Ta strona korzysta z plików cookie. Musisz zaakceptować zgodę na ich używanie klikając tutaj

Czy warto zdawać egzamin na tłumacza przysięgłego po 40-tce?

Wiem, to nie metryka decyduje.

A jednak, w odniesieniu do wieku funkcjonuje wiele obciążających przekonań. Stąd, myślę, wątpliwości wielu czytelników, co do tego, czy zdawanie egzaminu na tłumacza przysięgłego ‘po czterdziestce’ to w ogóle dobry pomysł. 

Na ten właśnie temat rozmawiam dzisiaj z Beatą Podlaską, tłumaczką przysięgłą j.niemieckiego, moją byłą kursantką, która przygotowania do egzaminu zawodowego  rozpoczęła właśnie po 40-tce.

Renata Świgońska: Dlaczego zdecydowała się Pani zdawać egzamin na tłumacza przysięgłego? 

Beata Podlaska: O wykonywaniu zawodu tłumacza przysięgłego myślałam praktycznie „od zawsze”, ale jak to zwykle bywa, życie pisze czasami różne scenariusze.

Ukończyłam germanistykę oraz studia podyplomowe z zakresu tłumaczeń konferencyjnych i przez wiele lat pracowałam w spółkach z niemieckim kapitałem, w których tłumaczyłam na potrzeby firmy, ale tłumaczenia stanowiły jedynie 20-30% mojej pracy.

Po kilkunastu latach zdecydowałam się na zmianę mojego życia zawodowego; postawiłam na swój rozwój i chciałam w końcu robić to, co lubię, czyli tłumaczyć. Oczywiście mogłam tłumaczyć „bez pieczątki”, ale uprawnienia do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego miały być tą przysłowiową ‘wisienką na torcie’.

Renata Świgońska: Jak długo przygotowywała się Pani do egzaminu?

Beata Podlaska: Do egzaminu przygotowywałam się około 3 lat. Na początku samodzielnie, korzystając z dostępnych na rynku publikacji. Jednak samodzielna nauka do egzaminu okazała się „błądzeniem po omacku”, ponieważ jak wiadomo sama znajomość języka nie wystarcza.

Będąc na urlopie macierzyńskim wykorzystałam czas, że jestem w domu i zdecydowałam się na prowadzony przez Panią kurs mentorski online.

Potrzebowałam wsparcia kogoś bardziej doświadczonego ode mnie, wykonującego zawód tłumacza przysięgłego od dawna – takiego mentora, który przygotuje mnie do egzaminu, usystematyzuje moją wiedzę i udoskonali mój warsztat w zakresie sporządzania tłumaczeń poświadczonych.

Renata Świgońska: Co podczas przygotowań do egzaminu stanowiło dla Pani największe wyzwanie,  z czym było najwięcej trudności?

Beata Podlaska: Jeżeli chodzi o merytoryczną część przygotowania do egzaminu to największym wyzwaniem były dla mnie niewątpliwie teksty prawnicze, ponieważ w mojej dotychczasowej pracy tłumaczyłam teksty innego rodzaju, np. handlowe, techniczne.

Poza tym, aby dobrze tłumaczyć teksty prawnicze trzeba je rozumieć zarówno w języku polskim, jak i obcym. Tłumacz nie musi być prawnikiem, ale musi posiadać podstawową wiedzę z zakresu prawa, umieć odnaleźć się “w gąszczu kodeksów, przepisów i ustaw”.

Jeżeli chodzi o tę prozaiczną część przygotowań,  to wielkim wyzwaniem było dla mnie wygospodarowanie czasu na naukę, pogodzenie przygotowań z pracą i innymi obowiązkami oraz nieustanna walka z prokrastynacją.

Dlatego nigdy nie żałowałam decyzji o zapisaniu się na kurs mentorski, ponieważ musiałam dostosować się do pewnych reguł i do określonego harmonogramu. To mnie mobilizowało i nauczyło systematyczności.

Renata Świgońska: Jakich rad udzieliłaby Pani osobom, które są na początku swojej drogi? Myślę o osobach, które w bliższej lub dalszej przyszłości planują zdobyć uprawnienia zawodowe tłumacza przysięgłego.    

Beata Podlaska: Przede wszystkim uważam, że decyzja o zdobyciu uprawnień do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego powinna być bardzo dobrze przemyślana. To nie może być chwilowy impuls czy kaprys.

W przygotowaniach bardzo ważna jest systematyczność i samodyscyplina. Najlepiej jest zrobić sobie plan działania, aby nie pogubić się w tym wszystkim, bo materiału do opanowania jest naprawdę dużo.

Warto zapisywać, co się zrobiło w danym dniu. Ja starałam się codziennie zrobić „coś”, nawet drobną rzecz, np. uzupełnienie glosariusza.

Nie polecam wykupowania wszystkich dostępnych na rynku publikacji, bo i tak będą stały na półce i kurzyły się – wiem to z własnego doświadczenia. Należy podchodzić do tego zdroworozsądkowo.

Jeżeli ktoś ma taką możliwość to polecam kurs mentorski przygotowujący do egzaminu lub ewentualnie nawiązanie współpracy z doświadczonym tłumaczem przysięgłym.

