Ta strona korzysta z plików cookie. Musisz zaakceptować zgodę na ich używanie klikając tutaj

[nagranie wideo] Jak tłumaczyć pisma sądowe i procesowe?

 

Sporo czytelników bloga pyta mnie, czy trzeba kończyć studia prawnicze, aby tłumaczyć prawo. Uważam, że nie jest to konieczne. Zwróć proszę uwagę, że na studiach uczysz się prawa, a nie języka i niuansów dot. przekładu prawniczego.

Oczywiste jest, że jeżeli nie masz orientacji w prawie, medycynie czy IT, to trudno Ci będzie tłumaczyć teksty specjalistyczne z tego zakresu.

Co robić? Jak zacząć ? Czytaj np. kodeks postępowania karnego i analizuj jednocześnie dokumenty, które występują w postępowaniu  przygotowawczym i sądowym.

Zdyscyplinuj się. Codziennie rano analizuj niewielkie fragmenty ustaw i pism procesowych występujących w postępowaniu przygotowawczym i sądowym. Najpierw analizuj teksty od strony merytorycznej, a dopiero później od strony  językowej. Proszę Cię…rób glosariusz!

Zrobienie glosariusza z każdego przeanalizowanego  dokumentu zajmie Ci czas, to pewne, ale będzie to dobra inwestycja w Twój warsztat pracy. Z mojego doświadczenia z pracy z kandydatami na tłumaczy przysięgłych jednoznacznie wynika, że zdecydowanie lepiej opanujesz terminologię wykonując glosariusze. Będziesz miał dużą przewagę nad tymi osobami, którym nie chcę się poświęcić dodatkowych kilkunastu minut na wypisanie  nowych terminów.

Żeby Cię zachęcić do tego rodzaju ćwiczeń, będę Ci udostępniać CYKLICZNIE  wartościowe części nagrań z seminariów on-line. Materiały te pomogą Ci w zdaniu egzaminu i wykonywaniu zawodu tłumacza przysięgłego.
[powyżej  na nagraniu analiza dokumentów występujących w procesie karnym. Dokumenty te omawia wieloletni praktyk, pracownik sądu apelacyjnego]

Dodatkowo będziesz otrzymywał, wraz z fragmentami seminariów, glosariusze z terminami dotyczącymi przerabianego zakresu tematycznego.
[tym razem udostępniam Ci fragment glosariusza z podstawowymi terminami, które pojawiły się w trakcie powyższego nagrania. Proszę zapoznaj się z tymi terminami i spróbuj samodzielnie znaleźć ekwiwalenty w j. obcym]   KLIKNIJ TUTAJ

PS.
Pomysł na cykl takich wpisów podsunęła mi jedna ze subskrybentek bloga – Pani Jola (dziękuję :-) )
Teraz pytanie do Ciebie: co dodatkowo mógłby zawierać taki cykl wpisów z fragmentami nagrań i glosariuszami? Skomentuj!

 

Świąteczny webinar dla czytelników bloga

DIFFERENCES

IN COMMON AND CIVIL LAW SYSTEM

Bezpłatny webinar

w czwartek, 18 grudnia, godz.20.00

Zapraszam serdecznie!

TŁUMACZENIE USTNE W SĄDZIE. Czy tłumaczyć wszystko?

Kwiecień 28, 2014 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 4 komentarze
Tematyka: egzamin ustny, w sądzie 

Rozmawiałam kiedyś z tłumaczem przysięgłym j. wietnamskiego o tłumaczeniu ustnym w sądzie. Jak już powymienialiśmy się różnymi historiami z tłumaczenia na sali, na koniec rozmowy  ów znajomy ‘pół żartem, pół serio’ powiedział mi, że ‘gdyby chciał dokładnie tłumaczyć wszystko, co mówi na sali oskarżony, to ten oskarżony dawno poszedłby siedzieć’.

Wiem, że czasami trudno jest tłumaczyć wszystko. Faktem jest, że kompetencja językowa oskarżonego, świadka, czy strony jest często bardzo słaba. Język, którym posługuje się oskarżony jest często bardzo ubogi, żeby nie powiedzieć prymitywny. Takie tłumaczenie ustne dla tłumacza przysięgłego jest często sporym wyzwaniem.

