Ta strona korzysta z plików cookie. Musisz zaakceptować zgodę na ich używanie klikając tutaj

Czy do tłumacza przysięgłego można dostarczać tłumaczenia WYŁĄCZNIE w wersji elektronicznej?

Dzień dobry pani Renato! Od niedawna śledzę pani bloga i dzięki niemu zaczęłam wdrażać się tematykę tłumaczeń przysięgłych i odświeżać zarzuconą po studiach filologicznych myśl o podejściu do egzaminu. Właśnie przeczytałam kodeks tłumacza i chciałabym zadać kilka pytań (…)

Zgodnie z ‘kodeksem tłumacza przysięgłego’ przedmiotem tłumaczenia może być (…) dokument prywatny lub tekst niesygnowany, w tym kserokopia, wydruk skanu, faksu i innego zapisu elektronicznego” – Czy tłumaczony dokument może być też dostarczony wyłącznie w wersji elektronicznej?

Czy do tłumacza przysięgłego można dostarczać tłumaczenia WYŁĄCZNIE  w wersji elektronicznej?

Dokumenty i teksty, co do zasady, można przesyłać do tłumacza przysięgłego w wersji elektronicznej, drogą pocztową lub osobiście.   Każda z tych metod ma swoje plusy i minusy.

Niezależnie od sposobu doręczenia dokumentu, należy pamiętać, że tłumacz przysięgły musi poinformować w nocie poświadczającej, że tłumaczy z kopi/skanu, albo z oryginału. Jeżeli otrzyma od klienta tylko skan dokumentu przesłany drogą e-mailową, to nie może poświadczyć, że tłumaczy z oryginału. W takim przypadku zawsze tłumaczy z kopii/skanu, chyba, że przy odbiorze tłumaczenia klient przedstawi tłumaczowi oryginał dokumentu do wglądu.

 

Polecam stronę BST ‘Dobre praktyki przysięgłego’

Bałtyckie Stowarzyszenie Tłumaczy (BST) to małe, ale prężnie działające stowarzyszenie tłumaczy. Przypomnę, że w Polsce mamy jeszcze dwa inne: Stowarzyszenie Tłumaczy Polskich (STP), które w ostatnich latach przeszło zmianę wizerunkową oraz Polskie Towarzystwo Tłumaczy Przysięgłych i Sądowych (TEPIS).

Co prawda nie jestem tłumaczem zrzeszonym, ale czytelnikom bloga chciałabym polecić podstronę BST ‘Dobre praktyki przysięgłego’. Czytelnicy znajdą tam zestaw podstawowych pytań i odpowiedzi dotyczących praktyki wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego.

Wszystkich zainteresowanych zapraszam do przejrzenia tej  strony, KLIKNIJ TUTAJ.

Kto ma roszczenia wobec tłumaczy?

Marzec 26, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 10 komentarze
Tematyka: KOZ, z życia TP 

Na stronie SerwisTlumacza.com znalazłam ciekawy artykuł Marka Czerskiego pt. „Roszczenia wobec tłumaczy”. Polecam lekturę tego artykułu zarówno początkującym tłumaczom, jak i tym z wieloletnim doświadczeniem. Oto fragment:

(…) Większość spraw o odszkodowanie za błędy tłumaczeniowe dotyczy tłumaczeń nieuwierzytelnionych, to znaczy wykonanych na użytek firm prywatnych, a nie urzędów. Odnoszę wrażenie, że sądy, prokuratury, urzędy administracji i notariusze – którzy zresztą sami sporządzają mnóstwo dokumentów ułomnych i obciążonych błędami – z wyrozumiałością patrzą na błędy tłumaczy i interpretują je tak, by „było dobrze” i by nie robić nikomu kłopotów. Dlatego w sporze przed sądem słyszy się czasem argument broniącego się – często tzw. „doświadczonego” – tłumacza, że kwestionowany przekład jest poprawny, ponieważ wiele podobnych do niego poprzednich tłumaczeń uwierzytelnionych nie wzbudzało żadnych zastrzeżeń urzędów, sądów itp. Rozumowanie takie (które zresztą mogłoby służyć raczej do zilustrowania metod działania administracji i sądownictwa, a nie jako argument na obronę) wynika z nieświadomości tłumacza, że zarzuty wcześniej się nie pojawiły nie dlatego, jakoby tłumaczenia były poprawne, lecz dlatego, że urząd i tak wiedział, o co chodzi i na pomyłki patrzył przez palce. Zgoła odmienne podejście przejawiają ludzie biznesu…

I co Ty na to, drogi czytelniku? Czy sądy i urzędy są rzeczywiście wyrozumiałe dla błędów tłumaczy przysięgłych?

