Ręce ministerialnej sprawiedliwości sięgają daleko, nie chciałabym mieć nieprzyjemności…
Tematyka: błędy na egzaminie pisemnym, z życia TP
Od jednej z niedawno zaprzysiężonych tłumaczek przysięgłych dostałam takiego e-maila:
(…) proszę pamiętać, że ręce ministerialnej sprawiedliwości sięgają daleko i nie chciałabym mieć nieprzyjemności ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości, związanych z wykonywaniem mojego zawodu, tym bardziej, że uzyskanie tych uprawnień kosztowało mnie sporo nerwów i wysiłku (…)
Na początku pomyślałam, że to wariatka. No, bo jak może tak myśleć kobieta młoda, aktywna zawodowo, która do tego kim jest doszła swoją ciężką pracą i autentycznym wysiłkiem. Gdyby to pisała kobieta w wieku 50+, albo nawet 40+, to jeszcze bym zrozumiała. Moje pokolenie (40+) było wychowane w STRACHU przed władzą. Tak nas programowała szkoła i w takim ‘duchu’ byliśmy wychowywani.
Ale, później pomyślałam, że to co napisała, nie jest takie głupie. Mój blog jest czytany w MS, tak, że to jest w zasadzie jedyna platforma, gdzie można powiedzieć szczerze i bez ogródek parę słów od siebie i być słyszanym, ale jest jedno ‘ALE’…
Jeżeli chcemy być traktowani POWAŻNIE przez przeciwnika czy partnera, to nie z wszystkim ‘lecimy’ od razu do mediów czy sąsiadów. Najpierw próbujemy załatwiać nasze sprawy we własnym gronie.
Dlatego właśnie podzieliłam ‘mój serwis internetowy’ na dwie części:
1/ BEZPŁATNY BLOG Z BEZPŁATNĄ BAZĄ WIEDZY dostępny dla wszystkich czytelników i szerokiej opinii publicznej, oraz
2/ ZAMKNIĘTE FORUM DLA KANDYDATÓW I TŁUMACZY PRZYSIĘGŁYCH, które jest dostępne dla wszystkich, którzy opłacą roczny abonament.
Jest nas obecnie ponad 200 osób. Wszyscy tłumacze na Forum są żywo zainteresowani albo przygotowaniem do egzaminu, albo kwestiami praktycznymi związanymi z wykonywaniem zawodu. W naszym gronie są zarówno kandydaci, jak i tłumacze przysięgli.
Po dwóch tygodniach funkcjonowania Forum, widzę, że mój pomysł ‘zaskoczył’. Naprawdę dużo osób się zaangażowało, i wymienia się informacjami ‘z pierwszej ręki’ dotyczącymi nie tylko przygotowań do egzaminu, ale także przebiegu i organizacji samego egzaminu na tłumacza przysięgłego.
Z perspektywy tych dwóch tygodni widzę także, że zamknięcie tego forum przed szeroką publicznością to był bardzo dobry pomysł. I nie dlatego, że boję się ‘ręki ministerialnej sprawiedliwości’, ale dlatego, że taka forma wymiany pozwala nam na większą swobodę, zaś fakt, że forum jest płatne, gwarantuje, że znajdujemy się w gronie osób naprawdę umotywowanych do zdawania egzaminu i zaangażowanych w praktykę zawodową.
Teksty na egzaminie ustnym nie były czytane zbyt szybko… J. NIEMIECKI (09.10.2012)
Tematyka: co radzą tłumacze, którzy zdawali egzamin na tłumacza przysiegłego?, jakie teksty byly ostatnio do tłumaczenia na egzaminie na tłumacza przysięgłego?
Chciałem podzielić się moimi wrażeniami po egzaminie ustnym z języka niemieckiego. Egzamin odbył się 10 dni po ogłoszeniu wyników z części pisemnej, czyli 9.10. Sam egzamin przebiegł w miłej atmosferze, teksty nie były czytane zbyt szybko i w długich fragmentach. Podobnie przed tłumaczeniem tekstów a-vista była odpowiednia ilość czasu do przeczytania i zrobienia ewentualnych notatek.