Ogólnie jednak zasada, która obowiązuje podczas tłumaczenia na sali sądowej jest taka, że TŁUMACZYMY WSZYSTKO, i TO BARDZO DOKŁADNIE. Nie pomijamy informacji i faktów, które pojawiają się w wypowiedzi osoby tłumaczonej. To nic, że od strony stylistycznej, tłumaczona wypowiedź jest niezgrabna, chaotyczna, i ‘nie trzyma się kupy’. Staramy się być maksymalnie precyzyjni.

Różne akcenty, niedopowiedzenia to ‘chleb powszedni’ podczas tłumaczenia ustnego.  Musimy sobie z tym radzić. To część naszej pracy.

Na zakończenie dzisiejszego wpisu akcent humorystyczny. Poniżej umieszczam nagranie z wypowiedzią Włocha, która mówi ‘po angielsku’ o swoich przejściach podczas pobytu na Malcie. ‘Akcent włoski’ wprowadził w jego historii wiele zamieszania… Posłuchaj…i spróbuj przetłumaczyć jego wypowiedź ;-)

Co grozi tłumaczowi przysięgłemu, który mieszka za granicą i odmawia przyjmowania zleceń z sądów, Policji i prokuratury?

Pani Renato, od dłuższego czasu śledzę Pani blog i od ponad roku przygotowuje się do przystąpienia do egzaminu na tłumacza przysięgłego języka hiszpańskiego. Nota bene mam za sobą już 1 podejście: pozytywnie zdana cześć pisemna i porażka na egzaminie ustnym. Niemniej jednak nie poddaje się i będę przystępowała po raz 2 do egzaminu.

Moja sytuacja polega na tym, że na co dzień mieszkam w Hiszpanii i chciałabym w przyszłości wykonywać zawód tłumacza przysięgłego właśnie na terenie Hiszpanii. Jednakże od kilku już lat (przynajmniej od 3) tego typu egzaminy nie były organizowane tutaj, tj. w Hiszpanii i nie wiadomo kiedy taki egzamin zostanie zorganizowany oraz czy wśród egzaminowanych języków znajdzie się język polski… Stąd moja ubiegłoroczna próba podejścia do egzaminu na terenie RP, czyli w Warszawie.

Wiem, że na terenie Hiszpanii mogę obiegać się  o ‘homologację’ tytułu tłumacza przysięgłego zdobytego w jakimkolwiek innym państwie UE. Ale… I tu pojawia się zasadnicze pytanie: czy zdobywając uprawnienia tłumacza na terenie RP nie dotyczy mnie obowiązek przyjmowania nazwijmy to „zleceń” z polecenia polskich organów urzędowych, a brak podjęcia się ich grozi odsunięciem od możliwości wykonywania zawodu? Czy jest możliwe wykonywanie zawodu tłumacza przysięgłego poza granicami RP bez szwanku na reputacje zawodową? W jaki sposób można zawiesić/oddalić obowiązek przyjmowania zleceń od organów urzędowych, sadów, itp.?

Fakt mieszkania za granicą nie zwalnia tłumacza przysięgłego, który nabył uprawnienia w Polsce, od obowiązku przyjmowania ‘urzędówek’, czyli zleceń wykonywanych na rzecz sądów, Policji i prokuratury. Jest tylko kilka sytuacji, które zwalniają tłumacza przysięgłego z obowiązku przyjmowania zlecenia na rzecz OWS-ów- pisałam o tym na blogu TUTAJ.

Wspomniała Pani o reputacji zawodowej. Rozumiem, że chodzi Pani o odpowiedzialność zawodową i ewentualne wszczęcie na wniosek Ministra Sprawiedliwości lub wojewody postępowania przed Komisją Odpowiedzialności Zawodowej przy Ministrze Sprawiedliwości. To rzeczywiście jest możliwe, o ile ‘złośliwy’ sędzia, prokurator czy urzędnik doniesie na Panią do KOZ-y.

