Ta strona korzysta z plików cookie. Musisz zaakceptować zgodę na ich używanie klikając tutaj

Egzamin na tłumacza przysięgłego. REWOLUCJI NIE BĘDZIE!!!

Pod moim grudniowym wpisem na blogu o podziale na tłumaczy przysięgłych ustnych i pisemnych znalazłam dzisiaj  komentarz, na który czekało wielu czytelników bloga. Chodzi o ewentualne zmiany w organizacji egzaminu na tłumacza przysięgłego. Na razie zmian nie będzie…

Poniżej link do materiałów pokonferencyjnych ‘The Translation and Localization Conference’ umieszczony przez czytelniczkę bloga w komentarzu…

Aby przeczytać fragmenty wystąpienia przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości KLIKNIJ TUTAJ

Teksty na egzaminie pisemnym na tłumacza przysięgłego J. FRANCUSKIEGO (30.05.2014)

Pani Renato,

Z przyjemnością dzielę się informacją na temat tekstów do tłumaczenia na egzaminie na tłumacza języka francuskiego w dniu 30 maja 2014 r., wyrażając tym samym wdzięczność pozostałym czytelnikom bloga, którzy zechcieli się podzielić swoimi doświadczeniami, a także, i przede wszystkim, Pani.

Francuski = _ polski

1.    Fragment umowy między kancelarią prawną a klientem (rozliczenia)

2.    Zapytanie do Komisji Europejskiej o opinię na temat zgodności procedury uzyskania uprawnień do startowania w przetargach na zakup nieruchomości rolnej w Polsce z zasadami, m.in. równego traktowania wszystkich obywateli UE

Polski =_ francuski

1.    Informacja o zasadzie prawa zwanej ne bis in idem na przykładzie obywatela Serbii (prawo karne)

2.    Orzeczenie komisji dyscyplinarnej UW na temat wykroczenia polegającego na usiłowaniu zgwałcenia kobiety popełnionego przez studenta tejże uczelni Teksty z języka francuskiego nie wydawały mi się bardzo trudne, udało mi się z nimi uwinąć w ciągu pierwszej godziny, o wiele więcej wysiłku kosztowało mnie natomiast przetłumaczenie tekstów polskich. Zmieściłam się w czasie, ale przydałoby mi się jeszcze ok. 40 minut na ponowną weryfikację każdego tekstu.

Wyniki 23 czerwca, ewentualny ustny w połowie lipca.

Pozdrowienia!

 

Jak wygląda egzamin na tłumacza przysięgłego w Niemczech (SAKSONIA) (1)?

Autorka wpisu jest czytelniczką bloga

Egzamin na tłumacza przysięgłego w kraju związkowym Saksonia

Chciałam przekazać wszystkim czytelnikom bloga istotne informacje dotyczące zdawania egzaminu na tłumacza przysięgłego w Niemczech.

W Polsce, jak wiadomo zdawany jest egzamin pisemny, a po zdaniu tejże części egzamin ustny. Po niezdaniu części ustnej, egzamin uznawany jest jako niezdany i całą „przygodę” musimy niestety rozpocząć od nowa. Do egzaminu można podchodzić wielokrotnie, toteż nie ograniczono ilości podejść.

W Niemczech istnieje możliwość zdawania egzaminu zarówno pisemnego i ustnego za jednym podejściem, jak również uzyskania uprawnień w zakresie tłumaczeń pisemnych lub ustnych.

Dodatkowo można uzupełnić uprawnienia, zdając go w późniejszym okresie, posiadając już większe doświadczenie i podejść do części ustnej lub pisemnej egzaminu. Do tej części egzaminu mogą przystąpić wyłącznie osoby, które uzyskały uprawnienia po zdaniu egzaminu w wolnym kraju związkowym Saksonia i są już tłumaczami przysięgłymi w zakresie tłumaczeń pisemnych lub ustnych lub posiadają uprawnienia, których równoważność stwierdzono na podstawie § 19 Saksońskiego rozporządzenia o zdawaniu egzaminu na tłumaczy.

