Ta strona korzysta z plików cookie. Musisz zaakceptować zgodę na ich używanie klikając tutaj

Jak długo czeka się na zawiadomienie o terminie egzaminu na tłumacza przysięgłego od momentu wysłania zgłoszenia do Ministerstwa Sprawiedliwości?

Procedura wydaje się czytelna. Po podjęciu decyzji, wysyłamy do Ministerstwa Sprawiedliwości wniosek o wyznaczenie terminu. Następnie czekamy na pismo z Ministerstwa. Pytanie tylko, jak długo?

Faktem jest, że termin jaki upływa od momentu wysłania zgłoszenia przez kandydata do wyznaczenia terminu egzaminu nie został przez ustawodawcę nigdzie określony. Wielu osobom może to utrudniać   przygotowanie się do egzaminu, bo nie wiadomo dokładnie, jak rozłożyć sobie  przygotowania w czasie.

Termin egzaminu  zależy od wielu czynników, min. od języka, z jakiego zdajesz egzamin, od liczby zgłoszeń, itd. Przykładowo na egzaminie z j. angielskiego 18 i 19 października były dwie grupy kandydatów.

Aby jednak przybliżyć Ci te kwestie związane z długością oczekiwania na wyznaczenie terminu egzaminu na tłumacza przysięgłego, oddaję głos czytelnikom mojego bloga, którzy już zdawali egzamin, a informacjami na ten temat podzielili się w komentarzu do jednego z moich wpisów na blogu.

Posłuchajmy…

Damian: Cześć. Od momentu wysłania zgłoszenia latem do zawiadomienia o terminie egzaminu dwa tygodnie temu minęło około 3 miesięcy. O egzaminie zostałem poinformowany równo na miesiąc przed egzaminem (j.niemiecki).

Maja: Faktycznie, nie ma reguły co do terminów egzaminów. Ja wniosek wysłałam w czerwcu br. (dzięki informacji od Pani Renaty nt. nowelizacji ustawy), bo skorzystałam z niej właśnie do przystąpienia do egzaminu. Pod koniec sierpnia otrzymałam pismo o terminie egzaminu (list otrzymałam dokładnie 21 dni przed terminem egzaminu, więc czasu było tyle, co nic, tym bardziej, że tydzień wypadł mi dodatkowo z uwagi na wcześniej wykupioną wycieczkę). W trakcie egzaminu pisemnego poinformowano nas o tym, że termin ustnego dla tych, którzy zdadzą część pisemną wypada półtora tygodnia później. po nieco ponad tygodniu dostałam telefon od MS, że zdałam część pisemną i że egzamin ustny jest za tydzień – podano dokładną godzinę i miejsce (budynek Ministerstwa przy al. Ujazdowskich, a nie na Chopina, gdzie była część pisemna – notabene sala, w której 2 tygodnie temu odbyło się zaprzysiężenie). Egzamin ustny był w poniedziałek, trwał 30 minut i dopiero w piątek w tym samym tygodniu ogłoszono wyniki – a na ustnym z mojego nieco niszowego języka zdawałam tylko ja i jeszcze jedna osoba. Wiem, że osoby, które razem ze mną zdawały ustny, składały wniosek o wyznaczenie terminu egzaminu jesienią zeszłego roku, na wiosnę tego roku – ja w sumie miałam ogromnego farta, że trwało to dosłownie kilka miesięcy. Inna rzecz, że, jak wspomniałam, mój język jest niszowy, wiem, że terminy egzaminów z języków z tzw. grupy pierwszej są organizowane często.

(Visited 439 times, 1 visits today)

Komentarze