Trzeba pamiętać, że ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego wprowadziła cały katalog kar z tytułu niewywiązywania się tłumaczy przysięgłych z ich obowiązków (upomnienie, nagana, zawieszenie i pozbawienie prawa wykonywania zawodu). Warto o tym poczytać. Polecam Pani w tym temacie lekturę książki prof. A. Kubackiego ‘Tłumaczenie poświadczone. Status, kształcenie, warsztat i odpowiedzialność tłumacza przysięgłego’.

Pyta Pani także o możliwość zawieszenia obowiązku wykonywania zleceń na rzecz OWS-ów (Organy Władzy Sądowniczej).  Na pewno Pani wie, że stawki urzędowe są żenujące niskie, tłumacze w Polsce miesiącami (i latami) czekają na uregulowanie swojego wynagrodzenia przez sądy. No, cóż, to BYŁBY RAJ NA ZIEMI, gdyby można było sobie ten obowiązek ‘zawiesić na kołku’. Z pewnością 98% przysięgłych skorzystałaby z takiej możliwości od zaraz, poświęcając swój czas wyłącznie obsłudze klientów prywatnych.

Takiej możliwości jednak nie będzie. Proszę zauważyć, że ustawodawca wyraźnie zaznaczył w ustawie o zawodzie tłumacza przysięgłego, że ‘sądom, Policji, prokuraturze i administracji’ przysięgły odmówić nie może.

Być może jednak w przyszłości tłumacz przysięgły będzie mógł całkowicie zawiesić swoją działalność zawodową na własny wniosek. Dotyczyłoby to zarówno zleceń na rzecz  OWS-ów, jak i klientów prywatnych. Taki pomysł pojawił się w Liście Otwartym I Krajowego Forum Tłumaczy Przysięgłych zorganizowanym w 2012r. przez Tepis. Odpowiedź z Ministerstwa Sprawiedliwości była pozytywna. Na chwilę obecną ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego nie przewiduje jednak instytucji zawieszenia TP na własny wniosek.

P.S. W Pani sytuacji widzę takie rozwiązanie. Zdać egzamin ministerialny i zdobyć uprawnienia tłumacza przysięgłego j. hiszpańskiego w Polsce, przejść ‘procedurę homologacji’ (:-)) na terenie Hiszpanii, a następnie zrezygnować z uprawnień zawodowych tłumacza przysięgłego w Polsce. Zrezygnować Pani zawsze może. W ten sposób zdobędzie Pani uprawnienia zawodowe tłumacza przysięgłego w Hiszpanii,… a polskie OWS-y  będzie Pani mieć z głowy.

Tłumacz w procesie karnym w Hiszpanii

Autorem wpisu jest pani Agnieszka Rzewólska (więcej informacji o autorce dzisiejszego wpisu znajdziesz w stopce).

Niedawno mieliśmy okazję osobiście śledzić przebieg rozprawy sądowej w sprawie karnej o zabójstwo i chcielibyśmy podzielić się z Wami zdobytymi informacjami. W związku z tym w kolejnych wpisach będziemy omawiać poszczególne elementy tego procesu, zaprezentujemy podstawowe słownictwo i wyjaśnimy towarzyszące rozprawie procedury. Zapraszamy do lektury!

Proces rozpoczyna się od wyboru ławy przysięgłych (Tribunal del Jurado). Spośród 36 losowo wybranych obywateli wyznacza się 9 członków ławy (jurados titulares) i 2 osoby na zastępstwo (jurados suplentes). Przy ostatecznym wyborze składu ławy przysięgłych uwzględniana jest opinia prokuratora (Fiscal), oskarżyciela posiłkowego (acusación particular) i obrońcy (abogado defensor/defensa). Wyżej wymienionym, wybranym losowo osobom zadawane są pytania i następnie ważone są ich odpowiedzi, po czym prokurator, oskarżyciel posiłkowy i obrońca typują swoich kandydatów i dokonują ostatecznego wyboru. A kto może zostać członkiem ławy?

