Ta strona korzysta z plików cookie. Musisz zaakceptować zgodę na ich używanie klikając tutaj

BAZA TEKSTÓW EGZAMINACYJNYCH – nowy projekt dla kandydatów na tłumaczy przysiegłych

Październik 9, 2014 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 239 komentarze
Tematyka: dla studentów, egzamin pisemny, egzamin ustny, rozwój zawodowy 

Jakie wymagania powinna spełniać uczelnia, aby dyplom ukończenia studiów podyplomowych dopuszczał do egzaminu na tłumacza przysięgłego?

Wrzesień 3, 2014 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 11 komentarze
Tematyka: dla studentów, rozwój zawodowy 

Od czytelników bloga dostaję wiele zapytań i e-maili, na które staram się odpowiadać w miarę moich ograniczonych możliwości czasowych. Rzadko jednak odpowiadam na e-maile czytelników na blogu. Tym razem zrobiłam wyjątek. Wątpliwości czytelnika, którym poświęcam dzisiaj miejsce na blogu, dotyczą kształcenia tłumaczy przysięgłych…

Pytanie, które dostałam od czytelnika zawiera w sobie pewien błąd logiczny.  Chodzi o niewłaściwą metodę rozumowania, aczkolwiek bardzo popularną (szczególnie wśród osób lubujących się w różnych sztuczkach erystycznych i zabiegach retorycznych).

Od razu zastrzegam, że nie zamierzam dzisiaj wytykać komukolwiek braków w logicznym myśleniu. Nie chciałabym, aby to zostało tak odebrane. Chciałabym po prostu uczulić adeptów zawodu na pewne błędy logiczne i techniki erystyczne. Jeżeli te błędy i techniki nie zostaną tłumaczom odpowiednio wcześnie uświadomione, mogą wprowadzić  sporo zamieszania w ich komunikacji i przekładzie. Tłumacz, a więc bardzo świadomy użytkownik języka, powinien mieć świadomość tych błędów i być na ich punkcie ‘wyczulony’.

Dlatego poniżej umieszczam e-mail, który dostałam od czytelnika:

Mam pytanie odnośnie uczelni organizujących studia podyplomowe dla tłumaczy przysięgłych. Czy są jakieś wymagania dot. organizacji studiów podyplomowych, które uczelnia powinna spełniać, by dyplom jej ukończenia dopuszczał mnie do egzaminu ministerialnego?

Na czym polega błąd logiczny w powyższym pytaniu ?

P.S. Z góry dziękuję za Twój komentarz!

 

 

Dołączyłam do akcji ‘Humaniści kontratakują’

Styczeń 16, 2014 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 4 komentarze
Tematyka: dla studentów, konferencje i wydarzenia, rozwój zawodowy 

Dziennikarze Edulandia.pl, jednego z portali internetowych grupy Agora S.A., zaprosili mnie do akcji pt.  ‘Humaniści kontratakują!’. Dzięki tej akcji chcą odczarować stereotyp, że absolwenci kierunków humanistycznych są bezrobotni.

Zwrócili się do mnie, jako do osoby, która może być przykładem dla innych. Ja nie uważam się za autorytet, ale dołączyłam do tej akcji, bo uważam, że jej założenia są słuszne.

W wywiadzie dla Edulandia.pl mówię o moich wyborach zawodowych, oraz udzielam kilku praktycznych rad młodym osobom, które stoją przed wyborem kierunku studiów. Poniżej fragment tego wywiadu:

Dlaczego zdecydowałaś się na tego rodzaju studia?

Od zawsze chciałam być prawnikiem. Najpierw jednak studiowałam lingwistykę stosowaną na Uniwersytecie Warszawskim. Po ukończeniu moich pierwszych studiów, pracując jako tłumacz, miałam, na co dzień, do czynienia z wymiarem sprawiedliwości i tym, co socjolodzy prawa nazywają ‘law in action’. Oprócz chęci zgłębienia  ‘law in books’, do ukończenia studiów prawniczych zmobilizowały mnie wprowadzane w tamtym czasie zmiany w zakresie dostępu do wykonywania zawodów prawniczych. Miałam wtedy dużą nadzieję na jakieś konstruktywne zmiany.

Czy uważasz, że wiedza i umiejętności, które udało Ci się zdobyć na studiach w jakiś sposób owocują podczas kariery zawodowej?

