Ta strona korzysta z plików cookie. Musisz zaakceptować zgodę na ich używanie klikając tutaj

Moja droga do zdanego egzaminu na tłumacza przysięgłego (2)…

Poniżej umieszczam 2 część raportu mojej kursantki on-line, która zdała ostatnio egzamin na tłumacza przysięgłego j. niemieckiego:

…przejdźmy teraz do samego egzaminu.

Bardzo dużo dowiedziałam się o nim od pani Renaty z jej szkoleń, przede wszystkim poznałam zasady formalne wykonywania tłumaczeń przysięgłych, pomocne były także publikacje dr Kubackiego. Tłumaczyłam teksty, a ona je korygowała, więc mogłam poznać moje błędy. Pani Renata ma bardzo dużą wiedzę prawniczą, więc jej uwagi były bardzo cenne.

Niska zdawalność egzaminu wynika z surowych kryteriów oceniania. Można stracić 50pkt, czyli za jeden tekst tylko 12,5 pkt, a kryteriów jest dużo, więc za każde kryterium trzeba mieć prawie maksymalną ilość pkt, aby uzyskać pozytywną ocenę za całość. Za pierwszym razem zdałam część pisemną, niestety nie udało się zdać części ustnej, bo nigdy nic ustnie nie tłumaczyłam i nie miałam doświadczenia w wykonywaniu tego typu tłumaczeń. Czułam się bardzo zniechęcona, ale z racji tego, że włożyłam w to tyle pracy, postanowiłam wyciągnąć wnioski z moich błędów i przystąpić jeszcze raz.

Przede wszystkim tłumaczeń ustnych nie należy zaniedbywać, bo są trudniejsze niż pisemne (przynajmniej dla mnie). Oprócz wiedzy ważna jest odpowiednia technika. Przy tłumaczeniu a vista należy tłumaczyć sobie tekst w myślach przy czytaniu, jak będziemy musieli powiedzieć go na głos będzie łatwiej, nie należy koncentrować się tylko na trudnych słowach, ale na całości, bo będziemy wiedzieć, jak przetłumaczyć trudne słowo, a potkniemy się na prostym sformułowaniu. Musimy mówić płynnie, nie jąkać się i nie robić przerw. Tłumaczenie nie musi być dosłowne, ale logiczne i spójne.

Dobrze jest nagrywać się na dyktafon, wtedy zobaczycie, jak dużo można zrobić błędów. Jeśli chodzi o tłumaczenie konsekutywne (nie jest to stricte tłumaczenie konsekutywne, bo tłumaczy się dokładnie zdanie po zdaniu), trzeba się nauczyć szybko notować skrótami i zapamiętywać w myślach fragmenty do tłumaczenia. Nie wolno robić długich przerw, bo może to mieć wpływ na negatywny wynik. Teraz jest dostęp w Internecie do różnych przemówień polityków, wiadomości i różnych filmów, więc materiału do ćwiczeń nie brakuje.

Za pierwszym razem tak się zestresowałam, że zaczęłam się jąkać, powtarzać, robiłam długie przerwy, więc niestety nie udało się zdać. Za drugim razem zaczęłam regularnie ćwiczyć i przyniosło to efekty J. Oprócz techniki trzeba oczywiście przerobić jak najwięcej tekstów, bo terminologia i składnia też są ważne.

Jeśli chodzi o teksty na egzaminie pisemnym, to nie muszą być tłumaczone dosłownie, ale precyzyjnie, muszą być spójne i logiczne, trzeba zrozumieć kontekst. Nie można tez zapomnieć o zasadach formalnych.

Mam nadzieję, że to, co tu napisałam będzie pomocne dla osób przygotowujących się do tego egzaminu, a przede wszystkim dla tych zniechęconych po nieudanej próbie.

(Visited 1 183 times, 1 visits today)

Komentarze