Czy dokumenty do spisania aktu notarialnego mogą być tłumaczone przez tłumacza nieprzysięgłego?

Marzec 1, 2013 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 3 komentarze
Tematyka: u notariusza, z życia TP 

Dzisiaj pod moim wpisem o tłumaczeniu aktów notarialnych pojawił się komentarz, na który chciałabym na szybko odpowiedzieć na blogu, bo te kwestie mogą być interesujące dla kandydatów i początkujących przysięgłych.

Pytanie czytelniczki: Czy dobrze rozumiem, że tłumacz przysięgły ma obowiązek obecności (a więc tłumaczenie ustne treści aktu) przy podpisywaniu aktu notarialnego, ale niekoniecznie musi tłumaczyć wcześniej dokument pisemnie???

Po pierwsze, to nie tłumacz przysięgły ma obowiązek obecności podczas aktów notarialnych. To stawający*, którzy spisują akt notarialny z udziałem cudzoziemca nie władającego językiem polskim muszą zadbać o to, aby podczas czynności notarialnych z udziałem cudzoziemca był obecny tłumacz przysięgły. Różnica jest zasadnicza. Przyjmując zlecenia od sądów, Policji, prokuratury, tłumacz przysięgły nie może odmówić, natomiast notariuszowi, który dzwoni z prośbą, żeby przysięgły przyszedł do kancelarii, bo jest ‘akt z cudzoziemcem’ przysięgły odmówić może.

Po drugie, tłumaczenie pisemne a tłumaczenia ustne a vista (bo z takim rodzajem tłumaczenia mamy tutaj do czynienia) w kancelarii notarialnej, to dwie różne sprawy. Tłumaczenie pisemne może jak najbardziej wykonać tłumacz bez uprawnień. Często jest właśnie tak, że ktoś z pracowników w firmie (j. angielski) robi robocze tłumaczenie.

Pytanie czytelniczki: Pytam w kontekście długiej umowy spółki, którą zakładam z Włochami. Umowę sama chętnie przetłumaczę. Zaufanie mamy 100% do siebie i wystarczyłaby nam obecność pani tłumacz przysięgłej tylko formalnie podczas spotkania z notariuszem. Czy takie rozwiązanie jest możliwe i nie kwestionuje mocy prawnej podpisanej umowy spółki, gdzie wspólnikami są Włosi i Polka?

Umowę oczywiście może Pani przetłumaczyć we własnym zakresie, ale aby akt notarialny doszedł do skutku i był ważny, podczas czynności notarialnych musi być obecny tłumacz przysięgły. To nie jest tylko czysta formalność (złożenie podpisu). Przysięgły musi przetłumaczyć akt ustnie wszystkim obecnym, którzy po zakończeniu potwierdzą na piśmie, że treść aktu została przez nich zrozumiana. Tłumacz przysięgły musi parafować strony aktu oraz złożyć swój podpis obok podpisu notariusza i pozostałych stawających. Notariusz umieści także w komparycji aktu notarialnego (lub w końcowej adnotacji) dokładne dane tłumacza przysięgłego spisane z jego dowodu osobistego oraz świadectwa TP (licencji zawodowej). Jak więc widać proponowane przez Panią rozwiązanie nie jest możliwe, i nie ma to nic wspólnego z zaufaniem wspólników udających się do notariusza w celu spisania umowy spółki.

* w j. prawniczym tak nazywają się strony zawierające umowę w formie aktu notarialnego

 

Jaką stawkę tłumacz przysięgły ma zgodnie z prawem stosować za tłumaczenie ustne?

Jak wiadomo wynagrodzenie za tłumaczenie ustne za każdą rozpoczętą godzinę obecności tłumacza w przypadku zleceń na rzecz Policji, prokuratury, sądów i administracji publicznej wynosi stawkę jak za stronę tłumaczenia określoną w par. 2 ust. 1 rozporządzenia* i powiększoną o 30%.