Teksty a-vista:
1. Bonitätsauskunft – informacja o zdolności kredytowej/wypłacalności – ten tekst był w moim odczuciu najtrudniejszy, naszpikowany terminami ekonomicznymi.
2. Fragment umowy fuzji dwóch spółek – ten tekst również zawierał dużo słownictwa ekonomicznego. Był jednak o wiele bardziej przystępny od pierwszego.
Teksty do tłumaczenia konsekutywnego:
1. Artykuł o festiwalu muzyki dziecięcej – lekki i przyjemny.
2. Artykuł o morderstwie na sali sądowej – tekst przepełniony słownictwem prawniczym, ale bardzo przyjemny.
P.S. Bardzo dziękuję czytelnikowi bloga za e-maila i podzielenie się z innymi swoim doświadczeniem z części ustnej egzaminu.
Komisja Egzaminacyjna ma dla wszystkich tłumaczy jeden komplet tekstów! J.NIEMIECKI (09.10.2012)
Tematyka: co radzą tłumacze, którzy zdawali egzamin na tłumacza przysiegłego?, jakie teksty byly ostatnio do tłumaczenia na egzaminie na tłumacza przysięgłego?
Pani Renato,
witam ponownie. Miesiąc temu dzieliłam się z innymi czytelnikami Pani bloga informacjami na temat egzaminu pisemnego z języka niemieckiego. Dziś przyszedł czas na część ustną, którą w tamtym tygodniu miałam „przyjemność” przeżyć po raz pierwszy. Egzamin pisemny zdawałam 30. sierpnia, wyniki zostały ogłoszone 1. października, a egzamin ustny odbył się 9.października – na wyniki trzeba czekać aż do 29. października.
Komisja (dwóch panów) była bardzo miła. Czasu na przeczytanie tekstu do tłumaczenia a vista było dużo – co prawda komisja mówiła o 2-3 min, ale o tym kiedy zaczęłam tłumaczyć decydowałam sama. Teksty po polsku do tłumaczenia konsekutywnego były czytane zdanie po zdaniu (krótkie zdania – nie wiem czy można takie tłumaczenie nazwać w ogóle tłumaczeniem konsekutywnym). Minusem tak krótkich fragmentów tekstu czytanego było to, że nie dało się ominąć tego co się nie umie wyrazić w języku docelowym. Ja osobiście wolę dłuższe fragmenty, gdyż wtedy można wybrać najważniejsze informacje do tłumaczenia, a przy krótkich zdaniach, czytanych z przerwami nie ma się wyboru. Ale wiadomo, że inaczej tłumaczy się w rzeczywistości a inaczej na egzaminie. Ja się np. bardzo stresowałam, szczególnie że na co dzień zajmuję się tłumaczeniami pisemnymi, i wiem, że w normalnych warunkach przetłumaczyłabym te teksty dużo lepiej. Ale to są właśnie uroki egzaminu 🙂
W porównaniu z egzaminem pisemnym, teksty do tłumaczenia konsekutywnego były proste, teksty do tłumaczenia a vista trudniejsze (w każdym tekście było parę kluczowych słówek, które albo się zna, albo trzeba wymyślić, bo ominąć się ich nie dało). Wszystko zależy od szczęścia – albo się trafi na znaną tematykę, albo nie. Jeżeli chodzi o długość tekstów, to spodziewałam się dłuższych i trudniejszych tekstów. Aczkolwiek na egzaminie można rzeczywiście zapomnieć najprostszych słów. Pan z komisji już na początku zaznaczył, że nie powtarzają tekstu czytanego, mimo iż podczas pracy tłumacza zawsze można o to poprosić. Wszystkie teksty były na 1 stronę A4, pisane dużą czcionką (wydaje mi się, że była to czcionka Arial 11, interlinia 1,5). Komisja była całkowicie obojętna na to co się mówi. Przy tłumaczeniu a vista, w ogóle nie słuchali co mówię, tylko rozmawiali między sobą.