Renata Świgońska: Mówi się, że wiek 40+ to nie czas ‘na zabawę w rozwój’.  Pani nie tylko ‘po czterdziestce’ zdała egzamin i została tłumaczką przysięgłą, ale rozpoczęła niedawno studia doktoranckie. Co by Pani powiedziała kobietom 40+, które pragną zmiany, ale mają w związku z tym ogromne wątpliwości?

Beata Podlaska: Mam odmienne zdanie na ten temat. Uważam, że każdy wiek jest dobry na rozwój i realizację swoich marzeń.

Nigdy nie jest za późno, aby rozpocząć wszystko od nowa – brzmi  patetycznie – wiem, ale jestem o tym przekonana. Wymaga to oczywiście odwagi, nieustannej pracy nad sobą i wiary we własne siły.

Co chciałabym powiedzieć kobietom 40+ ? Nigdy nie pozwólcie na to, by ktoś gasił Wasz blask tylko dlatego, że razi go w oczy…

Renata Świgońska: Na zakończenie, chciałam zapytać, czy było warto. Wykonuje Pani już zawód tłumacza przysięgłego. Od niedawna prowadzi Pani ‘własną praktykę’ – teraz to Pani codzienność. Czy po zetknięciu się z ‘realiami rynkowymi’ nie jest Pani rozczarowana?

Beata Podlaska: Warto było. Nie żałuję ani jednej nieprzespanej nocy, straconej imprezy czy weekendowego wyjazdu,  warto było się uczyć, warto było podejść do egzaminu i warto wykonywać ten zawód, który daje niesamowicie dużo satysfakcji.

Czasami trzeba postawić wszystko na jedną kartę; moje życie zawodowe zmieniło się o 180 stopni, ale zaryzykowałam i w moim odczuciu jestem zwycięzcą.

Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.

Beata Podlaska tłumaczka przysięgła języka niemieckiego (TP/23/20), absolwentka filologii germańskiej i studiów podyplomowych w zakresie tłumaczeń konferencyjnych, doktorantka (opiekun naukowy dr hab. Artur Dariusz Kubacki, prof. UP)

Repertorium tłumacza przysięgłego po dłuższej przerwie

Czerwiec 30, 2020 · Autor wpisu: · Zostaw komentarz
Tematyka: KOZ, repertorium, ustawa UZTP 

Szanowna Pani Renato,

dziękuję za Pani wpisy, są niezmiernie przydatne.

Jestem tłumaczem przysięgłym, który zaprzestał działalności prawie 9 lat temu, zajęłam się inną branżą.

Ostatni wpis w moim repertorium miał miejsce 10 lat temu i przyznam się, że nie wiem co
dalej zrobić, gdyż to był jednocześnie wpis, który zajął przedostatni wers w repertorium, a chciałabym powrócić do wykonywania tłumaczeń.

Powinnam repertorium oddać do sądu? Czy zakupując nowe – papierowe – mam obowiązek rejestracji tej książki? Gdy 16 lat temu dostałam repertorium, musiałam postarać się o jego ‘opieczętowanie’ w sądzie.

Będę niezmiernie wdzięczna za pomoc.

Czy tłumacz przysięgły może zaprzestać działalności?

Czytelniczka  wspomina, że zaprzestała działalności prawie 9 lat temu.

Zacznijmy więc od odpowiedzi na pytanie, czy tłumacz przysięgły może zaprzestać działalności na tak długi okres czasu.

Od razu doprecyzuję, że nie chodzi o działalność gospodarczą w rozumieniu ustawy Prawo przedsiębiorców. Chodzi o wykonywanie czynności tłumacza przysięgłego w rozumieniu ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami tłumacz przysięgły może zaprzestać wykonywania swoich czynności na okres nie dłuższy niż 5 lat.*

 Jak zawiesić wykonywanie czynności?

Od strony formalnej wygląda to tak, że minister sprawiedliwości zawiesza tłumacza przysięgłego, na jego wniosek, w drodze decyzji,  na okres wskazany przez tłumacza we wniosku. Okres ten nie może być dłuższy nie 5 lat

Tłumacz przysięgły, który chce się ‘zawiesić’ na parę lat, powinien pobrać odpowiedni formularz wniosku ze strony ministerstwa sprawiedliwości, wypełnić go i przesłać do ministerstwa.

Czytelniczka wspomniała, że  ostatni wpis w repertorium miał miejsce 10 lat temu.

Myślę, że w takiej sytuacji, jak ona,  jest więcej tłumaczy.

Tajemnicą poliszynela jest, że spora część tłumaczy przysięgłych na ministerialnej liście nie wykonuje aktywnie tego zawodu. Wniosków o zawieszenie nie wysyłają nie tyle z powodu zaniedbania, co z  czystej niewiedzy.

Przypominam, że przepis wprowadzający możliwość zawieszenia TP na jego własny wniosek został wprowadzony do ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego dopiero podczas jednej z ostatnich nowelizacji.

Planując przerwę w wykonywaniu zawodu, warto także pamiętać o art. 11 ust.1 UZTP, mianowicie minister sprawiedliwości może, w drodze decyzji, samodzielnie zawiesić tłumacza przysięgłego na okres 5 lat, jeżeli nie wykonuje on czynności przez okres dłuższy niż 3 lata, licząc od dnia ostatniej czynności.

Jak prowadzić repertorium ‘po przerwie’

Wracając jednak do pytania o repertorium czynności tłumacza przysięgłego. Czytelniczka pyta, czy powinna oddać je do sądu w celu opieczętowania.