Na studiach prawniczych, oprócz prawa, koncentrowałam się na wiedzy, która może mi się przydać w dalszym rozwoju zawodowym. Wiedziałam już, czego chcę i kim chcę być. Studiując prawo miałam 30+, funkcjonowałam od dłuższego czasu w rzeczywistości rynkowej i wiedziałam, jak wyglądają pewne sprawy ‘od podszewki’. Wiedziałam jednak, że cokolwiek by się działo, w ostatecznym rozrachunku, to właśnie wiedza i kapitał intelektualny zadecyduje o moim sukcesie.

W czasie studiów prowadziłam już działalność gospodarczą, brakowało mi jednak wiedzy z zakresu zarządzania i marketingu. Postanowiłam to nadrobić na własną rękę.  Spędzałam dużo czasu w czytelni, studiując, oprócz prawa,  pewne rzeczy ponadprogramowo.

Będąc w czytelni, widziałam jakie książki i materiały czytają studenci wydziału ekonomii i zarządzania. Czytałam więc to, co oni.  Podczas studiów prawniczych, oprócz prawa, przeczytałam dużo książek z takich dziedzin jak zarządzanie, marketing, przywództwo, rozwój osobisty. Pamiętam, że koleżanki ze studiów były przerażone, że spędzam tyle czasu w czytelni…

Ja nigdy prawa nie wkuwałam, zamiast tego uczyłam się to prawo rozumieć. Próbowałam osadzić zdobywaną wiedzę prawniczą ‘w szerszym kontekście’. Sięgałam po różne pozycje, z różnych dziedzin. Takie ‘twórcze podejście’ i ‘oczytanie’  bardzo pomogło mi później, po zakończeniu studiów. Dzięki temu nie jestem typowym ‘zakutym łbem prawniczym’…

Cały tekst  wywiadu przeczytasz TUTAJ.

Rozstrzygnięcie konkursu na najlepsze wskazówki/rady dla początkujących tłumaczy

Grudzień 5, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · Zostaw komentarz
Tematyka: dla studentów, rozwój zawodowy 

W listopadzie ogłosiłam na blogu konkurs. Osobom, które umieszczą pod moim wpisem z  poradnikiem wideo najbardziej konkretnych rad i wskazówek dla początkujących tłumaczy, obiecałam nagrodę – bezpłatny udział w moim płatnym szkoleniu z prawa umów cywilnoprawnych.

Liczba komentarzy pod moim wpisem była tak duża, że postanowiłam zebrać te wszystkie rady ‘do kupy’ i rozpowszechnić je w Internecie w postaci raportu ‘Jak tłumaczyć teksty prawnicze?’

Zrobiłam to, ponieważ byłoby naprawdę szkoda, gdyby uwagi i porady tłumaczy dla początkujących w zawodzie nie dotarły do szerszego grona adeptów i osób zainteresowanych przekładem.

Raport jest już gotowy i można go pobrać wypełniając formularz, który znajduje się po prawej stronie na blogu.

A teraz czas na rozstrzygnięcie konkursu. Wybór był trudny, bo wszystkie komentarze były wartościowe. Ostatecznie jednak zdecydowałam, że nagrodę – bezpłatny udział w moim szkoleniu, otrzymują:

1/ Cezary – za komentarz nr 16

2/ Ania – za komentarz nr 22

3/ Marcin – za komentarz nr 25

Wszystkie komentarze, które wzięły udział w konkursie znajdują się TUTAJ.

P.S. Osoby, które wygrały konkurs proszę o kontakt w celu odbioru nagrody.

Czy hasło dostępu do repertorium czynności tłumacza przysięgłego będzie przydzielać Ministerstwo Sprawiedliwości?

Grudzień 5, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 2 komentarze
Tematyka: repertorium, rozwój zawodowy 

Dostałam w tamtym tygodniu e-maila od jednej z tłumaczek, która zdała właśnie egzamin i zostanie zaprzysiężona na wiosnę. Pytania czytelniczki, dotyczące repertorium, ostatecznie przekonały mnie, że zmian na blogu nie będzie.

Nie zmienię zawodowego charakteru mojego serwisu. Stali czytelnicy bloga wiedzą, że nosiłam się ostatnio z zamiarem zmiany wpisów zawodowych na wpisy bardziej warsztatowe. Chciałam, aby wpisy dotyczyły języka prawniczego i pułapek w przekładzie prawniczym.

Widzę jednak, że jest OGROMNA LUKA I ZAPOTRZEBOWANIE na zawodowy know-how wśród kandydatów i nowych tłumaczy przysięgłych. Chciałabym, aby mój blog dostarczał im na bieżąco tego rodzaju informacji.

