Ta strona korzysta z plików cookie. Musisz zaakceptować zgodę na ich używanie klikając tutaj

Co grozi tłumaczowi przysięgłemu, który mieszka za granicą i odmawia przyjmowania zleceń z sądów, Policji i prokuratury?

Pani Renato, od dłuższego czasu śledzę Pani blog i od ponad roku przygotowuje się do przystąpienia do egzaminu na tłumacza przysięgłego języka hiszpańskiego. Nota bene mam za sobą już 1 podejście: pozytywnie zdana cześć pisemna i porażka na egzaminie ustnym. Niemniej jednak nie poddaje się i będę przystępowała po raz 2 do egzaminu.

Moja sytuacja polega na tym, że na co dzień mieszkam w Hiszpanii i chciałabym w przyszłości wykonywać zawód tłumacza przysięgłego właśnie na terenie Hiszpanii. Jednakże od kilku już lat (przynajmniej od 3) tego typu egzaminy nie były organizowane tutaj, tj. w Hiszpanii i nie wiadomo kiedy taki egzamin zostanie zorganizowany oraz czy wśród egzaminowanych języków znajdzie się język polski… Stąd moja ubiegłoroczna próba podejścia do egzaminu na terenie RP, czyli w Warszawie.

Wiem, że na terenie Hiszpanii mogę obiegać się  o ‘homologację’ tytułu tłumacza przysięgłego zdobytego w jakimkolwiek innym państwie UE. Ale… I tu pojawia się zasadnicze pytanie: czy zdobywając uprawnienia tłumacza na terenie RP nie dotyczy mnie obowiązek przyjmowania nazwijmy to „zleceń” z polecenia polskich organów urzędowych, a brak podjęcia się ich grozi odsunięciem od możliwości wykonywania zawodu? Czy jest możliwe wykonywanie zawodu tłumacza przysięgłego poza granicami RP bez szwanku na reputacje zawodową? W jaki sposób można zawiesić/oddalić obowiązek przyjmowania zleceń od organów urzędowych, sadów, itp.?

Fakt mieszkania za granicą nie zwalnia tłumacza przysięgłego, który nabył uprawnienia w Polsce, od obowiązku przyjmowania ‘urzędówek’, czyli zleceń wykonywanych na rzecz sądów, Policji i prokuratury. Jest tylko kilka sytuacji, które zwalniają tłumacza przysięgłego z obowiązku przyjmowania zlecenia na rzecz OWS-ów- pisałam o tym na blogu TUTAJ.

Wspomniała Pani o reputacji zawodowej. Rozumiem, że chodzi Pani o odpowiedzialność zawodową i ewentualne wszczęcie na wniosek Ministra Sprawiedliwości lub wojewody postępowania przed Komisją Odpowiedzialności Zawodowej przy Ministrze Sprawiedliwości. To rzeczywiście jest możliwe, o ile ‘złośliwy’ sędzia, prokurator czy urzędnik doniesie na Panią do KOZ-y.

Trzeba pamiętać, że ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego wprowadziła cały katalog kar z tytułu niewywiązywania się tłumaczy przysięgłych z ich obowiązków (upomnienie, nagana, zawieszenie i pozbawienie prawa wykonywania zawodu). Warto o tym poczytać. Polecam Pani w tym temacie lekturę książki prof. A. Kubackiego ‘Tłumaczenie poświadczone. Status, kształcenie, warsztat i odpowiedzialność tłumacza przysięgłego’.

Pyta Pani także o możliwość zawieszenia obowiązku wykonywania zleceń na rzecz OWS-ów (Organy Władzy Sądowniczej).  Na pewno Pani wie, że stawki urzędowe są żenujące niskie, tłumacze w Polsce miesiącami (i latami) czekają na uregulowanie swojego wynagrodzenia przez sądy. No, cóż, to BYŁBY RAJ NA ZIEMI, gdyby można było sobie ten obowiązek ‘zawiesić na kołku’. Z pewnością 98% przysięgłych skorzystałaby z takiej możliwości od zaraz, poświęcając swój czas wyłącznie obsłudze klientów prywatnych.