Rzeczywiście przed rokiem 2005 nowe repertorium należało ‘opieczętować’ w sądzie. Obecnie nie ma takiego obowiązku.

Od wejścia w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego dużo zmieniło się w temacie kontroli repertorium.  Nie jest już ono kontrolowane przez sąd, ale przez urzędy wojewódzkie.

A propos prowadzenia repertoriów, na stronie ministerstwa sprawiedliwości, w sekcji Tłumacze Przysięgli – Komisja Odpowiedzialności Zawodowej – znajdują się zasady oceny poprawności prowadzenia repertorium czynności tłumacza przysięgłego.Warto się z nimi zapoznać!

Tłumaczom przysięgłym powracającym do wykonywania zawodu po tak długiej przerwie, polecam także przejrzeć wystąpienia pokontrolne publikowane przez urzędy wojewódzkie, które są dostępne w Biuletynie Informacji Publicznej. Lektura tych ‘urzędniczych’ protokołów da pogląd, jak takie kontrole wyglądają od środka.

Wsparcie dla niepraktykujących tłumaczy przysięgłych

Jeżeli jesteś ‘starym’ TP i chcesz, po przerwie, wrócić do wykonywania zawodu,  masz prawdopodobnie sporo wątpliwości. Z pytaniami zapraszam do mojej grupy na FB ‘Młodzi tłumacze przysięgli, którzy od niedawna wykonują zawód TP’.  I niech nie peszy Cię przymiotnik ‘młody’ w nazwie tej grupy.

Założyłam tę grupę, bo chciałam stworzyć przestrzeń, gdzie tłumacze przysięgli będą mogli zadawać proste i banalne pytania dot. kwestii zawodowych, nie narażając się przy tym na ośmieszenie, złośliwości czy szykany ze strony pozostałych koleżanek i kolegów po fachu. Jeżeli chcesz wrócić, i masz pytania – zapraszam.

—-

* ustawa z dnia 25 listopada 2004 r.  o zawodzie tłumacza przysięgłego (art.11 ust.1)

Dla początkujących: Gotowce w pracy tłumacza

Skontaktowała się ze mną młoda dziewczyna. Przygotowuje się samodzielnie do egzaminu na tłumacza przysięgłego j. niemieckiego. Poprosiła o dodatkowe wskazówki.

– Co się Pani udało zrobić  z granatowego Kubackiego*? – zapytałam

– Udało mi się przepisać większość tłumaczeń. Tłumaczenia profesora przepisuję regularnie do zeszytu – odpowiedziała

– A tę brązową książkę** Pani ma? Z tekstów źródłowych Pani korzysta? – kontynuuję

– Korzystam tylko z granatowej książki. Z tej, gdzie są gotowe tłumaczenia. Łatwiej  mi się uczyć, jak te tłumaczenia przepisuję ręcznie – przyznała

Porozmawiałyśmy jeszcze chwilę. Wyjaśniłam tej sympatycznej, młodej osobie, że w ten sposób nigdy nie nauczy się tłumaczyć. Przepisując gotowe tłumaczenia bez analizy tekstu źródłowego może zostać, co najwyżej, sekretarką.

Co z gotowcami?

Osobiście za nimi nie przepadam. Dlaczego? Bo u tłumaczy ‘wyłączają myślenie’. Szczególnie u tych początkujących.

Logika początkującego tłumacza jest prosta, mianowicie, aby nauczyć się tłumaczyć, muszę najpierw zobaczyć, jak ktoś inny to zrobił. Bo niby skąd mam wiedzieć, jak zrobić to poprawnie. Dlatego potrzebuję gotowców. Dzięki nim nauczę się poprawnie tłumaczyć (sic!)

Niestety, zbiór gotowych tłumaczeń to nie podręcznik ‘know-how’. Rzeczywistość jest bardziej skomplikowana.

Na czym polega przekład?

Przekład to transformacja. Tekstu z jednego języka na tekst w drugim języku.  Wbrew pozorom to czynność złożona. Kilkuetapowa.

Etap I. Idź do źródła

Na początku musisz się bardzo dobrze zapoznać z tekstem źródłowym. Aby zrozumieć tekst prawniczy, powinieneś go przeczytać minimum dwa, trzy razy.

Pamiętaj, NAJWAŻNIEJSZE DLA TŁUMACZA JEST ŹRÓDŁO. Większość błędów w przekładzie, w tym błędów krytycznych, bierze się właśnie z braku zrozumienia tekstu źródłowego.

Etap II. Szukaj podobnego

Drugi etap to terminologia i frazeologia specjalistyczna. Gdzie jej szukać? W tekstach paralelnych.

Tłumacząc, przykładowo, polski wyrok rozwodowy na j.niemiecki, musisz koniecznie dotrzeć do wyroków niemieckich. Wyroki rozwodowe, wydane przez niemieckie sądy,  to teksty paralelne. Znajdziesz tam potrzebne terminy i związki frazeologiczne

TEKSTY PARALELNE TO NAJWAŻNIEJSZY PUNKT ODNIESIENIA DLA TŁUMACZA.

Do słowników sięgasz na samym końcu, bo… w tłumaczeniu króluje kontekst.