Początkujący przysięgli, oraz TP, którzy sporadycznie wykonują zlecenia na rzecz organów władzy sądowniczej przy wystawianiu rachunków mają jednak często wątpliwości jaką stawkę stosować, stawkę na j. obcy czy z j. obcego. Także sądy i prokuratura nie zawsze służą pomocą, bo nie mają w tym zakresie odpowiedniej wiedzy – brak wyraźnych zaleceń w tym temacie na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości.

Aby rozwiać ewentualne wątpliwości, odpowiem dzisiaj  na to pytanie na blogu wraz z uzasadnieniem, które tłumacze przysięgli  mogą wykorzystać w ewentualnym sporze z organami dotyczącymi rozliczeń, co w praktyce tego zawodu zdarza się bardzo często.

Przy określeniu wynagrodzenia należy stosować stawkę wyższą określoną w par. 2  ust. 1 pkt.1 rozporządzenia*, tj. stawkę za tłumaczenie z j. polskiego na j.obcy. Potwierdza to opinia wydana przez Departament Legislacyjno-Prawny Ministerstwa Sprawiedliwości (obecnie Departament Zawodów Prawniczych i Dostępu do Pomocy Prawnej) z dnia 21 marca 2005r., znak P.IV.468/56/05. Departament Legislacyjno-Prawny przyjął w niej zasadę wynagradzania za tłumaczenie ustne stosując wyższą stawkę jak za stronę tłumaczenia z j. polskiego na j. obcy.

Powyższe stanowisko potwierdziło także Ministerstwo Sprawiedliwości w odpowiedzi na pytanie Dyrektora Wydziału Organizacji, Nadzoru i Kontroli Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego znajdujące się w piśmie z dnia 6 maja 2008r. ON.III.05510/07/08 skierowanym do Ministerstwa Sprawiedliwości w celu interpretacji przepisów ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego. W odpowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości czytamy:

”…za przyjęciem stawki [W PRZYPADKU TŁUMACZENIA USTNEGO] jak za tłumaczenie z języka polskiego przemawia również fakt, iż tłumacz dokonuje swej czynności na żądanie sądu, prokuratora, Policji oraz organów administracji publicznej. Wymienione organy wzywają tłumacza w celu dokonania tłumaczenia ustnego w pierwszej kolejności z j. polskiego na j. obcy, tj. z obowiązującego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej urzędowego języka organów i instytucji publicznych, w jakim organ ten lub instytucja zwraca się do danej osoby’.

Cytowana powyżej odpowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości oraz pismo Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego są ogólnie dostępne w Biuletynie Informacji Publicznej, i w przypadku ewentualnych wątpliwości interpretacyjnych należy się na nie powoływać.

*Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 stycznia 2005r. w sprawie wynagrodzenia za czynności tłumacza przysięgłego.

Czy jako Polka mogę być tłumaczem przysięgłym j. angielskiego w Norwegii?

Witam,
jestem absolwentką filologii angielskiej. Zawsze marzyłam o ukończeniu studiów i zdaniu egzaminu państwowego na tłumacza przysięgłego. To był mój cel. (…)  Samodzielnie przygotowuję się do egzaminu na tłumacza przysięgłego i planuję podejść do niego w przyszłym roku. Na razie mam jednak problem i nie wiem do kogo mogę się z nim zwrócić.

Głowię się nad tym czy mogę ten zawód wykonywać przebywając w Norwegii? Czy są tu dla mnie na to jakieś szanse? Wiem, że zapotrzebowanie na wykonywanie tłumaczeń w Norwegii istnieje, ponieważ mieszka tu bardzo wielu Polaków, którzy np. niosąc swoje dokumenty do urzędów muszą mieć je   przetłumaczone na norweski lub (w równym stopniu akceptowany) angielski. Nie wiem jak wykonywanie zawodu tłumacza j. angielskiego w Norwegii wyglądałoby od strony prawnej (praktycznej też…). Czy Pani jest osobą, która może mi na to pytanie odpowiedzieć lub w tej kwestii coś podpowiedzieć?
Będę niezmiernie szczęśliwa jeśli udzieli mi Pani jakichś wskazówek.

Niestety, nie jestem w stanie Pani pomóc. Nie wiem jak wygląda status zawodu i  sytuacja tłumaczy przysięgłych w Norwegii. Nie wiem także jak wygląda tam procedura zdobywania uprawnień zawodowych. Prawdopodobnie taką wiedzę będą mieć tłumacze przysięgli j. norweskiego w Polsce (można poszukać na liście Ministerstwa Sprawiedliwości i podpytać), albo najlepiej dowiedzieć się w Norwegii w sądzie, kto wykonuje tłumaczenia sądowe, i jak to jest tam zorganizowane.