Teksty:
1. tekst o wypłacalności firmy – a vista
2. tekst o fuzji firm – a vista
3. krótki protokół ze spotkania z udziałem przedstawicieli miast partnerskich i planowanych wydarzeniach kulturalnych na następny rok – konsekutywnie (bardzo prosty tekst)
4. notatka policyjna dot. zdarzenia na rozprawie sądowej, podczas której pracodawca oskarżony o niewypłacanie wynagrodzenia za pracę i odprowadzania składek do ZUS zastrzelił prokuratora- konsekutywnie
Ponieważ najprawdopodobniej dla wszystkich zdających jest jeden komplet tekstów, notatki które się robi podczas tłumaczenia konsekutywnego trzeba oddać komisji. Komisja udostępnia papier do robienia notatek – długopis trzeba mieć swój.
Ja teraz bogatsza o doświadczenia z egzaminu ustnego czekam na wyniki egzaminu i ew. na kolejne podejście 🙂
P.S. Bardzo dziękuję czytelniczce za e-maila i podzielenie się z czytelnikami swoimi cennymi uwagami i spostrzeżeniami.
Forum dla Kandydatów i Tłumaczy Przysięgłych
Tematyka: dla studentów, egzamin pisemny
Im dłużej czytam Pani bloga, tym bardziej nie mogę wyjść z podziwu (czy raczej swoistego poczucia niedowierzania), że taki blog powstał – blog będący SKARBNICĄ cennych wskazówek dla osób, które chcą przystąpić do egzaminu. To bodajże jedyny naprawdę przydatny “złodziej mojego czasu”. Odkryłam go wczoraj i wprost nie mogę się od niego oderwać. Mam tylko ogromną nadzieję, że jak w najbardziej poczytnych seriach powieściowych będą powstawać kolejne części. Jestem aktualnie na styczniu 2012 i już się boję, co to będzie jak “dojadę” do września.
W tak obszerny sposób chciałam tylko powiedzieć – dziękuję!
Pięknie dziękuję za miłe słowa. To zawsze cieszy i mobilizuje do pracy :).
Skoro jest Pani ‘fanem’ mojego bloga, to myślę, że ucieszy Panią także mój nowy projekt INTERNETOWEGO FORUM DLA KANDYDATÓW I TŁUMACZY PRZYSIĘGŁYCH. Forum to postanowiłam zbudować głównie dla kandydatów na tłumacza przysięgłego i tych przysięgłych, którzy aktywnie wykonują swój zawód. Od osób tych otrzymuje wiele pytań z prośbą o pomoc i wsparcie. Z myślą o nich właśnie zbudowałam PLATFORMĘ WYMIANY WIEDZY, na której czytelnicy bloga mogą się aktywnie wspierać podczas swoich przygotowań do egzaminu oraz wykonywania zawodu (wykonywania zleceń zarówno na rzecz sądów, jak i osób prywatnych).
Uwaga! Uczestnicy Forum dostają także dostęp do wszystkich moich wcześniejszych, zakodowanych odpowiedzi na pytania czytelników, które opublikowałam na blogu we wrześniu (patrz VADEMECUM TP).
Czy tłumacz przysięgły może zakładać spółkę z o.o, czy tylko spółkę partnerską?
Tematyka: rozwój zawodowy, vademecum tp, wiedza prawnicza
Szanowna Pani,
Chciałabym zasięgnąć u Pani informacji, czy tłumacz przysięgły może zakładać spółkę z o.o., czy tylko spółkę partnerską?
Dziękuję z góry za informację.
Dziękuję Pani za pytanie. Aby przeczytać odpowiedź proszę kliknąć tutaj>>>
Czy tłumacz przysięgły to biegły sądowy w Ministerstwie Sprawiedliwości?
Tematyka: ustawa UZTP, w sądzie, wiedza prawnicza, z życia TP
Całkiem przez przypadek trafiłam ostatnio na strony internetowe tłumaczy przysięgłych z taką oto adnotacją w stopce – patrz poniżej:
*Tłumacz przysięgły to tłumacz zarejestrowany jako biegły sądowy w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz uwzględniony na liście tłumaczy przysięgłych przy Ministerstwie Sprawiedliwości dostępnej również w internecie: www.ms.gov.pl, zakładka tłumacze przysięgli, zakładka lista (w wyszukiwarce należy używać dużych i małych liter oraz polskich znaków).