Etap III. Dokonaj transformacji

Etap trzeci to translacja sensu stricto. Rządzi się ona swoimi prawami (patrz: strategie i techniki tłumaczenia, nieprzystawalność systemów prawnych, rodzaje ekwiwalencji).

Brak znajomości ‘tych praw’ skutkuje błędami translacyjnymi, za które możesz słono zapłacić w trakcie swojej praktyki zawodowej.

Odpowiedzialność odszkodowawcza przewidziana przepisami kodeksu cywilnego dotyczy nie tylko tłumaczy przysięgłych, ale także zwykłych tłumaczy ‘freelancerów’.

Dołącz do mojej grupy na Facebooku

Mam nadzieję, że będziesz już wiedzieć, że gotowiec nie jest ‘lekiem na  całe zło’, a przekład prawniczy to proces składający się z kilku etapów.

Jeżeli chcesz się specjalizować w przekładzie prawniczym lub myślisz o egzaminie na tłumacza przysięgłego, dołącz do mojej grupy na Facebooku – Przygotowanie do egzaminu na tłumacza przysięgłego – j.ang. i j.niem.

Znajdziesz tam wiele wartościowych rad i wskazówek, z pierwszej ręki, wraz z informacjami o tekstach, które były do tłumaczenia w ministerstwie sprawiedliwości podczas ostatnich sesji egzaminacyjnych. Zapraszam serdecznie


* A.D.Kubacki, K.Dahlmanns: ‘Jak sporządzać tłumaczenia poświadczone?’,  Chrzanów 2014

** J.Iluk, A.D.Kubacki: Wybór polskich i niemieckich dokumentów do ćwiczeń translacyjnych, Warszawa 2006

Czy tłumacz przysięgły może prowadzić działalność nierejestrową? Czy działalność tłumacza przysięgłego podlega pod działalność regulowaną?

Dzień dobry,

na wstępie chciałabym Pani pogratulować powrotu do blogowania. Bardzo mnie ta wiadomość ucieszyła, ponieważ moim zdaniem Pani blog jest “niezbędnikiem” dla tłumaczy i pomocą ‘ numer 1’ dla kandydatów do zawodu tłumacza przysięgłego. Sama zaczerpnęłam z bloga sporo wiedzy podczas przygotowań do egzaminu i znalazłam  na nim wiele cennych podpowiedzi. Bardzo za to dziękuję!

Egzamin na tłumacza przysięgłego już za mną, a przede mną decyzja o wyborze rodzaju działalności. W wielu źródłach znalazłam informację, że tłumacz przysięgły może, ale nie musi powadzić działalności gospodarczej.

Piszę do Pani, ponieważ mam w związku z tym pytanie, które mnie od dłuższego czasu nurtuje, a nigdzie nie mogę znaleźć wiążącej odpowiedzi. Chodzi o działalność nierejestrową.

Z tego, co przeczytałam wynika, że działalność nierejestrowa  nie jest działalnością gospodarczą. Chciałabym więc, na początku, spróbować tej formy działalności.

Byłam przekonana, że działalność nierejestrowa jest dopuszczalna dla tłumaczy przysięgłych. Jednak moja księgowa ma pewne wątpliwości. Jej obawy wynikają z definicji zawodu regulowanego, która mówi, że jest to taki zawód, którego wykonywanie wymaga spełnienia określonych warunków (np. zdania egzaminu i uzyskania wpisu na listę).

Zastanawiam się więc,  czy działalność tłumacza przysięgłego podlega pod działalność regulowaną.  Jeśli tak, to rozumiem, że działalność nierejestrowa nie wchodzi w grę.

Byłabym niezmiernie wdzięczna, gdyby mogła Pani rozwiać moje wątpliwości i potwierdzić lub zaprzeczyć, czy  jako początkujący tłumacz przysięgły mogę prowadzić działalność nierejestrowaną 

 

Zanim odpowiem na pytania czytelniczki, zacznę od wyjaśnienia kluczowych terminów, bowiem problem wynika głównie z błędnego rozumienia terminów, które są stosowane wymiennie, pomimo tego, że ich znaczenia są różne.

Działalność nierejestrowa

Działalność nierejestrowa jest to szczególna forma działalności, która polega na nierejestrowaniu się w CEIDG oraz nieopłacaniu składek do ZUS-u. Działalność nierejestrowa jest dostępna dla każdego początkującego przedsiębiorcy. Warunki prowadzenia tej formy działalności znajdują się w Konstytucji biznesu *

Działalność regulowana

Działalność regulowana to inaczej  reglamentowana działalność gospodarcza. Została ona wprowadzona w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej. Od roku 2018 główne unormowania dotyczące działalności regulowanej  znajdują się w ustawie z dnia 6 marca 2018r. – Prawo przedsiębiorców.

W obecnym stanie prawnym istnieją trzy zasadnicze formy reglamentacji (regulowania) działalności gospodarczej. Są to koncesje, zezwolenia i wpis do rejestru działalności regulowanej.

Zawód regulowany

Zawód regulowany to zawód, którego wykonywanie dozwolone jest po spełnieniu wymogów określonych ustawą . Wymogami tymi jest, na przykład,  zdanie egzaminu,  uzyskanie wpisu na listę lub posiadanie odpowiedniego wykształcenia. **

Zawód tłumacza przysięgłego jest zawodem regulowanym w rozumieniu polskich przepisów prawa*** – podobnie jak zawód adwokata, notariusza czy radcy prawnego.

