianie. Z góry bardzo dziękuję!!!

Powyższe pytania pochodzą od jednej ze słuchaczek mojego bezpłatnego szkolenia. Jak wiesz w ramach bezpłatnego szkolenia każdy słuchacz może zadać 1-2 pytania, na które udzielam bezpłatnych konsultacji. W tym przypadku pytań było bardzo dużo. Odpowiedzi na powyższe pytania znajdziesz  tutaj>>>

 

Czy tłumaczymy na j. obcy nazwy dzienników promulgacyjnych?

* Witam serdecznie, Pani Renato. Dziękuję za KTP i od razu mam pytanko dot. par.51: na podyplomówce (studiowałam kierunek rosyjski) uczono nas tłumaczyć nazwy dzienników (Законодательный вестник № …от…). A z nowego Kodeksu wynika, że tego robić nie trzeba. To jak mam napisać: DU? Czy też ДУ? Dylemat…:(
Dziękuję za odpowiedź.

Nie wiem, dlaczego tak Państwa uczono na podyplomówce. Na 100%  nazw dzienników promulgacyjnych nie należy tłumaczyć na j. obcy. To jest błąd, tak jak błędem jest tłumaczenie nazw własnych na j. obcy – przykładowo na j. obcy nie tłumaczymy  polskiego Sejmu.

Przy okazji przypomnę, że dziennikami promulgacyjnymi w Polsce są dzienniki urzędowe.  Najważniejsze dzienniki urzędowe w Polsce to:

  • Dziennik Ustaw – gdzie ogłasza się konstytucje, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe, rozporządzenia, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego dotyczące aktów normatywnych ogłoszonych w Dzienniku Ustaw i inne akty prawne.
  • Dziennik Urzędowy Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” – gdzie ogłasza się zarządzenia, uchwały, postanowienia oraz inne akty normatywne nie mające charakteru prawa powszechnie obowiązującego. Tak jak wspominałam, nie tłumaczymy ich na j. obcy. Nazwy tych dzienników traktujemy jak nazwy własne.

Pyta Pani,  jak należy napisać DU? Czy też ДУ? Należy napisać DZ.U, a w kwadratowym nawiasie transkrypcję na j. rosyjski. Poniżej podaję przykład skrótu Monitora Polskiego: ( M. P. z 2011 r. nr 94, poz. 958) oraz przykład  skrótu Dziennika Ustaw: (Dz. U. z 2011 r. Nr 197, poz. 1172, z późn. zm.) …

Na koniec polecam przejrzenie bezpłatnej Bazy Internetowej Systemu Aktów Prawnych – ISAP zawierającej opisy bibliograficzne i teksty aktów prawnych opublikowanych w dziennikach urzędowych: Dzienniku Ustaw oraz Monitorze Polskim, wydawanych przez Prezesa Rady Ministrów. Adres jest tutaj

*Pytanie i odpowiedź pochodzi z lekcji drugiej mojego bezpłatnego szkolenia, w której szczegółowo, wraz ze słuchaczami, omawiamy postanowienia ‘kodeksu tłumacza przysięgłego’ [KTP]. Przypomnę, że kodeks ten nie jest aktem normatywnym, i ‘jako taki’ nie obowiązuje tłumaczy przysięgłych. Stanowi jedynie ‘zbiór dobrych praktyk’, dlatego niektórzy przysięgli kwestionują jego wagę, traktując KTP jako prywatną inicjatywę grupy działaczy Tepisu.

Znajomość kodeksu jest jednak wymagana i sprawdzana  na egzaminie na tłumacza przysięgłego.   Zapraszam więc serdecznie do subskrypcji pytań czytelników, na które staram się regularnie odpowiadać. Jest tam już duża, bezpłatna baza ok 200 pytań i odpowiedzi, które poruszają kluczowe zagadnienia dla osób przygotowujących się do egzaminu.

Dlaczego nie dostajesz od mnie e-maili z bezpłatnym szkoleniem?

Nie dostaję od jakiego czasu od Pani e-maili ani obiecanych materiałów z bezpłatnym szkoleniem. Dlaczego? – dostaje wiele tego rodzaju zapytań od czytelników, którzy zapisali się na moje bezpłatne szkolenie i listę mailingową.

Przyczyna jest prozaiczna. Dotychczas korzystałam z gratisowej opcji zbiorowych wysyłek e-maili. Mój ulubiony dostawca e-mailingowy zmienił jednak ostatnio  swoją ‘politykę’, i… nie ma już gratisów. Jestem w trakcie szukania nowego rozwiązania, dlatego ten stan ‘zawieszenia’ jeszcze trochę potrwa.