EL TRIBUNAL DEL JURADO – ŁAWA PRZYSIĘGŁYCH

Zostać członkiem ławy przysięgłych w Hiszpanii może każdy pełnoletni obywatel, posiadający pełnię praw obywatelskich. Ponadto musi umieć czytać i pisać oraz zamieszkiwać w okolicy miejsca, gdzie odbywa się rozprawa z udziałem ławy przysięgłych. Dla każdej sprawy skład ławy jest inny, a dobór jej członków dokonuje się na podstawie losowania z wcześniej przygotowanej listy (w kolejnych wpisach rozwiniemy ten temat). Po wyborze członków ławy, składają oni przysięgę (juramento o promesa) i przystępują do pracy.

Krótki glosariusz (j.hiszpański ) – KLIKNIJ TUTAJ

——————————————————————–

Agnieszka Rzewólska jest tłumaczem przysięgłym języka hiszpańskiego, wpisanym na listę tłumaczy pod numerem TP/3534/05, posiada również uprawnienia tłumacza przysięgłego w Hiszpanii. Ukończyła Filologię hiszpańską na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Mieszkając w Polsce przez wiele lat łączyła zawód tłumacza i nauczyciela, pracując jako lektor j. hiszpańskiego w SJO Uniwersytetu Gdańskiego.  Pasja do Hiszpanii powiodła ją do Granady, gdzie w latach 2005-2008, dzięki stypendium otrzymanym od hiszpańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, odbyła studia doktoranckie na Wydziale Dydaktyki Języka i Literatury Uniwersytetu w Granadzie. Obecnie mieszka na stałe w Madrycie, gdzie świadczy usługi w zakresie tłumaczeń ustnych i pisemnych z języka polskiego na hiszpański i vice versa. Zamiłowanie do prawa zaowocowało specjalizacją w tłumaczeniach prawniczych.

Tłumaczenie wyroku karnego – kiedy sąd może orzec o podaniu wyroku do publicznej wiadomości?

Wrzesień 5, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · Zostaw komentarz
Tematyka: w sądzie, wiedza prawnicza 

Jeden ze słuchaczy mojego bezpłatnego szkolenia, na którym szczegółowo omawiam wyrok polskiego sądu w sprawie karnej, zapytał mnie kiedyś dlaczego dane osobowe w wyroku, który omawiam publicznie, nie zostały ukryte, bo przeważnie takie dane są ‘zaczarniane’.

Tak na marginesie, fachowo mówimy o danych zanonimizowanych. Anonimizacja danych osobowych oznacza pozbawianie tych danych wszelkich cech identyfikacyjnych, pozwalających na skojarzenie tych informacji z konkretną osobą. Tak jest, na przykład, we wszystkich orzeczeniach publikowanych na Portalu Orzeczeń Sądów Apelacyjnych, o których wspominałam jakiś czas temu na blogu.

Dlaczego jednak dane osobowe oskarżonego w omawianym przeze mnie wyroku karnym nie zostały zanonimizowane? Ponieważ sąd orzekł w tej sprawie podanie tego wyroku do publicznej wiadomości, o czym mowa w sentencji omawianego przeze mnie wyroku karnego. W punkcie 5 sentencji wspomnianego wyroku  czytamy, że na podstawie art. 50 kk wyrok ten zostaje podany do publicznej wiadomości. W tym przypadku nie może być więc mowy o ewentualnym naruszeniu dóbr osobistych skazanego i ustawy o ochronie danych osobowych.

Przy okazji warto zapamiętać, że podanie wyroku do publicznej wiadomości to jeden ze środków karnych przewidzianych w kodeksie karnym. Inne środki karne to, na przykład pozbawienie praw publicznych lub zakaz opuszczania określonego miejsca pobytu bez zgody sądu.

Czy przysięgli nie będą już tłumaczyć zagranicznych aktów stanu cywilnego?

Lipiec 25, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 2 komentarze
Tematyka: w sądzie, w USC, wiedza prawnicza 

Na blogu mec. Agnieszki Swaczyny pojawił się w tym tygodniu wpis, który powinien zainteresować tłumaczy przysięgłych, szczególnie tych, którzy w swojej praktyce zawodowej koncentrują się głównie na tłumaczeniu dokumentów szablonowych.