Osoby zainteresowane kwestiami językowymi, zapraszam do pobrania raportu ‘Jak tłumaczyć teksty prawnicze?’  Kwestie językowe będę omawiać tylko w moim bezpłatnym biuletynie, który rozsyłam subskrybentom drogą e-mailową.

Poniżej odpowiadam na pytania czytelniczki dotyczące repertorium:

Czy należy prowadzić wpisy z tłumaczeń w konkretnym programie? W jakim?

Na rynku, z tego do wiem, są dwa komercyjne programy. Każdy z nich ma swoich sympatyków i przeciwników. To jaki program tłumacz wybierze, to jego prywatna decyzja. Nie ma w tym zakresie żadnych wytycznych ‘odgórnych’.

Zwracam jednocześnie uwagę, że nie ma obowiązku prowadzenia repertorium ‘komputerowo’. Można prowadzić zapisy ręczne w repertorium w formie papierowej.

Czy hasło dostępu jest przydzielone przez Ministerstwo Sprawiedliwości? 

Nie, hasła dostępu do repertorium  czynności tłumacza przysięgłego nie są przydzielane przez ministerstwo.  Nie ma jednej ‘państwowej’ aplikacji komputerowej, do korzystania z której zobligowani by byli tłumacze przysięgli. Dostępne na rynku aplikacje to aplikacje komercyjne.

Jak często repertorium elektroniczne podlega kontroli?

Przepisy nie normują częstotliwości kontroli repertoriów. Przy okazji, to nie Ministerstwo Sprawiedliwości, ale Urzędy Wojewódzkie  przeprowadzają kontrolę. Dopiero w przypadku stwierdzenia poważnej nieprawidłowości, Urzędy Wojewódzkie kierują sprawę do Komisji Odpowiedzialności Zawodowej.

Na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości w zakładce pt.: „Komisja Odpowiedzialności Zawodowej Tłumaczy Przysięgłych (KOZ) nie ma informacji w sprawie powyższych pytań.

Nie ma odpowiedzi na powyższe pytania na stronie ministerstwa, bo tak jak wspomniałam, każdy tłumacz przysięgły musi  we własnym zakresie zaopatrzyć się w program komputerowy. Ministerstwu nic do tego. Wytyczne KOZ zamieszczone na stronie mają pomóc urzędnikom przeprowadzającym kontrolę i tłumaczom, którzy tej kontroli podlegają.

O czym będę pisać na blogu w 2014 roku?

Grudzień 4, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · Zostaw komentarz
Tematyka: rozwój zawodowy 

Z treści e-maili i pytań jakie na bieżąco dostaję od tłumaczy widzę, że jest OGROMNA LUKA i ZAPOTRZEBOWANIE NA WIEDZĘ ZAWODOWĄ, konkretny know-how związany z wykonywaniem zawodu tłumacza przysięgłego.

Mając to na względzie,  postanowiłam na razie nie zawieszać zawodowego charakteru mojego bloga. Jak wiecie, przymierzałam się ostatnio do tego, aby pisać na blogu o kwestiach językowych i pułapkach w tłumaczeniach prawniczych. Nie będę jednak tego robić na blogu.

Osoby zainteresowane kwestiami językowymi, zapraszam do pobrania raportu ‘Jak tłumaczyć teksty prawnicze?’  Kwestie językowe będę omawiać w moim bezpłatnym biuletynie, który rozsyłam subskrybentom drogą e-mailową.

Na blogu będę w dalszym ciągu kontynuować tematykę związaną z wykonywaniem zawodu tłumacza przysięgłego oraz z egzaminem na tłumacza przysięgłego.

Mój wykład podczas XVII Dni Edukacji Prawniczej (18-20.XI.13)

Europejskie Stowarzyszenie Studentów Prawa ELSA zwróciło się do mnie z prośbą o zaprezentowanie zawodu tłumacza przysięgłego i ścieżki rozwoju zawodowego podczas XVII Dni Edukacji Prawniczej w Warszawie.

Chętnie się zgodziłam. Wielu czytelników mojego bloga to przecież studenci prawa i prawnicy.