Musi to Pani sprawdzić samodzielnie. Być może w Norwegii nie ma egzaminu państwowego na tłumacza przysięgłego, a tłumacze są ‘zaprzysiężani ad hoc’  na potrzeby konkretnej sprawy sądowej – tak jest, na przykład, w większości krajów starej Unii Europejskiej.

Jeżeli chce Pani obsługiwać Polaków lub obcokrajowców w Norwegii na potrzeby norweskich sądów i administracji publicznej, to będzie musiała Pani nabyć uprawnienia w Norwegii, nie w Polsce. Wspominałam o tym w jednym  z moich sierpniowych wpisów.

SUBSKRYBUJ WPISY NA BLOGU bezpośrednio na swój e-mail!

Listopad 2, 2012 · Autor wpisu: Renata Świgońska · Zostaw komentarz
Tematyka: dla studentów, z życia TP 

Już od dawna otrzymywałam od czytelników pytania czy nie mogłabym ‘tak zorganizować bloga’ aby nowe wpisy były wysyłane bezpośrednio na skrzynkę e-mailową. Co prawda, wszystkie wpisy oraz komentarze można od początku istnienia bloga subskrybować przez kanał RSS, ale nie każdy przecież korzysta z RSS. Nie każdy wie także jak się tym posługiwać.

Warto przy okazji zaznaczyć, że chociaż blog jest skierowany głównie do młodych tłumaczy, to wśród moich czytelników są także tłumacze starszego pokolenia, dla których kwestie techniczne stanowią często pewną barierę i utrudnienie.

Co trzeba więc zrobić aby otrzymywać wpisy na blogu bezpośrednio na e-maila?

Należy wypełnić formularz, który znajduje się w górnej części bloga, i potwierdzić subskrypcję.

Dzięki temu będziesz otrzymywać na bieżąco wszystkie wpisy, które będą się pojawiać na blogu – zarówno mojego autorstwa, jak i autorstwa kandydatów na tłumacza przysięgłego, którzy dzielą się na blogu ‘swoimi przeżyciami’ z egzaminu. Dowiesz się także z jakimi tekstami przyszło im się ostatnio zmierzyć na ministerialnym egzaminie.

Na Twój e-mail będę także wysyłać  bezpłatne opinie ekspertów i artykuły tłumaczy przysięgłych i nieprzysięgłych, którzy będą się chcieli podzielić z czytelnikami bloga swoim doświadczeniem zawodowym lub refleksją związaną z wykonywaniem zawodu tłumacza przysięgłego.

Ręce ministerialnej sprawiedliwości sięgają daleko, nie chciałabym mieć nieprzyjemności…

Październik 29, 2012 · Autor wpisu: Renata Świgońska · 2 komentarze
Tematyka: błędy na egzaminie pisemnym, z życia TP 

Od jednej z niedawno zaprzysiężonych tłumaczek przysięgłych dostałam  takiego e-maila:

(…) proszę pamiętać, że ręce ministerialnej sprawiedliwości sięgają daleko i nie chciałabym mieć nieprzyjemności ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości, związanych z wykonywaniem mojego zawodu, tym bardziej, że uzyskanie tych uprawnień kosztowało mnie sporo nerwów i wysiłku (…)

Na początku pomyślałam, że to wariatka. No, bo jak może tak myśleć kobieta młoda, aktywna zawodowo, która do tego kim jest doszła swoją ciężką pracą i autentycznym wysiłkiem. Gdyby to pisała kobieta w wieku 50+, albo nawet 40+, to jeszcze bym zrozumiała. Moje pokolenie (40+) było wychowane w STRACHU przed władzą. Tak nas programowała szkoła i w takim ‘duchu’ byliśmy wychowywani.

Ale, później pomyślałam, że to co napisała, nie jest takie głupie. Mój blog jest czytany w MS, tak, że to jest w zasadzie jedyna platforma, gdzie można powiedzieć szczerze i bez ogródek parę słów od siebie i być słyszanym,  ale jest jedno ‘ALE’…

Jeżeli chcemy być traktowani POWAŻNIE przez przeciwnika czy partnera, to nie z wszystkim ‘lecimy’ od razu do mediów czy sąsiadów. Najpierw próbujemy załatwiać nasze sprawy we własnym gronie.