Zauważyłam, że adnotacja ta jest powielana automatycznie (czytaj ‘bezrefleksyjnie’) przez innych tłumaczy. Dlatego postanowiłam odnieść się do tych informacji u mnie na blogu.
Czy tłumacz przysięgły to biegły sądowy w Ministerstwie Sprawiedliwości???
Ani to biegły, a tym bardziej w Ministerstwie Sprawiedliwości. Powyższe stwierdzenie jest niepoprawne i należy je sprostować. Listę biegłych sądowych prowadzą prezesi sądów okręgowych, a nie ministerstwo.
Co prawda w sądach pracownicy sekretariatów nagminnie zwracają się do przysięgłych, ‘pani biegła, to…’, pani biegła, tamto…’. Sędziom też się zdarza tytułować przysięgłych ‘per biegły’, ale trzeba im to wybaczyć. Nawet profesor, z którym miałam procedurę cywilną w 2007r., jak mówił na wykładzie o tłumaczach w kontekście art. 265 kodeksu postępowania cywilnego to też mówił o biegłych sądowych. Profesorowi nie wypadało zwracać uwagi, ale tłumaczom przysięgłym uwagę zwrócić trzeba.
Różnica między ‘biegłym’ a ‘przysięgłym’ jest zasadnicza. Osoba, która wykonuje zawód tłumacza przysięgłego musi poza tym wiedzieć, że ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego z 25 listopada 2004r. wprowadziła nowy zawód regulowany, mianowicie zawód tłumacza przysięgłego. Od momentu wejścia w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, tłumacz przysięgły biegłym sądowym już nie jest!!!
W rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości w sprawie biegłych sądowych z dnia 24 stycznia 2005r. czytamy: Na podstawie art. 157 par. 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych zarządza się, co następuje: § 1.1. Biegłych sądowych, zwanych dalej “biegłymi”, ustanawia przy sądzie okręgowym prezes tego sądu, zwany dalej “prezesem”.
Jak wiadomo, tłumacze przysięgli nie są obecnie ustanawiani przy sądzie okręgowym przez prezesa tego sądu. Cytowane przepisy rozporządzenia dotyczą tylko biegłych sądowych. W podobnej sytuacji byli tłumacze przysięgli, przed wejściem w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego. Jako biegli sądowi tłumacze przysięgli byli ustanawiani arbitralnie przez prezesów sądów wojewódzkich, a od 1999r. sądów okręgowych. Podstawą prawną ich funkcjonowania było wtedy rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 8 czerwca 1987 r. w sprawie biegłych sądowych i tłumaczy przysięgłych. Dotyczyło ono zarówno tłumaczy przysięgłych, jak i biegłych sądowych.
Prezes sądu okręgowego, który przed wejściem w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, ustanawiał określoną osobę tłumaczem przysięgłym bądź odmawiał takiego ustanowienia, działał w podwójnym charakterze: jako organ administracji sądowej ustanawiając tłumaczy przysięgłych “na potrzeby sądów” i jako organ administracji państwowej uprawniony z mocy przepisów prawa powszechnie obowiązującego do wydawania decyzji administracyjnych w przedmiocie “uprawnień do wykonywania określonych czynności i zajęć”, a konkretnie w przedmiocie wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego. Odmowa prezesa sądu okręgowego ustanowienia tłumaczem przysięgłym osoby ubiegającej się o wykonywanie tego zawodu – była decyzją administracyjną, na którą służyła /po wyczerpaniu toku instancji/ skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Od 27 stycznia 2005r. tłumaczy przysięgłych obowiązuje tylko ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego oraz rozporządzenia wydane na podstawie delegacji ustawowej. Tłumacze przysięgli podlegają bezpośrednio Ministrowi Sprawiedliwości.