Zanim przejdę do szczegółów mojego wystąpienia, wypada napisać czym są ‘Dni Edukacji Prawniczej’. Dni Edukacji Prawniczej, jak informują organizatorzy, to trzy dni warsztatów i spotkań o różnorodnej tematyce związanej z działalnością prawniczą.  Początki tego wydarzenia sięgają 1997 roku.  Przedsięwzięcie to jest realizowane przy współpracy samorządów prawniczych, instytucji życia publicznego, władz uczelni oraz wydziałów prawa w całym kraju.

Dni Edukacji Prawniczej odbywają się każdego roku w listopadzie, jednocześnie w 16 miastach Polski: w Białymstoku, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Opolu, Poznaniu, Rzeszowie, Słubicach, Stalowej Woli, Szczecinie, Toruniu, Warszawie i we Wrocławiu.

Projekt ten jest skierowany głównie do studentów wydziałów prawa i administracji. W ramach projektu odbywają się prezentacje różnych zawodów prawniczych, firm prawniczych i konsultingowych, programów praktyk i stypendiów zagranicznych oraz profesjonalne warsztaty i szkolenia.

W Warszawie Dni Edukacji Prawniczej odbywają się jednocześnie na trzech uczelniach. Są nimi: Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego i  Akademia im. Leona Koźmińskiego.

Moje spotkanie ze studentami odbyło się dzisiaj, w Akademii im. Leona Koźmińskiego. Trwało półtorej godziny. Mówiłam o tym, na czym polega praca tłumacza przysięgłego i z jakimi zadaniami musi się mierzyć na co dzień, jakie szanse stoją przed osobami, które łączą wykształcenie prawnicze ze znajomością języków obcych.

Na spotkaniu była także mowa o tym, jak rysują się ich perspektywy zawodowe w porównaniu z absolwentami nastawionymi na wykonywanie tradycyjnych zawodów prawniczych. Tematem przewodnim był oczywiście państwowy egzamin na tłumacza przysięgłego i realia wykonywaniu tego zawodu  w Polsce.

Ku mojemu ‘miłemu’ zaskoczeniu, okazało się, że większość studentów prawa, którzy przyszli na spotkanie ze mną, to czytelnicy mojego bloga.  Bardzo dziękuje za Waszą aktywność i liczne pytanie. Nie ma nic ‘bardziej motywującego’ niż spotkania z czytelnikami na żywo.

Dziękuje także przedstawicielom ELSA za sprawną organizację spotkania i umożliwienie prezentacji tej, trochę innej od typowych zawodów prawniczych, ścieżki rozwoju zawodowego.

ZATARCIE SKAZANIA a egzamin na tłumacza przysięgłego…

Czy tłumacz przysięgły, który został skazany prawomocnym wyrokiem i usunięty z listy tłumaczy przysięgłych może po zatarciu skazania zostać ponownie wpisany na listę? Czy w świetle obowiązujących przepisów będzie mógł przystąpić ponownie do egzaminu na tłumacza przysięgłego?

I w końcu, czy tłumacze, którzy nigdy nie byli przysięgłymi, a figurowali kiedyś w Krajowym Rejestrze Karnym, mogą się starać o uprawnienia zawodowe tłumacza przysięgłego, zawodu zaufania publicznego. Odpowiedzią na te pytania zajmę się dzisiaj na blogu.

Posłuchajmy czytelniczki bloga, której historia zainspirowała mnie do dzisiejszego wpisu.

- Jestem, a właściwie byłam tłumaczem przysięgłym. Z uwagi na zawód funkcjonariusza publicznego i niekorzystny dla mnie wyrok w tej sprawie – niedopełnienie obowiązku – zostałam skreślona z listy tłumaczy przysięgłych. Obecnie wyrok jest w trakcie zatarcia. Czy aby ponownie zostać wpisaną na listę tłumaczy przysięgłych muszę teraz zdawać egzamin? Czy jest możliwość wpisu na podstawie ustania przyczyny, która mnie w tamtym momencie dyskwalifikowała? Bardzo proszę o radę…

Z oczywistych względów usunęłam z powyższego fragmentu wypowiedzi wszystkie te informacje, które pozwoliłyby na zidentyfikowanie mojej rozmówczyni. Kwestia zatarcia skazania a możliwość powrotu do wykonywania zawodu i zdawania egzaminu zawodowego wydaje mi się jednak na tyle ważna, że postanowiłam poruszyć ten temat publicznie na blogu.

Problem zatarcia skazania dotyczy także kandydatów na tłumaczy przysięgłych, którzy w przeszłości figurowali w Krajowym Rejestrze Karnym. W dalszej części odpowiem, czy przepisy prawa pozwalają aby teraz, po zatarciu skazania, osoby te  zdobyły uprawnienia do wykonywania zawodu zaufania publicznego jakim jest zawód tłumacza przysięgłego.