Dlatego właśnie podzieliłam ‘mój serwis internetowy’ na dwie części:

1/ BEZPŁATNY BLOG Z BEZPŁATNĄ BAZĄ WIEDZY dostępny dla wszystkich czytelników i szerokiej opinii publicznej, oraz

2/ ZAMKNIĘTE FORUM DLA KANDYDATÓW I TŁUMACZY PRZYSIĘGŁYCH, które jest dostępne dla wszystkich, którzy opłacą roczny abonament.

Jest nas obecnie ponad 200 osób. Wszyscy tłumacze na Forum są żywo zainteresowani albo przygotowaniem do egzaminu, albo kwestiami praktycznymi związanymi z wykonywaniem zawodu. W naszym gronie są zarówno kandydaci, jak i tłumacze przysięgli.

Po dwóch tygodniach funkcjonowania Forum, widzę, że mój pomysł ‘zaskoczył’. Naprawdę dużo osób się zaangażowało, i wymienia się informacjami ‘z pierwszej ręki’ dotyczącymi nie tylko przygotowań do egzaminu, ale także przebiegu i organizacji samego egzaminu na tłumacza przysięgłego.

Z perspektywy tych dwóch tygodni widzę także, że zamknięcie tego forum przed szeroką publicznością to był bardzo dobry pomysł. I nie dlatego, że boję się ‘ręki ministerialnej sprawiedliwości’, ale dlatego, że taka forma wymiany pozwala nam na większą swobodę, zaś fakt, że forum jest płatne, gwarantuje, że znajdujemy się w gronie osób naprawdę umotywowanych do zdawania egzaminu i zaangażowanych w praktykę zawodową.

Czy tłumacz przysięgły to biegły sądowy w Ministerstwie Sprawiedliwości?

Wrzesień 24, 2012 · Autor wpisu: Renata Świgońska · Zostaw komentarz
Tematyka: ustawa UZTP, w sądzie, wiedza prawnicza, z życia TP 

Całkiem przez przypadek trafiłam ostatnio na strony internetowe tłumaczy przysięgłych z taką oto adnotacją w stopce – patrz poniżej:

*Tłumacz przysięgły to tłumacz zarejestrowany jako biegły sądowy w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz uwzględniony na liście tłumaczy przysięgłych przy Ministerstwie Sprawiedliwości dostępnej również w internecie: www.ms.gov.pl, zakładka tłumacze przysięgli, zakładka lista (w wyszukiwarce należy używać dużych i małych liter oraz polskich znaków).

Zauważyłam, że adnotacja ta jest powielana automatycznie (czytaj ‘bezrefleksyjnie’) przez innych tłumaczy. Dlatego postanowiłam  odnieść się do tych informacji u mnie na blogu.

Czy tłumacz przysięgły to biegły sądowy w Ministerstwie Sprawiedliwości???

Ani to biegły, a tym bardziej w Ministerstwie Sprawiedliwości.  Powyższe stwierdzenie jest niepoprawne i należy je sprostować. Listę biegłych sądowych prowadzą prezesi sądów okręgowych, a nie ministerstwo.

Co prawda w sądach pracownicy sekretariatów nagminnie zwracają się do przysięgłych, ‘pani biegła, to…’, pani biegła, tamto…’. Sędziom też się zdarza tytułować przysięgłych ‘per biegły’, ale trzeba im to wybaczyć. Nawet profesor, z którym miałam procedurę cywilną w 2007r., jak mówił na wykładzie o tłumaczach w kontekście art. 265 kodeksu postępowania cywilnego to też mówił o biegłych sądowych. Profesorowi nie wypadało zwracać uwagi, ale tłumaczom przysięgłym uwagę zwrócić trzeba.

Różnica między ‘biegłym’ a ‘przysięgłym’  jest zasadnicza. Osoba, która wykonuje zawód tłumacza przysięgłego musi poza tym wiedzieć, że ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego z 25 listopada 2004r. wprowadziła nowy zawód regulowany, mianowicie zawód tłumacza przysięgłego. Od momentu wejścia w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, tłumacz przysięgły biegłym sądowym już nie jest!!!

W rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości w sprawie biegłych sądowych z dnia 24 stycznia 2005r. czytamy: Na podstawie art. 157 par. 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych zarządza się, co następuje: § 1.1. Biegłych sądowych, zwanych dalej „biegłymi”, ustanawia przy sądzie okręgowym prezes tego sądu, zwany dalej „prezesem”.