Czy działalność tłumacza przysięgłęgo podlega pod działalność regulowaną?

Przede wszystkim trzeba rozróżnić działalność regulowaną od zawodu regulowanego. Terminy te nie są tożsame. Ich zakres znaczeniowy  jest różny. Nie należy ich ze sobą mylić.

Zawód  tłumacza przysięgłego jest zawodem regulowanym, ale TP, który świadczy usługi tłumaczeniowe i decyduje się na bycie przedsiębiorcą, nie prowadzi działalności regulowanej (reglamentowanej) w rozumieniu Konstytucji biznesu.

Czy lista tłumaczy przysięgłych jest rejestrem działalności regulowanej?

Lista tłumaczy przysięgłych nie jest rejestrem działalności regulowanej w rozumieniu przepisów ustawy z 6 marca 2018r. – Prawo przedsiębiorców.

Przykładem rejestru działalności regulowanej może być rejestr przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości.

Czy początkujący tłumacz przysięgły może prowadzić działalność nierejestrową?

Każdy tłumacz przysięgły, nie tylko początkujący, może prowadzić działalność nierejestrową, o ile, oczywiście, spełnia warunki przewidziane w art. 5 ustawy –  Prawo przedsiębiorców, czyli:

– w ciągu ostatnich 60 miesięcy nie wykonywał działalności gospodarczej,

– przychody z jego działalności nie przekraczają w żadnym miesiącu 50 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia,

– jest osobą fizyczną i nie wykonuje działalności w ramach spółki cywilnej.

Warunkiem do prowadzenia  działalności nierejestrowej jest także to, żeby nie wykonywać działalności regulowanej.

W przypadku tłumacza przysięgłego warunek ten zostaje spełniony. Tłumacz przysięgły nie prowadzi działalności regulowanej,  chyba, że dodatkowo, oprócz tłumaczeń,  zajmuje się, przykładowo,  odbieraniem odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości.

— — —

* Konstytcja biznesu to pakiet 5 ustaw, których celem jest zreformowanie i uproszczenie przepisów dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej.

** Krasnowolski, A (2013), Zawody zaufania publicznego, zawody regulowane oraz wolne zawody. Geneza, funkcjonowanie i aktualne problemy,  Kancelaria Senatu, Biuro analiz i dokumentacji

***Ustawa z dnia 25 listopada 2004r. o zawodzie tłumacza przysięgłego

Specjalizacja w tłumaczeniu prawniczym. Od czego zacząć?

Marzec 31, 2020 · Autor wpisu: · Zostaw komentarz
Tematyka: dla początkujących, dla studentów 

W opinii większości kandydatów na tłumaczy przysięgłych, z którymi miałam do czynienia, największym wyzwaniem dla filologa czy lingwisty jest strona terminologiczna tłumaczenia prawniczego. 

Co jest największym wyzwaniem?

Z problemem braku znajomości terminologii i frazeologii języka prawniczego tłumacze radzą sobie w różny sposób. Część osób, w ramach rozwijania specjalizacji prawniczej, uczy się Legal English/juristische Fachsprache w nadziei, że pamięciowe opanowanie  terminologii prawniczej przełoży się na sprawność tłumaczenia.

Inni kandydaci, zaczynają od czytania podręczników skierowanych do studentów prawa, po to, aby zapoznać się z podstawową siatką pojęciową i stworzyć sobie obraz całości. 

Ci bardziej zdeterminowani decydują się nawet na  pięcioletnie studia prawnicze lub studia podyplomowe w szkołach prawa obcego. Jednak w przypadku tłumaczy nieobeznanych z zagadnieniami doktrynalnymi z zakresu prawa polskiego, nauka w popularnych wśród prawników szkołach prawa angielskiego/amerykańskiego czy prawa niemieckiego kończy się  przeważnie dużym rozczarowaniem.

Jak rozpocząć pracę z terminologią?

Na początkowym etapie pracy z terminologią,  kluczową dla adeptów jest ‘praca na dokumentach’. Punktem wyjścia w nauce przekładu prawniczego i przygotowaniu do egzaminu na tłumacza przysięgłego musi być pogłębiona analiza tekstu źródłowego wraz z analizą tekstów paralelnych. Dopiero na bazie ‘przepracowanych’ dokumentów i tekstów prawniczych kandydat może tworzyć swoje własne glosariusze, zarówno te alfabetyczne, jak i tematyczne. 

Nie należy zaczynać od zbierania ‘słówek’. Dlaczego? Dlatego, że w tłumaczeniu ‘króluje’ kontekst. To on decyduje o takiej, a nie innej interpetacji tekstu źródłowego i wyborze ekwiwalentu.

Warto natomiast zacząć od kolekcjonowania dokumentów prawniczych i tekstów paralelnych. To powinien być pierwszy krok. Kolejnym powinno być przejście do bardzo dokładnego czytania, analizowania i rozkładania tych dokumentów i tekstów na ‘części pierwsze’. W ten sposób tłumacz może rozbudować swoje glosariusze i zasoby egzaminacyjne.

Jest to niewątpliwie praca żmudna, ale nauka terminów prawniczych  i ich ekwiwalentów w oderwaniu od szerszego kontekstu mija się z celem i zamiast przyspieszać, opóźnia proces przygotowania do egzaminu.  Przykładowo,  często zdarza się, że tłumacze automatycznie i bezrefleksyjnie stosują ekwiwalenty znalezione w słownikach, czy nauczone na kursach Legal English/juristische Fachsprache.