Jak wiadomo, tłumaczenie dokumentów metrykalnych nie jest wymagające. Większość tłumaczy przysięgłych ma gotowe szablony, z których regularnie korzysta.  W porównaniu z innymi dokumentami, praca przy tego rodzaju zleceniach nie jest ‘intelektualnym wyzwaniem’. Stanowi ‘szybki zysk’.

Tak było przynajmniej do tej pory, bowiem jeszcze do niedawna zagraniczne akta stanu cywilnego (akta urodzenia, małżeństwa, zgonu), zanim zostały wpisane do polskich ksiąg stanu cywilnego, musiały zostać przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego. Teraz pracy dla przysięgłych może być mniej.

W swoim ostatnim wpisie mec. Agnieszka Swaczyna zwróciła uwagę, że 20. listopada 2012 r. Sąd Najwyższy, w poszerzonym, 7-osobowym składzie orzekł, że akt stanu cywilnego sporządzony za granicą stanowi wyłączny dowód zdarzeń w nim stwierdzonych także wtedy, gdy nie został wpisany do polskich ksiąg stanu cywilnego (pełna treść orzeczenia TUTAJ)

Co to oznacza w praktyce dla tłumaczy? To znaczy, że w wyniku tego orzeczenia strony będą mogły dochodzić swoich spraw  bez konieczności wpisu aktów zagranicznych do polskich ksiąg stanu cywilnego. Tym samym może się więc zmniejszyć liczba zleceń tłumaczenia tego rodzaju dokumentów kierowanych do tłumaczy przysięgłych.

Skoro dla swojej ważności dokument nie musi być rejestrowany w Urzędzie Stanu Cywilnego, to klienci nie będą udawać się masowo do przysięgłych po przystawienie pieczątki. Oczywiście to jest pewnego rodzaju proces. Liczba tego rodzaju zleceń nie spadnie z dnia na dzień, ale trzeba się liczyć z taką tendencją na rynku.

Gdzie w Prawie o ustroju sądów powszechnych jest mowa o tłumaczach?

Dzisiaj parę słów o Prawie o ustroju sądów powszechnych. Jak zapewne wiesz ustawa ta reguluje kwestie prawne związane z działaniem sądów powszechnych w Polsce. Określa także  prawa i obowiązki sędziów,  sposób nadzoru nad sądami oraz  finansowanie działalności sądów powszechnych.*)

Ustawa ta była wielokrotnie nowelizowana. O ostatniej nowelizacji było bardzo głośno w mediach. Wzbudziła ona wiele protestów w środowisku sędziowskim, min. dlatego, że powstała przy niewielkim udziale tego środowiska, którego bezpośrednio dotyczy.

Tłumaczy dotyczy tylko art. 5 Prawa o ustroju sądów powszechnych. Ustanowienie tłumacza   jest traktowane przez prawo jako uprawnienie procesowe przysługujące stronie.

Dla przypomnienia uprawnienia procesowe stron, na przykład, w postępowaniu karnym to: składanie wniosków dowodowych,  wypowiadanie się co do wszystkich kwestii podlegających rozstrzygnięciu,  zadawanie pytań osobom przesłuchiwanym,  ustosunkowanie się do przedmiotu postępowania,  składanie środków zaskarżenia od wydanych rozstrzygnięć,…  oraz ustanowienie tłumacza jeżeli zachodzi potrzeba przesłuchania: głuchego lub niemego, a nie wystarcza porozumienie się z nim za pomocą pisma, lub osoby nie władającej językiem polskim.

Tłumacza należy także wezwać, jeżeli zachodzi potrzeba przełożenia na język polski pisma sporządzonego w języku obcym lub odwrotnie albo zapoznania oskarżonego z treścią przeprowadzanego dowodu (patrz art. 204 kodeksu postępowania karnego).

Warto zauważyć, że ani Prawo o ustroju sądów powszechnych, ani kodeks postępowania karnego (art. 204) nie mówi o tłumaczu przysięgłym – podkreślam to, bo zdarza się dość często, że sądy powołują do czynności ‘ad hoc’ tłumaczy, których nie ma na liście ministerialnej (tłumaczy nieprzysięgłych). Jest to zgodne z przepisami. Jest taka możliwość. Zarówno w sądach, jak i na etapie postępowania przygotowawczego (Policja, prokuratura) mogą tłumaczyć tłumacze nieprzysięgli (np. kandydaci na TP).