Takiej możliwości jednak nie będzie. Proszę zauważyć, że ustawodawca wyraźnie zaznaczył w ustawie o zawodzie tłumacza przysięgłego, że ‘sądom, Policji, prokuraturze i administracji’ przysięgły odmówić nie może.

Być może jednak w przyszłości tłumacz przysięgły będzie mógł całkowicie zawiesić swoją działalność zawodową na własny wniosek. Dotyczyłoby to zarówno zleceń na rzecz  OWS-ów, jak i klientów prywatnych. Taki pomysł pojawił się w Liście Otwartym I Krajowego Forum Tłumaczy Przysięgłych zorganizowanym w 2012r. przez Tepis. Odpowiedź z Ministerstwa Sprawiedliwości była pozytywna. Na chwilę obecną ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego nie przewiduje jednak instytucji zawieszenia TP na własny wniosek.

P.S. W Pani sytuacji widzę takie rozwiązanie. Zdać egzamin ministerialny i zdobyć uprawnienia tłumacza przysięgłego j. hiszpańskiego w Polsce, przejść ‘procedurę homologacji’ (:-)) na terenie Hiszpanii, a następnie zrezygnować z uprawnień zawodowych tłumacza przysięgłego w Polsce. Zrezygnować Pani zawsze może. W ten sposób zdobędzie Pani uprawnienia zawodowe tłumacza przysięgłego w Hiszpanii,… a polskie OWS-y  będzie Pani mieć z głowy.

Komentarze

  1. Agnieszka śr 22nd, sty 2014 08:22
  2. Pani Renato, zauważyłam, że niektórzy tłumacze przysięgli widnieją na liście TP pod zagranicznym adresem, może to jest rozwiązanie dla koleżanki będącej autorką listu. Skoro istnieje możliwość podania adresu za granicą, to widocznie jest to praktyka dopuszczalna i wydaje mi się, że może stanowić logiczną podstawę odmowy tłumaczenia dla organów państwowych. Pani Renato, czy spotkała się Pani z takim przypadkiem? Pozdrawiam!

  3. Renata Świgońska śr 22nd, sty 2014 08:38
  4. @Agnieszka
    Skoro istnieje możliwość podania adresu za granicą, to widocznie jest to praktyka dopuszczalna i wydaje mi się, że może stanowić logiczną podstawę odmowy tłumaczenia dla organów państwowych.

    Oczywiście, że można podać adres zagraniczny. To może owszem ‘zniechęcić’ OWS-y do wysyłania zleceń za granicę, ale jeszcze raz podkreślam, że nie ma w ustawie przepisu, który zwalniałby polskich TP z obowiązku świadczenia usług na rzecz OWS ze względu na adres zamieszkania za granicą.

    To, że TP mieszka za granicą, to nie jest argument dla polskiego sądu, w sytuacji gdyby jednak sąd zdecydował się wysłać dokumenty do tłumaczenia za granicę. Przysięgły nie może odpisać do sądu, że nie przyjmie tego tłumaczenia pisemnego, bo mieszka teraz za granicą. To nie jest wystarczająca przyczyna odmowy przyjęcia zlecenia.

  5. Leguś śr 22nd, sty 2014 11:58
  6. A może warto się zastanowić na jakiej podstawie sądy etc. wybierają TP do tzw. urzędówek. Jeżeli jest to kryterium zamieszkiwania na danym obszarze sądu, to może adres zagraniczny de facto uniemożliwia sądowi wezwanie na tłumaczenie.

  7. dandyska śr 22nd, sty 2014 14:16
  8. Mnie zastanawia sytuacja, co by było, gdyby OWS wezwał tłumacza przysięgłego, który mieszka poza granicami kraju, aby stawił się np. w Warszawie w jakimś tam terminie (prawdopodobne chyba tylko w przypadku tłumaczy przysięgłych znających egzotyczne języki). Co wtedy? Czy tłumacz może (wątpię), przykładowo, powiedzieć, że, ok, stawi się, jeśli OWS kupi mu bilet i zapłaci za nocleg (tłumacza nie stać, żeby wyprawę sfinansować). Wiem, że to gdybanie, ale ustawa też powinna regulować takie kwestie!