Jak wiadomo, tłumacze przysięgli nie są obecnie ustanawiani przy sądzie okręgowym przez prezesa tego sądu. Cytowane przepisy rozporządzenia dotyczą tylko biegłych sądowych. W podobnej sytuacji byli tłumacze przysięgli, przed wejściem w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego. Jako biegli sądowi tłumacze przysięgli byli ustanawiani arbitralnie  przez prezesów sądów wojewódzkich, a od 1999r. sądów okręgowych. Podstawą prawną ich funkcjonowania  było wtedy rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 8 czerwca 1987 r. w sprawie biegłych sądowych i tłumaczy przysięgłych. Dotyczyło ono zarówno tłumaczy przysięgłych, jak i biegłych sądowych.

Prezes sądu okręgowego, który przed wejściem w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, ustanawiał określoną osobę tłumaczem przysięgłym bądź odmawiał takiego ustanowienia, działał w podwójnym charakterze: jako organ administracji sądowej ustanawiając tłumaczy przysięgłych „na potrzeby sądów” i jako organ administracji państwowej uprawniony z mocy przepisów prawa powszechnie obowiązującego do wydawania decyzji administracyjnych w przedmiocie „uprawnień do wykonywania określonych czynności i zajęć”, a konkretnie w przedmiocie wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego.  Odmowa prezesa sądu okręgowego ustanowienia tłumaczem przysięgłym osoby ubiegającej się o wykonywanie tego zawodu – była decyzją administracyjną, na którą służyła /po wyczerpaniu toku instancji/ skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Od 27 stycznia 2005r.  tłumaczy przysięgłych obowiązuje tylko ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego oraz rozporządzenia wydane na podstawie delegacji ustawowej. Tłumacze przysięgli podlegają bezpośrednio Ministrowi Sprawiedliwości.

Natomiast jeżeli chodzi o biegłych sądowych, to w związku z delegacją ustawową (patrz art. 157 par. 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych) zostało wydane cytowane powyżej Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie biegłych sądowych z 24 stycznia 2005r.  W rozporządzeniu tym został określony tryb ustanawiania biegłych sądowych, pełnione przez nich czynności oraz sposób zwalniania ich z funkcji biegłego.

Tak więc, w obecnym stanie prawnym biegły sądowy i tłumacz przysięgły to dwie różne instytucje prawne. Podsumowując, przed wejściem w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego nie było egzaminów państwowych. Nie było ogólnopolskiej listy tłumaczy przysięgłych. W każdym sądzie okręgowym były osobne listy tłumaczy przysięgłych, którzy byli ustanawiani w drodze administracyjnej i podlegali bezpośrednio prezesowi tego sądu.

Zupełnie inna była wtedy ‘pozycja ustrojowa’ tłumacza przysięgłego. Obecnie tłumacze przysięgli podlegają bezpośrednio Ministrowi Sprawiedliwości, a wydział, który zajmuje się ich sprawami funkcjonuje w ramach Departamentu Zawodów Prawniczych i Dostępu do Pomocy Prawnej w Ministerstwie Sprawiedliwości.  To co było przed 27 stycznia 2005r. to była zupełnie inna rzeczywistość. Rzeczywistość do której chyba nikt z nas nie chciałby już wrócić… (poza rewaloryzacją stawek za tłumaczenia poświadczone – wtedy była zapewniona w rozporządzeniu, w obecnym stanie prawnym leży ‘nietknięta’ od siedmiu lat) :(

 

 

Czy są jakieś regulacje odnośnie wynagrodzenia za odpis? Jak oznaczyć odpis?

Wrzesień 14, 2012 · Autor wpisu: Renata Świgońska · Zostaw komentarz
Tematyka: rozwój zawodowy, vademecum tp, z życia TP 

Witam Panią,
mam pytanie odnośnie opisów tłumaczenia – jak należy oznaczyć egzemplarz będący odpisem w razie, gdy klient od razu prosi o dwa egzemplarze, a jak, gdy przychodzi po kolejny egzemplarz po jakimś czasie. Czy są jakieś regulacje odnośnie wynagrodzenia ?

Dziękuję za pytanie. Aby przeczytać odpowiedź proszę kliknij tutaj>>>

Następna strona »