Jeżeli osoba zdawała egzamin w innym kraju związkowym, porównywane są teksty egzaminacyjne celem stwierdzenia równoważności na podstawie rozporządzenia Saksońskiego Ministra Kultury i Oświaty.

Warunkiem, aby zostać dopuszczonym do egzaminu są:

1. ukończenie szkoły i uzyskanie wykształcenia Realschulabschluss;

2. co najmniej dwuletnie wykształcenie w zakresie tłumaczeń pisemnych lub ustnych (z tego, co przeczytałam na forum wystarczy udokumentować, że jest się pilnym tłumaczem 🙂

3. ukończenie studiów wyższych trwających co najmniej 6 semestrów;

4.  udokumentowanie głównej pracy zawodowej związanej z wykonywaniem tłumaczeń przez minimalny okres dwóch lat.

Oprócz tego należy posiadać adres do wezwań na terenie Niemiec lub kraju Unii Europejskiej.

Dokumenty poświadczające uzyskanie wykształcenia, kwalifikacji w Polsce będą honorowane, jeśli spełniają kryteria równoważności lub jeśli z przedstawionego dokumentu wynika, że spełniają dane kryterium. Im więcej takowych dokumentów posiadamy, tym lepiej – to zwiększa z kolei nasze szanse na dopuszczenie do egzaminu 🙂

Formularz zgłoszeniowy oraz wszelkie pozostałe ważne informacje znajdują się na stronie: http://www.lehrerbildung.sachsen.de/8100.htm

Termin składania dokumentów upływa 31 maja każdego roku. Osoba, która oprócz wniosku o dopuszczenie do egzaminu na tłumacza przysięgłego nie prześle wszystkich dokumentów, proszona jest o ich niezwłoczne dosłanie. Jeśli kandydat nie dośle dokumentów w w/w terminie lub dokumenty przesłane zostały za późno, ich wniosek uwzględniony zostanie w przyszłym roku kalendarzowym.

W przypadku odrzucenia wniosku o dopuszczenie do egzaminu, kandydat winien być o tym fakcie niezwłocznie poinformowany.

Istnieje możliwość zdawania egzaminu we wszystkich językach obcych, przy czym język niemiecki jest językiem korespondencyjnym. Egzamin zdawany jest z jednego języka i jednej dziedziny.

Zdający ma następujące dziedziny do wyboru: 1/ gospodarka; 2/ prawodawstwo; 3/ technika; 4/ nauki przyrodnicze włączając medycynę; 5/ nauki humanistyczne lub 6/ nauki społeczne.

PS W kolejnych wpisach  z serii ‘Egzamin na tłumacza przysięgłego za granicą’ zostaną jeszcze przedstawione informacje dotyczące części ustnej egzaminu oraz egzaminu pisemnego wraz z kryteriami oceny i punktacji.

 

 

Teksty na egzaminie pisemnym na tłumacza przysięgłego J.NIEMIECKIEGO (kwiecień 2014)

Pierwszy tekst PL-DE  był banalnie prosty – pismo z prokuratury okręgowej w Polsce do prokuratury w jakimś mieście w Niemczech w sprawie wniosku o udzielenie pomocy prawnej. Tekst niezbyt skomplikowany, taki typowo korespondencyjny.

Drugi tekst  PL-DE to ten pod linkiem (tekst na egzaminie był lekko zmieniony i skrócony):
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/niemiecka-energetyka-rewolucja-z-korekta/y9fzx

Trzeci tekst DE-PL to  Beschluss des Amtsgerichts-Insolvenzgerichts – uważam, że był bardzo trudny

Czwarty tekst DE-PL to ten pod linkiem (tekst na egzaminie był nieco dłuższy)
http://www.faz.net/aktuell/wirtschaft/recht-steuern/nach-dem-steuerprozess-hoeness-spekulierte-auch-mit-hilfe-von-julius-baer-12865487.html

PS. Bardzo dziękuję czytelniczce bloga za nadesłanie informacji o tekstach egzaminacyjnych.