Wybór poprawnego ekwiwalentu powinien zostać poprzedzony pewnym procesem myślowym, do którego konieczna jest wiedza na temat strategii i technik tłumaczenia oraz rodzajów ekwiwalencji. Jest to szczególnie ważne, gdy mamy do czynienia z nieprzystawalnością systemów prawnych. 

Dlaczego nie polecam studiów prawniczych?

Wracając do tego, dlaczego nie polecam tłumaczom podejmowania studiów prawniczych w ramach przygotowania do egzaminu na tłumacza przysięgłego.

Po pierwsze, w trakcie studiów prawniczych studenci bardzo rzadko pracują na autentycznych dokumentach występujących w obrocie prawno-gospodarczym i postępowaniu sądowym.

Po drugie, studia prawnicze mają charakter teoretyczny, a sposób sprawdzania wiedzy głównie poprzez rozwiązywanie merytorycznych kazusów i testy wielokrotnego wyboru nie sprzyja refleksji językowej. Zresztą, nie temu studia prawnicze mają służyć. 

Jeżeli więc myślisz ‘tylko’ o wykonywaniu zawodu tłumacza przysięgłego, to odradzałabym Ci inwestycję w dodatkowe studia prawnicze. Zamiast tego lepiej skupić się na pracy z konkretnymi dokumentami i tekstami prawniczymi.

Pracuj ‘na dokumentach’

Praca ‘na dokumentach’, oprócz poznania stylistyki i terminologii prawniczej, pomoże Ci poznać ‘prawo w języku’. Analizując teksty źródłowe i paralelne zmuszony będziesz  do formułowania pytań i szukania informacji na temat konkretnych instytucji prawnych.

Szukając, na własną rękę, odpowiedzi w różnych dostępnych źródłach, zdobędziesz jednocześnie podstawowe umiejętności tłumacza, nie tylko prawniczego, mianowicie:

  • umiejętność  wyszukiwanie niezbędnych informacji, oraz
  • umiejętność selekcji informacji.

Dlatego proponuję zacząć od ‘pracy na dokumentach’ i analizy językowej tekstów prawniczych w języku polskim i obcym. Dopiero w kolejnych etapach można przechodzić do samego tłumaczenia.

Jeżeli chcesz się specjalizować w prawie, warto, abyś pamiętał, że tłumaczenie prawnicze jest procesem kilkuetapowym. Efekt w postaci gotowego tłumaczenia to wypadkowa wielu umiejętności.

 

Co się zmieniło w kryteriach oceny na egzaminie na tłumacza przysięgłego?

Luty 28, 2020 · Autor wpisu: · Zostaw komentarz
Tematyka: egzamin pisemny, egzamin ustny 

Po 13 latach od wejścia w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, która wprowadziła obowiązek zdawania egzaminu zawodowego, zmodyfikowane zostały kryteria oceny tłumaczeń.

Podstawa prawna

Podstawą modyfikacji jest rozporządzenie z dnia 30 października 2018 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowego sposobu przeprowadzenia egzaminu na tłumacza przysięgłego (Dz.U. z 2018 r. poz.2138), które weszło w życie 29 listopada 2018 r. 

Jak podkreśla członek komisji egzaminacyjnej, prof. A.D. Kubacki, nowela rozporządzenia powstała głównie dzięki staraniom Państwowej Komisji Egzaminacyjnej do przeprowadzania egzaminu na tłumacza przysięgłego oraz pracom Zespołu do Przeglądu i Oceny Funkcjonowania Ustawy o Zawodzie Tłumacza Przysięgłego.*

Co się zmieniło?

Należy podkreślić, że modyfikacja kryteriów oceny dotyczy zarówno egzaminu pisemnego, jak i ustnego. Do dotychczas obowiązujących kryteriów wprowadzona została:

  1. osobna ocena umiejętności językowych i translacyjnych,
  1. pojęcie błędu krytycznego.

Dodatkowo, rozporządzenie doprecyzowało i rozszerzyło zestaw pomocy, z których kandydat może korzystać podczas egzaminu. Podczas  części pisemnej, kandydat nie może korzystać z materiałów pomocniczych, z wyjątkiem przyniesionych przez siebie słowników, glosariuszy, leksykonów i encyklopedii w postaci papierowej. Natomiast na egzaminie ustnym, ustawodawca wprowadził zakaz korzystania z jakichkolwiek pomocy.

Doprecyzowany został także czas potrzebny na zapoznanie się z tekstami przed rozpoczęciem tłumaczenia a vista.  Obecnie kandydat otrzymuje 2 minuty na przeczytanie tekstów do tłumaczenia a vista. Przypominam, że na egzaminie ustnym teksty do tłumaczenia a vista są wręczane kandydatowi bezpośrednio przed tłumaczeniem

Dlaczego wart zapoznać się z nowymi kryteriami oceny?

Pomimo, że modyfikacja kryteriów oceny na egzaminie na tłumacza przysięgłego nie ma charakteru rewolucyjnego uważam, że warto, aby kandydaci na tłumaczy przysięgłych poznali, w jaki sposób ich tłumaczenia będą oceniane.  Dzięki temu będą mogli opracować bardziej skuteczną strategię przygotowania się do egzaminu.