Wracając do przedmiotowej sprawy dodam, że  przeciwko tłumaczce przysięgłej zostało wszczęte  postępowanie karne, w wyniku którego  został wydany wyrok karny. Tłumaczka złożyła od tego wyroku apelację do sądu II instancji.

Po uprawomocnieniu się wyroku II instancji, który utrzymał w mocy  wyrok sądu niższej instancji, tłumaczka została skreślona z listy tłumaczy przysięgłych. Prezes Sądu skierował w tej sprawie wniosek do Ministra Sprawiedliwości. Jako przyczynę skreślenia z listy tłumaczy przysięgłych Ministerstwo podało niespełnienie wymogów ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego.

Dodam jeszcze, że tłumaczka została ukarana wyrokiem w zawieszeniu. Okres próby minął. Obecnie jest w trakcie zatarcia. Nie figuruje już w Krajowym Rejestrze Karnym (KRK) i chce wrócić do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego.

Jej pytanie dotyczy tego, czy z uwagi na zatarcie skazania, tłumacz przysięgły może zostać ponownie wpisany na ministerialną listę, bez konieczności zdawania egzaminu zawodowego.

Oprócz tego, warto odpowiedzieć sobie także na poniższe pytania:

1/ czy  były tłumacz przysięgły, który  nie figuruje już w Krajowym Rejestrze Karnym w związku z zatarciem skazania, ma w ogóle możliwość powrotu do wykonywania zawodu zaufania publicznego,  a jeżeli tak, to na jakiej podstawie prawnej, i czy musi ponownie zdawać egzamin zawodowy.

2/ czy kandydat na tłumacza przysięgłego, który  obecnie już nie figuruje w Krajowym Rejestrze Karnym, ale figurował wcześniej,  może,  po zatarciu skazania,  starać się o uprawnienia zawodowe tłumacza przysięgłego.

Zapewne wiesz, że jednym z warunków wpisu na listę tłumaczy przysięgłych, oprócz zdanego egzaminu, jest dostarczenie zaświadczenia o niekaralności. A więc jak to jest, można czy nie można zdawać egzamin zawodowy/być tłumaczem przysięgłym pomimo tego, że było się karanym? Odpowiedzi na powyższe pytania ZNAJDZIESZ  TUTAJ.

Blog o karierze w branży tłumaczeń

Portal Tomasza Lisa NaTemat.pl zaliczył dzisiaj mój blog/serwis internetowy do tych stron, które mogą napędzić Twoją karierę zawodową w branży tłumaczeń. Bardzo dziękuję Violettcie Rymszewicz za polecenie mojego bloga :)

Czuję się zaszczycona i polecam lekturę artykułu ‘O JEDEN KROK OD SUKCESU, CZYLI STRONY, KTÓRE MOGĄ NAPĘDZIĆ TWOJĄ KARIERĘ. Zachęcam także do komentowania tego wpisu bezpośrednio na portalu naTemat.pl – podziel się z innymi, jakie  Twoim zdaniem jeszcze inne strony są przydatne w rozwoju zawodowym i planowaniu rozwoju zawodowego.

Absolwenci lingwistyki/filologii a wymagania rynku pracy…

Wrzesień 26, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 8 komentarze
Tematyka: co dalej, po egzaminie..., dla studentów, rozwój zawodowy 

Pod moim lipcowym wpisem, dotyczącym perspektyw zawodowych absolwentów lingwistyki i filologii, pojawiło się sporo komentarzy. Wczoraj zabrała głos pani Violetta Rymszewicz (doradca HR), której artykuł w NaTemat.pl stał się dla mnie inspiracją do wpisu ‘Czy absolwentów lingwistyki dotyczy bezrobocie’?

Pozwolę sobie zacytować część wypowiedzi pani Violetty Rymszewicz, ponieważ jako zawodowy doradca ds planowania kariery zawodowej pani Violetta zwraca uwagę na sprawy, o których na ‘uniwersytetach się głośno nie mówi’, a które mają ogromny wpływ na rozwój zawodowy absolwentów po ukończeniu studiów.