TŁUMACZENIE USTNE W SĄDZIE. Czy tłumaczyć wszystko?

kwiecień 28, 2014 by · 4 komentarze
Filed under: egzamin ustny, w sądzie 

Rozmawiałam kiedyś z tłumaczem przysięgłym j. wietnamskiego o tłumaczeniu ustnym w sądzie. Jak już powymienialiśmy się różnymi historiami z tłumaczenia na sali, na koniec rozmowy  ów znajomy ‘pół żartem, pół serio’ powiedział mi, że ‘gdyby chciał dokładnie tłumaczyć wszystko, co mówi na sali oskarżony, to ten oskarżony dawno poszedłby siedzieć’.

Wiem, że czasami trudno jest tłumaczyć wszystko. Faktem jest, że kompetencja językowa oskarżonego, świadka, czy strony jest często bardzo słaba. Język, którym posługuje się oskarżony jest często bardzo ubogi, żeby nie powiedzieć prymitywny. Takie tłumaczenie ustne dla tłumacza przysięgłego jest często sporym wyzwaniem.

Ogólnie jednak zasada, która obowiązuje podczas tłumaczenia na sali sądowej jest taka, że TŁUMACZYMY WSZYSTKO, i TO BARDZO DOKŁADNIE. Nie pomijamy informacji i faktów, które pojawiają się w wypowiedzi osoby tłumaczonej. To nic, że od strony stylistycznej, tłumaczona wypowiedź jest niezgrabna, chaotyczna, i ‘nie trzyma się kupy’. Staramy się być maksymalnie precyzyjni.

Różne akcenty, niedopowiedzenia to ‘chleb powszedni’ podczas tłumaczenia ustnego.  Musimy sobie z tym radzić. To część naszej pracy.

Na zakończenie dzisiejszego wpisu akcent humorystyczny. Poniżej umieszczam nagranie z wypowiedzią Włocha, która mówi ‘po angielsku’ o swoich przejściach podczas pobytu na Malcie. ‘Akcent włoski’ wprowadził w jego historii wiele zamieszania… Posłuchaj…i spróbuj przetłumaczyć jego wypowiedź 😉

Jak wygląda egzamin na tłumacza sądowego w Stanach Zjednoczonych (stan Nowy Jork)?

Pani Renato,

przed paroma miesiącami zdałam egzamin na tłumacza sądowego w stanie Nowy Jork. Chcę podzielić się z czytelnikami Pani bloga moimi doświadczeniami oraz informacją na temat organizacji takiego egzaminu.

Egzamin na tłumacza sądowego w Stanach nie jest odpowiednikiem egzaminu na tłumacza przysięgłego w Polsce.Tłumacze sądowi w Stanach pracują najczęściej na sali sądowej lub podczas składania zeznań pod przysięgą poza salą sądową, np. w kancelariach prawniczych (tzw. depositions). Zaprzysiężani są za każdym razem przed przystąpieniem do pracy. Do ich obowiązków bardzo rzadko należy tłumaczenie pisemne tekstów, dlatego też egzamin na tłumacza sądowego w stanie Nowy Jork nie sprawdza umiejętności przekładu pisemnego. Prawniczymi tłumaczeniami pisemnymi zajmują się wyspecjalizowane agencje językowe.

Kwalifikujący się kandydat musi wykazać się ponadprzeciętną – bliską tej, jaką posługuje się rodzimy, wykształcony użytkownik języka -znajomością zarówno angielskiego jak i języka obcego.

Egzamin pisemny sprawdza poziom znajomości języka angielskiego oraz terminologii prawnej i składa się z następujących pięciu części:

Czytanie i rozumienie materiału pisemnego

  1. Uzupełnianie zdań i rozumienie fragmentów tekstu
  2. Gramatyka i użycie języka
  3. Słownictwo – synonymy, antonimy i idomy
  4. Terminologia prawna

75 pytań typu multiple choice – 90 minut

Po zdaniu części pisemnej kandydat zostaje zaproszony na egzamin ustny. Symuluje on typowe sytuacje, w których tłumacze występują na sali sądowej i składa sie z następujacych sześciu części:

1. Tłumaczenie a vista – angielski

2. Tłumaczenie a vista – język obcy

3. Tłumaczenie konsekutywne – pytania i odpowiedzi (angielski i język obcy)

4. Tłumaczenie symultaniczne – jeden głos (angielski)

5. Tłumaczenie symultaniczne – jeden głos (język obcy)

6. Tłumaczenie symultaniczne – dwa głosy (angielski)

Egzamin ustny trwa około godziny. Pierwsze dwie części, tłumaczenia a vista, nie są na taśmie wideo. Pozostałe części są na taśmie wideo i pokazują jedną lub dwie osoby mówiące w sytuacji symulowanej sali rozpraw. Przed każdą częścią podana jest instrukcja co sposobu wymaganego tłumaczenia: konsekutywne lub symultaniczne. Wszystkie wypowiedzi są nagrywane (tylko audio, nie wideo).

Następne etapy to sprawdzanie karalności oraz udział w seminarium na temat kodeksu etyki zawodowej tłumacza sądowego.

Po pomyślnym przejściu przez wszystkie wymienione wyżej etapy, nazwisko tłumacza zamieszczane jest w stanowym rejestrze tłumaczy sądowych.

W przypadku niezdania którejś  z części egzaminu, można do niego ponownie podejść dopiero po upływie roku.

Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie internetowej NYS Unified Court System: https://www.nycourts.gov/courtinterpreter/

 

Jaki prawidłowo powinna brzmieć nota poświadczająca pod tłumaczeniem poświadczonym przez tłumacza przysięgłego?

Praktykujących tłumaczy przysięgłych to pytanie może rozśmieszyć, kandydatów niekoniecznie.

Za tłumaczenie na egzaminie niezgodne z formalnymi zasadami tłumaczeń poświadczonych można utracić 20 punktów. To sporo, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że przy 150 punktach kandydat na tłumacza przysięgłego zalicza część pisemną egzaminu. Co prawda, formalne zasady to nie tylko nota poświadczająca, stanowi ona jednak integralną część tłumaczenia poświadczonego.

Jakie więc elementy kandydat powinien umieścić w nocie poświadczającej, aby zadowolić Komisję? Na chwilę obecną takiego ‘idealnego modelu’ nie ma. Podobno Komisja pracuje nad opracowaniem takich wytycznych, tzn. wkrótce zostanie podane do publicznej wiadomości, jakie informacje mają się znajdować w nocie poświadczającej. .

Tymczasem, proponuję kandydatom przystępującym do państwowego egzaminu na tłumacza przysiegłego wzorować się na tekście noty poświadczającej, którą w j.polskim i j.niemieckim umieścił członek Państwowej Komisji Egzaminacyjnej, prof.A.D.Kubacki, na swojej stronie www.kubart.pl

Teksty do tłumaczenia na egzaminie pisemnym na tłumacza przysięgłego J. ANGIELSKIEGO (30.01.2014)

Dzień dobry,

chciałabym się podzielić z czytelnikami Pani bloga informacją na temat tekstów, które pojawiły się 30 stycznia na pisemnym egzaminie na tłumacza przysięgłego z języka angielskiego (grupa popołudniowa)

Z JĘZYKA POLSKIEGO

1)    Tekst o akcie oskarżenia skierowanym do Prokuratury Rejonowej w Kaliszu. Czterech oskarżonych, zarzut: pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem, opis zdarzenia i tego, co oskarżeni zrobili pokrzywdzonemu. Tekst niby niezbyt trudny, lecz tak sformułowany po polsku, że przełożenie go na angielski okazało się dosyć problematyczne, przynajmniej dla mnie (Chodzi o tę sprawę, tekst trochę podobny do tych: KLIKNIJ TUTAJ (1) i KLIKNIJ TUTAJ (2)

2)    Coś o Komitecie Ekonomiczno – Społecznym oraz Komisji Doradczej ds. Przemian w Przemyśle – wnioski i zalecenia, ale nawet nie pamiętam dokładnie odnośnie czego. Tekst w miarę jasny, z tym że pojawiło się kilka skrótów i nazw instytucji europejskich.