Natomiast jeżeli chodzi o biegłych sądowych, to w związku z delegacją ustawową (patrz art. 157 par. 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych) zostało wydane cytowane powyżej Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie biegłych sądowych z 24 stycznia 2005r. W rozporządzeniu tym został określony tryb ustanawiania biegłych sądowych, pełnione przez nich czynności oraz sposób zwalniania ich z funkcji biegłego.
Tak więc, w obecnym stanie prawnym biegły sądowy i tłumacz przysięgły to dwie różne instytucje prawne. Podsumowując, przed wejściem w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego nie było egzaminów państwowych. Nie było ogólnopolskiej listy tłumaczy przysięgłych. W każdym sądzie okręgowym były osobne listy tłumaczy przysięgłych, którzy byli ustanawiani w drodze administracyjnej i podlegali bezpośrednio prezesowi tego sądu.
Zupełnie inna była wtedy ‘pozycja ustrojowa’ tłumacza przysięgłego. Obecnie tłumacze przysięgli podlegają bezpośrednio Ministrowi Sprawiedliwości, a wydział, który zajmuje się ich sprawami funkcjonuje w ramach Departamentu Zawodów Prawniczych i Dostępu do Pomocy Prawnej w Ministerstwie Sprawiedliwości. To co było przed 27 stycznia 2005r. to była zupełnie inna rzeczywistość. Rzeczywistość do której chyba nikt z nas nie chciałby już wrócić… (poza rewaloryzacją stawek za tłumaczenia poświadczone – wtedy była zapewniona w rozporządzeniu, w obecnym stanie prawnym leży ‘nietknięta’ od siedmiu lat) 🙁
Czy tłumaczenia dla urzędów i izb celnych wykonujemy również wg stawek rozporządzenia?
Dzień dobry Pani Renato,
Mam pytanie odnośnie wykonywania tłumaczeń dla urzędów i izb celnych – czy to również wg stawek z rozporządzenia? Czy można gdzieś znaleźć wykładnię prawną?
Dziękuję. Będę wdzięczna za pomoc.
Dziękuję Pani za pytanie. Aby przeczytać odpowiedź proszę kliknąć tutaj>>>
Czy tłumacz przysięgły ma prawo poświadczać za zgodność z oryginałem kopii sporządzonych w języku polskim?
Tematyka: rozwój zawodowy, vademecum tp
Pytanie czytelniczki bloga: Czy tłumacz przysięgły ma prawo poświadczać za zgodność z oryginałem kopii sporządzonych w języku polskim?
Dziękuję Pani za pytanie. Aby przeczytać odpowiedź proszę kliknąć tutaj>>>
Jak obliczyć koszt tłumaczenia poświadczonego?
Pytania czytelniczki bloga: Może to dla Pani kwestie banalne, ale dla mnie to na razie czarna magia :). Jak obliczać należność za tłumaczenie? Dajmy na to, mamy dokument, który po przetłumaczeniu ma 1350 znaków (liczone ze spacjami). Z sądem, prokuraturą itp. sprawa jest w miarę jasna – 1350:1125=1,2, czyli mamy dwie strony razy stawka z rozporządzenia. I tej kwoty nie zaokrąglamy do pełnych złotych? Teraz weźmy klienta tzw. prywatnego czy firmę. Dla nich te 1350 znaków mamy dzielić przez 1125 czy przez 1500, czy może przez 1800? Słyszałam różne wersje. I czy stronę rozpoczętą również liczy się za całą? Czy są tu jakieś ustalone stawki, czy też mamy “wolną amerykankę”? Kiedy tłumaczenie można uznać za wykonane w “trybie ekspresowym”? Tu też można podwyższyć stawkę o 100%?
Dziękuję za pytanie. Moją odpowiedź znajdzie Pani tutaj>>>
Jakie repertorium czynności tłumacza przysięgłego wybrać: elektroniczne czy papierowe?
Tematyka: rozwój zawodowy, vademecum tp
Pytanie czytelniczki bloga: Jakie repertorium jest Pani zdaniem lepsze – elektroniczne czy papierowe?
Dziękuję Pani za pytanie. Aby przeczytać odpowiedź proszę kliknąć tutaj>>>


RENATA ŚWIGOŃSKA