(…) Słabością polskiego schematu nauczania języków na poziomie akademickim jest niedocenianie wymagań rynku. Ten z kolei wymaga wąskich specjalizacji. Jak to wygląda w praktyce? Otóż – językoznawca, by mieć pracę powinien uzupełnić wiedzę o zestaw wąskich umiejętności od tłumaczeń w określonym zakresie (farmacja, medycyna, prawo, psychologia rozwojowa) itp. aż po „dodatkowy zawód – specjalizacja HR, prawo itp.

Niestety w polskich warunkach rzadko się o tym mówi (…)

Dlaczego ‘to nikogo specjalnie nie obchodzi’?

Według mnie, prawdopodobnie dlatego, że uniwersytet i rynek pracy to ciągle dwa różne, ‘obce’ światy.

Na państwowych ‘filologiach i lingwistykach’  nie są realizowane, z tego co wiem, a jeżeli się mylę, to proszę mnie poprawić, projekty doradztwa zawodowego ‘z prawdziwego zdarzenia’. Chodzi mi o takie projekty, do których angażuje się instytucje i firmy  działające aktywnie na rynku pracy i zatrudniające tłumaczy.

Owszem na podyplomówkach są ćwiczenia z tłumaczami praktykami, ale oni tych studentów zatrudniać nie będą. Zajęcia z praktykami to tylko ciekawe urozmaicenie programu studiów, i tyle.

Czy można inaczej?

Można. Dla przykładu, na uczelni prywatnej, gdzie kończyłam prawo (2008), pracował cały sztab ludzi, który zajmował się wyłącznie doradztwem zawodowym dla studentów i pomaganiem im w wyborze ścieżki zawodowej. Uczelnia angażowała mnóstwo środków i podejmowała bardzo dużo działań z zakresu PR-u, aby przyciągnąć do siebie potencjalnych pracodawców i związać ich z uczelnią. Bardzo dużo robiono, aby młodzi ludzi znaleźli pracę zaraz po studiach.

Widać było, że ‘somebody cares’…

Była to jednak uczelnia prywatna…

I jeszcze jedno. Z historii…

Pamiętam, jak na początku roku akademickiego 1996, w pokoju dla wykładowców, w jednej z warszawskich szkół prywatnych, gdzie pracowałam jako lektor z j. angielskiego, rozmawialiśmy  ‘przy kawie’ o przyszłości uniwersytetu w kontekście ‘masowego rozrostu szkół prywatnych’. Szkoły prywatne  powstawały w tamtym czasie ‘jak grzyby po deszczu’.

Jeden z obecnych profesorów SGH  ‘na pocieszenie’ podsumował naszą ‘kawiarnianą dyskusję’ w ten sposób:

- …ale, wiecie Państwo, te prywatne szkoły  będą się wkrótce tak jakoś ‘brzydko’ nazywać. To zniechęci wielu studentów…

-  Będą się ‘brzydko’ nazywać’??? To znaczy jak ?

-  Będą się kojarzyć z zawodówką, nie z uniwersytetem!

Profesor wspomniał wtedy o projekcie ustawy  o wyższych szkołach zawodowych, która miała dopiero wejść w życie. Ostatecznie ustawa weszła w życie  28 sierpnia 1997 roku.  Przypomnę, że ustawa ta regulowała ramy prawne funkcjonowania szkół zawodowych czyli takich, które miały jedynie prawo do nadawania absolwentom tytułu zawodowego licencjata lub inżyniera.

Od naszej rozmowy w październiku 1996 roku minęło… 17 lat. Szkolnictwo wyższe przeszło w tym czasie ogromną przemianę. Wiele z tych ‘wyższych zawodowych’ padło, bo nie wytrzymało konkurencji. Przetrwały te najlepsze, które oprócz oferty edukacyjnej  oferują studentom ‘wartość dodaną’.

Przymiotnik ‘zawodowy’ w kontekście kształcenia wyższego nie ma już ‘wydźwięku negatywnego’ . Nikogo już nie dziwi, że edukacja jest powiązana z biznesem, że młodzi ludzie przychodzą na studia, żeby coś z tego mieć, że  studia podyplomowe i szkolenia zawodowe traktujemy jako inwestycję tylko wtedy, gdy ich oferta jest powiązana z rynkiem pracy. Tak to działa. ‘Stety’ albo ‘niestety’.

‘Niestety’ dla tych, którzy mają marzenia oderwane od rzeczywistości i udają, że rynek i jego wymagania ich nie dotyczą. ‘Stety’ dla tych, którzy mają ‘big dream’, ale i konkretny plan rozwoju zawodowego w głowie. Tylko tacy się na tym rynku odnajdą….

Następna strona »