Z JĘZYKA ANGIELSKIEGO

3)    Dwa ustępy z wypowiedzi Lorda Radcliffe na temat znaczenia słowa „defraud” i tego jak to pojęcie jest traktowane przez prawo: KLIKNIJ TUTAJ (3)

4)    Tekst finansowy, o roli banków w kryzysie 2007/2008. Słowa klucze: subprime, securitization. Moim zdaniem tekst trudny do przetłumaczenia bez możliwości skorzystania z Internetu i sprawdzenia niektórych terminów, z którymi słowniki sobie nie poradziły. Wydaje mi się, że były to wybrane fragmenty z tego tekstu: KLIKNIJ TUTAJ (4)

Obawiałam się presji czasu podczas egzaminu, okazało się jednak, że nie było tak źle, udało mi się nawet skończyć przed czasem i wszystko jeszcze raz dokładnie sprawdzić. Większym problemem okazała się natomiast niemożność skorzystania ze źródeł internetowych i pomocy innych tłumaczy np. za pośrednictwem Proz.  Bez nich czułam się trochę jak dziecko we mgle. Teraz wiem, że zrobiłam kilka błędów jeśli chodzi o słownictwo/wyrażenia, bo sama musiałam je wymyślić. Można natomiast było korzystać z własnych glosariuszy, jeśli miały one formę słownikową – członkowie Komisji sprawdzili je na początku egzaminu.

Teksty nie zawierały żadnych pieczęci ani znaków graficznych, nie trzeba więc ich było opisywać w uwagach tłumacza.

Na wyniki trzeba czekać niestety ponad dwa tygodnie, a od dnia ich ogłoszenia pozostanie zaledwie 4-5 dni do egzaminu ustnego.

Jestem dobrej myśli, choć nie do końca jestem zadowolona ze swojego tłumaczenia.

JAKIE KURSY WYBRAĆ, aby dobrze przygotować się DO TŁUMACZENIA TEKSTÓW PRAWNICZYCH i egzaminu na tłumacza przysięgłego?

marzec 5, 2014 by · Leave a Comment
Filed under: dla studentów 

Witam serdecznie,

Na wstępie chciałabym przede wszystkim podziękować Pani za bloga i charyzmę, którą nas Pani obdarza. Chciałabym się zwrócić do Pani, jako specjalisty w dziedzinie tłumaczeń prawniczych, z prośbą o wskazówki .

Ostatnie 10 lat życia poświęciłam karierze prawniczej. Mam tytuł zarówno magistra prawa polskiego, jak i “master” w prawie francuskim. Odbyłam staż w kancelarii we Francji, uczestniczyłam w wielu konferencjach, itd. itp.

Zaraz po studiach ochoczo zabrałam się za tłumaczenie tekstów prawniczych (współpracowałam z jedną panią tłumacz). Niestety rozpoczęta rok później aplikacja, praktyki sądowe, a przede wszystkim czas poświęcony pracy w kancelarii uniemożliwiły mi dalsze kontynuowanie tejże współpracy – ‘wiecznie byłam w drodze’. W międzyczasie brałam udział (jako tłumacz) w różnych konferencjach polsko-francuskich.

Teraz po kilku latach patrzę na wiele spraw z innej perspektywy i chciałabym wrócić do tej pracy – właśnie tłumacza tekstów prawniczych. Nie mam co prawda wykształcenia filologicznego, ale mam doskonałe prawnicze, dwujęzyczne. Stąd nie mam wątpliwości jaka jest np. różnica między wyrokiem a postanowieniem, czy między oddaleniem a odrzuceniem…

I teraz po tym nieco wydłużonym wstępie pytanie – JAKIE by miała Pani dla mnie wskazówki ?? Jakieś kursy, studia podyplomowe ?? Gdzie ewentualnie aplikować ?? (Większość agencji tłumaczeniowych kładzie nacisk na wykształcenie filologiczne, którym ja nie dysponuję).

Z góry dziękuję za jakiekolwiek porady!