—————————-

*A.D.Kubacki, Zmodyfikowane kryteria oceny egzaminu na tłumacza przysięgłego w Polsce [w:]  ‘Biuletyn LST” 1 (5), Lubelskie Stowarzyszenie Tłumaczy, Lublin 2019, str. 9-10

W Nowym Roku wracam do blogowania

Styczeń 27, 2020 · Autor wpisu: · Zostaw komentarz
Tematyka: egzamin pisemny, egzamin ustny 

Nowy Rok to nowy początek.

Po przerwie,  wracam do blogowania. Przez ostatni czas sporo się działo w kontekście organizacji i przebiegu egzaminu. Myślę tutaj o modyfikacji kryteriów oceny – wprowadzeniu osobnej oceny umiejętności językowych i translacyjnych oraz kategorii błędu krytycznego*.

Dla tłumaczy przygotowujących się do egzaminu zawodowego to zmiany istotne. Znajomość nowych kryteriów oceny pozwala bowiem opracować bardziej skuteczną strategię przygotowania do egzaminu.

Wkrótce napiszę więcej o tym, na co zwrócić uwagę w przygotowaniach,  po zmianie kryteriów oceny.

——

* Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 30 października 2018 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowego sposobu przeprowadzania egzaminu na tłumacza przysięgłego (Dz.U.z 2018 r. poz. 2138)

Od 1 października 2018 r. obowiązuje nowy kodeks zawodowy tłumacza przysięgłego

Od wczoraj obowiązuje nowa wersja kodeksu zawodowego tłumacza przysięgłego. Zmiany zostały przyjęte uchwałą Rady Naczelnej PT TEPIS z dnia 1 października 2018r.

Ostatnia aktualizacja kodeksu miała miejsce 7 lat temu, w roku 2011. Przez ten czas dużo się zmieniło, także w przepisach prawnych, dlatego aktualizacja i zmiany są, jak najbardziej, pożądane.

Przypomnę, że kodeks zawodowy tłumacza przysięgłego nie  jest aktem normatywnym, przyjętym jako obowiązujące prawo w procesie legislacyjnym. Jest to zbiór dobrych praktyk, zaleceń dla tłumaczy przysięgłych przygotowanych przez jedno ze stowarzyszeń tłumaczy.

Część środowiska tłumaczy przysięgłych honoruje jego zalecenia, część uważa, że te zalecenia ich nie dotyczą, bo to ‘wymysł’ TEPISu, a nie obowiązujące prawo.

Niezależnie od tego, jaką opcję reprezentujesz, uważam, że ten zbiór dobrych praktyk jest bardzo przydatny w codziennej pracy zawodowej tłumacza przysięgłego. Naprawdę warto się z nimi zapoznać, bo zalecenia te stanowią pomoc w kontaktach zarówno z instytucjami, sądami, jak i klientami indywidualnymi. Nieraz powoływałam się na zalecenia kodeksu w sytuacji konfliktowej z klientami i zawsze na tym dobrze wychodziłam.

Poniżej, wypunktowałam, kilka zmian w rozdziale II kodeksu, których znajomość jest weryfikowana na egzaminie na tłumacza przysięgłego.

1. Zmiana obejmuje przede wszystkim samą nazwę. Dodano przymiotnik ‘zawodowy’. W mojej ocenie to dobre posunięcie, bo dotychczasowa nazwa ‘kodeks tłumacza przysięgłego’, była, co prawda, nośna marketingowo, ale wprowadzała w błąd.

Osoby spoza branży często dochodziły do wniosku, że tłumacze przysięgli mają swój kodeks, w którym zgromadzone są wszystkie najważniejsze przepisy dotyczące tłumaczy przysięgłych. A to nieprawda.

2. Wprowadzono rozróżnienie pomiędzy odpisem poświadczonym a niepoświadczonym. Doprecyzowano także, co konkretnie, możemy uważać za oryginał. (par. 25)

Za oryginał uważamy, przykładowo odpis aktu notarialnego oraz odpis aktu stanu cywilnego. Natomiast odpisy z Krajowego Rejestru Sądowego, to zawsze tylko odpisy. Oryginałem w tym przypadku jest wyłącznie zapis elektroniczny.

3. Opisano dokładnie, jak ma wyglądać tłumaczenie poświadczone sporządzone w postaci elektronicznej, jak i papierowej. (par. 26)

Poza tym, jeżeli tłumacz dołącza do tłumaczenia kopię dokumentu źródłowego może ją opatrzyć odciskiem pieczęci innej niż okrągła. To zmiana na plus, bo w ostatniej wersji KTP z 2011r.  mowa była o stawianiu okrągłej pieczęci TP na kopii dokumentów źródłowych, co wg mnie, jest niedopuszczalne, jako że, pieczęć urzędowa służy, co do zasady, wyłącznie poświadczaniu przez przysięgłego tłumaczeń/odpisów.

Zmian jest oczywiście dużo więcej, nie sposób omówić je w jednym wpisie. Będę je omawiała sukcesywnie w kolejnych wpisach na blogu.

UWAGA! Niestety, muszę także przestrzec przed błędami w nowej wersji kodeksu. Szczególnie kandydatów na tłumaczy przysięgłych przygotowujących się do egzaminu!!!