  9. Renata Świgońska śr 22nd, sty 2014 15:51
  10. @dandyska
    Żądać oczywiście może.

  11. Renata Świgońska śr 22nd, sty 2014 15:55
  12. @Leguś
    W praktyce kryteria są różne. Adres zagraniczny nie uniemożliwia przecież sądowi zlecenie tłumaczenia pisemnego TP. Znaczek tylko będzie kosztować trochę więcej. Mówię oczywiście o tłumaczeniach pisemnych, w przypadku ustnych, adres zamieszkania/pobytu TP za granicą to spora przeszkoda, bo dochodzi ewentualny zwrot kosztów przejazdu.

  13. Radosław Botev śr 22nd, sty 2014 23:54
  14. @dandyska: W tej sytuacji tłumacz może wnioskować o przyznanie zaliczki na koszty dojazdu do sądu.

  15. Agnieszka Wojciechowska pt 7th, lut 2014 13:35
  16. Witam,

    przepraszam bardzo, jesli powtarzam pytanie, ale czy mieszkajac za granica i bedac tlumaczem ustanowionym w Polsce, mam prawo do wykonywania tlumaczen dla Polakow przebywajacych rowniez poza granicami Polski. Tlumaczenia sa wykonywane dla urzedow akceptujacych tlumacza polskiego..Jestem rezydentem zagranicznym, wiec rozliczam sie z podatku rowniez poza granicami Polski. Co wtedy z dzialalnoscia w Polsce? Czy moge ja zakmnac w Polsce i nadal poslugiwac sie pieczatka tutaj?
    z gory dziekuje za odpowiedz

  17. Renata Świgońska pt 7th, lut 2014 19:25
  18. @Agnieszka Wojciechowska
    Pieczątką może się Pani posługiwać za granicą, tylko tłumaczenie z pieczątką polskiego TP nie zawsze będzie honorowane w zagranicznych urzędach. Mogą chcieć dodatkowego poświadczenia przez krajowego tłumacza przysięgłego – tak jest, na przykład w polskich urzędach z tłumaczeniami z obcego na j. polski wykonanymi przez zagranicznych tłumaczy przysięgłych. Klienci muszą iść dodatkowo ‘po pieczątkę’ do polskiego TP.

  19. Radosław Botev pt 7th, lut 2014 19:27
  20. @Agnieszka Wojciechowska: Wpis na listę tłumaczy w Polsce a działalność gospodarcza to dwie zupełnie różne sprawy. W ustawach podatkowych w ogóle nie ma mowy o tłumaczach przysięgłych, więc to jest zwykła działalność gospodarcza jak każda inna. Jeżeli nie zamierza Pani świadczyć usług tłumaczeniowych w Polsce, to polską DG jak najbardziej można zlikwidować.

  21. Renata Świgońska pt 7th, lut 2014 19:52
  22. @Agnieszka, Wojciechowska, Radosław Botev
    Dzięki za rozgraniczenie tych dwóch rzeczy: wpis na listę i prowadzenie działalności gospodarczej. Wiele osób rzeczywiście traktuje to jako całość.

    Dodam tylko tyle, że to, że Pani Agnieszka zamknie swoją DG w Polsce, i to że ma juz status rezydenta dla celów podatkowych za granicą, nie znaczy, że polski sąd, prokuratura lub Policja nie może jej zlecić tłumaczenia ‘urzędowego’. Tak długo jak tłumaczka jest na polskiej liście tłumaczy przysięgłych, tak długo podlega obowiązkom, które wynikają z ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego.

  23. Agnieszka Wojciechowska pt 7th, lut 2014 21:17
  24. Dziekuje bardzo za odpowiedzi! Czyli mam rozumiec, iz po zamknieciu dzialalnosci gospodarczej w Polsce, moge sie nadal poslugiwac pieczatka za granica i tam tez placic podatki? (slyszalam rozne odpowiedzi i lepiej nie bede pisala, kto mi ich udzielal..) Zdaje sobie doskonale sprawe, iz nie wszystkie tutejsze urzedy honoruja nasze tlumaczenia. Jest jednak wiele tez takich, ktore nie maja problemow z polskimi pieczatkami. Od obowiazkow tlumacza nie zamierzam sie zas migac.

Zostaw swój komentarz...





Zasubskrybuj mój newsletter!