Wspomina Pani w e-mailu o tym, że większość agencji tłumaczeń kładzie nacisk na wykształcenie filologiczne. Ja mam trochę inne doświadczenie. Przede wszystkim agencje zwracają uwagę na doświadczenie. Nie ma innej drogi do zostania dobrym tłumaczem, jak praktyka i tłumaczenie dużej liczby tekstów. Wspaniale, jeżeli podczas tłumaczenia możemy liczyć na jakiś konstruktywny feedback i korektę fachowca, najlepiej innego doświadczonego tłumacza…

Studia podyplomowe w zakresie przekładu, czyli wykształcenie formalne w dziedzinie tłumaczeń, to dzisiaj bardziej ‘kwiatek do kożucha’. Fajnie jest się pochwalić, że się skończyło podyplomówkę, ale to nikogo, w tym towarzystwie, na kolana nie rzuci.

Przypominam, że nowela ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, która weszła  w życie 01.07.2011r. zniosła obowiązek ukończenia studiów podyplomowych  z zakresu przekładu dla kandydatów na tłumaczy przysięgłych. Tłumaczem przysięgłym  może zostać każdy, kto ma tytuł zawodowy magistra (dotyczy także kierunków niefilologicznych). Aby zdobyć uprawnienia zawodowe nie trzeba więc kończyć studiów podyplomowych.

Uważam, że swoją przewagę na rynku pracy zbuduje Pani nie tyle poprzez ukończenie podyplomówki, ale poprzez dobrze i świadomie rozbudowywaną (i pielęgnowaną) sieć kontaktów zawodowych. NETWORKING, KONFERENCJE I FORA BRANŻOWE!!!! Warto zawierać znajomości z innymi tłumaczami, szczególnie tymi aktywnymi, którzy mają coś do powiedzenia w branży. Oni mogą być dla nas świetnym źródłem kontaktów, poleceń i wsparcia.

Jeżeli chodzi o kursy i szkolenia, to oczywiście warto z nich korzystać. Szczególnie, jeżeli prowadzą je doświadczeni tłumacze i trenerzy. Można się wiele nauczyć i dowiedzieć ‘z pierwszej ręki’, oraz czerpać z doświadczenia innych. To ważne, aby uczyć się przekładu i umiejętności zawodowych od praktyków zawodu.

Osobiście szczególnie polecam kursy on-line. E-learning stanowi świetną alternatywę kształcenia dla osób dorosłych, którym obowiązki zawodowe i rodzinne nie pozwalają na dojazdy. Możliwości dzisiejszej techniki – rozbudowane platformy webinarowe i e-learningowe – pozwalają na świetne zorganizowanie i urozmaicenie zajęć. Ich skuteczność, przynajmniej w moim przypadku, często jest zdecydowanie lepsza od wyników w tradycyjnym kształceniu.

Na kursie on-line zawsze mogę wrócić do nagranych materiałów i webinarów i lepiej wykorzystuję mój czas poświęcony na naukę. Głównym atutem w kształceniu na odległość jest jednak  to, że nie muszę tracić czasu na dojazdy i nie ponoszę związanych z tym kosztów. Uważam, że ta forma kształcenia jest  świetną alternatywą dla tłumaczek z małymi dziećmi i osób mieszkających w mniejszych miejscowościach.

Z kursów i szkoleń warto oczywiście zbierać certyfikaty. Przydają się później, nie tylko jako element CV. Tłumacze przysięgli mogą je także wykorzystać  przed Komisją Odpowiedzialności Zawodowej – wspominał o tym prof. A.Kubacki podczas ostatniej  telekonferencji.

Podsumowując, to nie wykształcenie filologiczne, lub jego brak zdecyduje o Pani sukcesie na rynku usług tłumaczeniowych. Do konkretnej pracy, zleceń i projektów wybieramy konkretnych ludzi z konkretnymi umiejętnościami. Trzeba dać się poznać! Ważna jest Pani aktywność i zaangażowanie!

Na rynku pracy odchodzi się od konkurowania CV. Na nikim ‘wypasione CV’ nie będzie już robić tak dużego wrażenia, jak kiedyś. Przede wszystkim chcemy pracować z ludźmi, co do których mamy pewność, że są dla nas wartościowymi i wiarygodnymi partnerami! Liczy się więc nie tyle ‘papier’, co ludzie i ich konkretne umiejętności!

Członek Państwowej Komisji Egzaminacyjnej odpowiada na pytania czytelników bloga…

« Poprzednia stronaNastępna strona »