Przykładowo, w par. 35.1 KZTP przykłady adnotacji o podpisie powinny prawidłowo wyglądać w sposób następujący: (-) [podpis:] John Smith, a w par. 35.2 [faksymile podpisu:] John Smith.

W treści kodeksu są niestety błędy. Zasada dot. opisu jest bowiem taka, że w kwadratowym nawiasie jest tylko to, czego nie ma w tekście dokumentu, czyli uwagi tłumacza. To co jest na dokumencie, wyrzucamy poza nawias.

Cały tekst nowego kodeksu zawodowego tłumacza przysięgłego jest do pobrania na stronie Polskiego Towarzystwa Tłumaczy Przysięgłych i Sądowych TEPIS

Od czego zacząć przygotowania do egzaminu na tłumacza przysięgłego j. ang. i j.niem.?

Od czego powinieneś zacząć, gdy na poważnie zaczynasz się przygotowywać do egzaminu na tłumacza przysięgłego? No cóż, dużo osób zaczyna od kompletowania odpowiedniej bibliografii.

Odpowiednie publikacje są ważne, ale dużo ważniejsze jest, wg mnie,  mieć na bieżąco kontakt z grupą osób, która się do tego egzaminu aktywnie przygotowuje.

Aby umożliwić wzajemne wsparcie kandydatom, założyłam dwa lata temu specjalną grupę na Facebooku. W grupie tej są kandydaci na tłumaczy przysięgłych j. angielskiego i j.niemieckiego, którzy aktywnie wspierają się w procesie przygotowania do egzaminu zawodowego. Jest to najliczniejsza i najbardziej aktywna tego rodzaju grupa na Facebooku. Grupa jest przeznaczona wyłącznie dla kandydatów na  tłumaczy przysięgłych  j. angielskiego i j.niemieckiego.

W grupie ‘Przygotowanie do egzaminu na tłumacza przysięgłego – j.ang. i j.niem.’:

  • znajdziesz  relacje członków grupy, z sesji egzaminacyjnych, które na bieżąco odbywają się w ministerstwie sprawiedliwości,
  • będziesz mógł nawiązać kontakt z tymi, którzy właśnie wrócili z ministerialnego egzaminu,
  • uzyskasz informacje o tekstach egzaminacyjnych, które pojawiły się ostatnio zarówno na egzaminie pisemnym, jak i ustnym,
  • znajdziesz tam także innych tłumaczy, który podobnie jak Ty, szukają kogoś do wspólnych ćwiczeń translacyjnych.

Zapraszam serdecznie do naszej grupy na Facebooku* – KLIKNIJ TUTAJ

UWAGA! *Dotyczy TYLKO tłumaczy j. angielskiego i j.niemieckiego

Dostałam z ministerstwa zawiadomienie o terminie egzaminu na tłumacza przysięgłego. Czy mogę pomimo to zrezygnować z podejścia?

Sierpień 13, 2018 · Autor wpisu: · Zostaw komentarz
Tematyka: dla początkujących, dla studentów, egzamin pisemny 

Poniższy scenariusz powtarza się dość często:

Tłumacz chce przystąpić do egzaminu na tłumacza przysięgłego. Pełen entuzjazmu pobiera formularz ze strony ministerstwa sprawiedliwości i wysyła wniosek. Po kilku miesiącach entuzjazm maleje, a w jego miejsce pojawiają się u tłumacza coraz większe wątpliwości. Przypominam, że okres oczekiwania na termin egzaminu jest ruchomy i uzależniony od języka oraz liczby chętnych.

Któregoś pięknego dnia otrzymuje jednak list z ministerstwa z terminem egzaminu oraz prośbą o wpłatę opłaty egzaminacyjnej w wysokości 800 zł. I wtedy ma najczęściej miejsce ‘nadzwyczajna zmiana okoliczności życiowych’. Tłumacz decyduje się jednak do egzaminu TYM RAZEM nie podchodzić. Pojawiają się jednak pytania: Co zrobić z tym ‘zaproszeniem z ministerstwa’ na egzamin i prośbą o wpłatę 800 zł. Czy można tak po prostu na egzamin zawodowy nie iść? Czy należy do ministerstwa dzwonić lub pisać w tej sprawie?

Odpowiem tak. Nie masz obowiązku ani dzwonić, ani pisać do ministerstwa z usprawiedliwieniem. Jeżeli nie chcesz w zaproponowanym Ci terminie przystąpić do egzaminu, to po prostu nie płacisz opłaty egzaminacyjnej w wysokości 800 zł i jest to równoznaczne z Twoją rezygnacją.

Warto abyś jednak  wiedział, że co najmniej 1/3 zawiadomień z terminami egzaminów wysyłanych z ministerstwa do kandydatów jest nieopłacana, czyli 1/3 kandydatów rezygnuje z podejścia.  Czy ta tendencja jest pozytywna? Nie! Dlaczego? Dlatego, że duża liczba rezygnacji wydłuża okres oczekiwania na kolejne terminy tłumaczom, którzy rzeczywiście, na poważnie są zainteresowani jak najszybszym wyznaczeniem terminu egzaminu.

Dlatego decydując się na wysyłkę wniosku o wyznaczenie terminu, staraj się, aby to była decyzja przemyślana. Prawo do rezygnacji masz, ale rób to z głową!

Następna strona »