Przy okazji wrócę do komentarzy pod jednym z moich lipcowych wpisów na blogu. Autorem komentarza był komendant Policji. Zostałam przez niego poproszona o wypowiedź na temat możliwości występowania w roli tłumacza funkcjonariusza Policji znającego dany j. obcy – chodziło o sytuację, gdy nie ma możliwości ‘ściągnięcia’ tłumacza przysięgłego  do komisariatu, a należy bezwzględnie przyjąć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa od obcokrajowca.

Słusznie stwierdziłam wtedy, że wezwanie tłumacza do czynności wskazanych treścią art. 204 § 1 i 2 kodeksu postępowania karnego jest obligatoryjne także wówczas, gdy funkcjonariusz organu procesowego zna określony język obcy. Nie może on wtedy odstąpić od wezwania tłumacza i dokonać tłumaczenia samodzielnie – patrz wyrok Sądu Najwyższego  z 28.2.1978r., sygn. akt: I KR 12/78 (OSPiKA 1979, nr 9, poz. 148).

W opinii Sądu Najwyższego takie zachowanie mogłoby naruszyć prawo do rzetelnego procesu sądowego. Zresztą wielokrotnie w literaturze i orzecznictwie podkreśla się, że  prawo do udziału tłumacza w postępowaniu to przesłanka rzetelnego procesu.

Przykładem może być nie tylko przedstawiony powyżej wyrok Sądu Najwyższego. Do rzetelności postępowania karnego odwołuje się także bardzo ważna dla tłumaczy przysięgłych  DYREKTYWA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY 2010/64/UE z dnia 20 października 2010 r. w sprawie prawa do tłumaczenia ustnego i tłumaczenia pisemnego w postępowaniu karnym (art. 2 pkt. 8 i w art. 3 pkt. 9), do której będę jeszcze wielokrotnie wracać na blogu.

—————————————————————————

*) do sądownictwa powszechnego należą sądy rejonowe, okręgowe i apelacyjne. Sądami powszechnymi nie są sądy administracyjne (wojewódzkie sądy administracyjne  i Naczelny Sąd Administracyjny)

Czy wszystkie dokumenty muszą być tłumaczone przez przysięgłego?

Mój brat uparcie twierdzi, że można tłumaczyć dokumenty nie mając uprawnień tłumacza przysięgłego. Czy takie dokumenty byłyby ważne? Czy bez pieczątki tłumacza przysięgłego są tylko papierkiem bez znaczenia?

Prawnicy mają do siebie to, że zanim przejdą do rzeczy to ‘kategoryzują i definiują’. Próbę definicji dokumentu w rozumieniu prawa cywilnego, administracyjnego i karnego znajdzie Pan TUTAJ. Nie będę się powtarzać.

Zaczęłam od definicji, bo jak Pan już wie z lektury powyższego linku, mamy dokumenty urzędowe i prywatne. Wbrew pozorom nie jest tak, że urzędowe muszą być tłumaczone przez przysięgłego, a prywatne nie.

Są przepisy, które wymagają dostarczenia tłumaczenia dokumentów, zarówno prywatnych, jak i urzędowych ‘ze stempelkiem’ od przysięgłego. Szczegółową listę tych przepisów znajdzie Pan w książce Cieślika, Laski, Rojewskiego ‘Egzamin na tłumacza przysięgłego’.

Podsumowując,  Pana brat ma po części rację. Można tłumaczyć dokumenty nie mając uprawnień tłumacza przysięgłego, ale to czy czynności prawne z udziałem tych dokumentów wywołają skutki prawne zależy od tego jakie to są dokumenty. Jeżeli ustawa lub  rozporządzenie nakazuje poświadczenie tłumaczenia przez przysięgłego, to tłumaczenie takiego dokumentu przez tłumacza bez uprawnień zawodowych jest nieważne, tzn. czynność prawna nie wywoła zamierzonych skutków prawnych.

Tłumaczenie wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE – doręczanie pism sądowych za granicę

Następna strona »