Wszystkie osoby, które zapisały się na szkolenie bezpłatne, a nie otrzymały dotychczas trzech haseł do poszczególnych lekcji, proszę o info przez zakładkę kontakt - prześlę hasła do lekcji na życzenie..

P.S. Szkolenie bezpłatne składa się z trzech lekcji. Lekcje te umieściłam na blogu tutaj.

Czy i kiedy dokumenty w formie elektronicznej należy traktować jako oryginały?

Dostałam w tamtym tygodniu zapytanie od czytelniczki bloga dotyczące formy elektronicznej dokumentów w kontekście tłumaczenia poświadczonego. Poniżej treść e-maila:

Pani Renato,

Krajowy Rejestr Sądowy wydaje teraz wyciągi, zaświadczenia i odpisy zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej, ale moc dokumentów urzędowych była do tej pory zastrzeżona dla formy papierowej. Od nowego roku moc taką będą miały też wydruki internetowe. Jak opisać taki dokument, że wykonane z oryginału? z wydruku internetowego? z tekstu niesygnowanego?

Nowelizacja ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym (Dz.U. z 2011 r. Nr.144, poz.851) , o której wspomina czytelniczka weszła w życie 1 stycznia 2012r.  Wprowadziła ona wiele zmian w zakresie pozyskiwania informacji z Centralnej Informacji Krajowego Rejestru Sądowego oraz rejestracji przedsiębiorców.

Nas interesuje zmiana w artykule 4 ust. 3, pkt 3, mianowicie: Centralna Informacja wydaje odpisy i zaświadczenia oraz udziela informacji z Rejestru, które mają moc dokumentów urzędowych, jeżeli zostały wydane w postaci papierowej lub elektronicznej.

Nowelizacja tego artykułu zrównała moc wszystkich dokumentów, zarówno tych wydawanych w formie papierowej jak i elektronicznej. W obecnym stanie prawnym, zarówno jedne jak i drugie dokumenty mają jednakową moc dokumentu urzędowego (odnośnie dokumentów urzędowych patrz art. 244 k.p.c.)

Przed 1 stycznia 2012r.  odpisy, wyciągi, zaświadczenia czy informacje wydawane przez CI KRS miały moc dokumentów urzędowych, tylko wtedy gdy były wydawane w formie papierowej. Dokumenty elektroniczne nie były zaś akceptowane jako dokumenty urzędowe, a jedynie jako dokumenty prywatne.

Jak opisać taki dokument, że wykonane z oryginału? z wydruku internetowego? z tekstu niesygnowanego? – pyta  czytelniczka

Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w art. 19 ‘kodeksu tłumacza przysięgłego’, mianowicie, oryginał różni się od kopii wykonanej sposobem technicznym, takiej jak kserokopia, wydruk skanu lub wydruk z faksu, które są traktowane jako teksty niesygnowane. Na równi z oryginałem traktuje się niesygnowany wydruk, jeśli z przepisów prawa wynika, że nie wymaga on podpisu, ponieważ pochodzi z systemu teleinformatycznego.

Jeżeli wydruk niesygnowany, który nie wymaga podpisu, ponieważ pochodzi z systemu teleinformatycznego jest traktowany na równi z oryginałem, to tym bardziej odpisy w formie elektronicznej  można traktować jako oryginały. Pragnę jednak zaznaczyć, że dotyczy to tylko sytuacji gdy zastosowanie  wydruku internetowego odzwierciedlającego dokument elektroniczny zamiast tradycyjnej formy papierowej dokumentu jest regulowane przez przepisy prawa.

Reasumując, zarówno odpisy jak i zaświadczenia w formie elektronicznej wydawane przez KRS można traktować jak oryginały.

P.S. Osobom zainteresowanym tematem e-dokumentów polecam lekturę dwóch artykułów opublikowanych w Kwartalniku Informacyjnym Ministerstwa Sprawiedliwości  Na wokandzie 2(5)/2011 :

  • ‘E-dokument dowodem w k.p.c. – przegląd obowiązujących przepisów’ autorstwa mec. Bereniki Kaczmarek-Templin, (str. 36-39)
  • ‘Wyzwanie ‘elektronicznej’ współczesności czyli projekt nowej definicji dokumentu w Kodeksie cywilnym’, autorstwo dr Dariusz Szostek (str. 33-35)

 

Następna strona »