O WYBORACH TŁUMACZA PRZYSIĘGŁEGO… z prof. A.D.Kubackim, członkiem Państwowej Komisji Egzaminacyjnej
Tematyka: błędy na egzaminie pisemnym, konferencje i wydarzenia, Państwowa Komisja Egzaminacyjna, prof.A.D.Kubacki
CO TO SĄ TEKSTY PARALELNE? Wywiad z prof. A.D.Kubackim, członkiem Państwowej Komisji Egzaminacyjnej przy Ministrze Sprawiedliwości
Tematyka: błędy na egzaminie pisemnym, konferencje i wydarzenia, Państwowa Komisja Egzaminacyjna, prof.A.D.Kubacki
TELEKONFERENCJA z udziałem PROFESORA ARTURA KUBACKIEGO, członka Państwowej Komisji Egzaminacyjnej (12 luty, godz. 20.00)
Tematyka: błędy na egzaminie pisemnym, konferencje i wydarzenia, Państwowa Komisja Egzaminacyjna, prof.A.D.Kubacki
Miło mi poinformować, że w środę, 12 lutego, o godz. 20.00 poprowadzę w Internecie telekonferencję z udziałem prof. Artura Kubackiego, członka Państwowej Komisji Egzaminacyjnej oraz członka Komisji Odpowiedzialności Zawodowej Tłumaczy Przysięgłych przy Ministrze Sprawiedliwości.
Pan Profesor przyjął moje zaproszenie i zgodził się spotkać i porozmawiać z czytelnikami mojego bloga. Tematem naszego spotkania będzie, między innymi, jego nowa książka pt. “JAK SPORZĄDZAĆ TŁUMACZENIA POŚWIADCZONE DOKUMENTÓW?”
Zapraszam wszystkich czytelników na to wydarzenie. W pierwszej części telekonferencji przeprowadzę wywiad z prof. A. Kubackim, w drugiej części będzie specjalna SESJA PYTAŃ I ODPOWIEDZI – każdy z czytelników będzie mógł zadać profesorowi pytanie.
Na spotkanie z prof. A. Kubackim zarezerwujcie sobie ok. dwóch godzin. Nie będzie Wam potrzebna kamerka wideo, potrzebne będą natomiast słuchawki. Bez słuchawek odbiór będzie możliwy, ale jego jakość może być dużo słabsza (pogłos).
Transmisję z telekonferencji możecie odbierać na swoim komputerze lub urządzeniach mobilnych – tablecie lub smartphonie – szczegółowe informacje dotyczące organizacji i kwestii technicznych spotkania prześlę czytelnikom drogą e-mailową.
W konferencji mogą oczywiście uczestniczyć czytelnicy przebywający za granicą. Rozpoczynamy 12 lutego, godz. 20.00 CET (Central European Time). Dostosujcie transmisję do swojego czasu lokalnego. Zapraszam serdecznie. Sprawą kluczową nie jest tutaj miejsce, w którym przebywacie, ale jakość łącza internetowego, do którego macie dostęp w momencie transmisji.
WAŻNE! Podczas telekonferencji zostanie ogłoszony konkurs. Zwycięzcy tego konkursu otrzymają od Pana Profesora egzemplarze jego najnowszej książki: ‘Jak sporządzać tłumaczenia poświadczone dokumentów?’
Nie będzie licencjatów z prawa! Prawo będzie można studiować tylko w systemie pięcioletnim
Właśnie przeczytałam na portalu NaTemat.pl, że Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego chce wrócić do starego systemu studiów prawniczych – dyplom uzyska tylko ta osoba, która ukończy jednolite studia magisterskie. W przypadku prawa system boloński przestaje obowiązywać. Wcześniej po trzech latach studiów na polonistyce można było przenieść się na prawo.
Dzisiaj odbędzie się pierwsze czytanie nowelizacji prawa dotyczącego systemu szkolnictwa wyższego. Dyplom prawnika będzie można otrzymać tylko po ukończeniu jednolitych studiów magisterskich: tego kierunku nie będzie już obejmował system boloński, który zakłada funkcjonowanie 3 – letnich studiów licencjackich i 2 – letnich uzupełniających studiów magisterskich.
P.S. A co z tymi studentami, którzy już rozpoczęli studia w systemie dwustopniowym??? Co im powiedzą? SORRY, TAKIE MAMY PRAWO?
UPDATE: 14.02.2014 – Jest już odpowiedź Dziekana Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Odsłuchaj wideo poniżej
Dlaczego nie ‘Tłumacz Przysięgły’?
Jakiś czas temu jeden z tłumaczy napisał do mnie, że bardzo irytuje go sposób w jaki piszę na blogu i w innych miejscach w Internecie wyraz ‘tłumacz przysięgły‘.
Ja piszę z dużej litery, mianowicie ‘Tłumacz Przysięgły’. Nawet na mojej bardzo eleganckiej wizytówce kazałam sobie wydrukować ‘Renata Świgońska Prawnik i Tłumacz Przysięgły J. Angielskiego i J. Niemieckiego’. Tak samo ‘potraktowałam’ moją pieczątkę imienną.
Dlaczego z dużej litery? Hm, piszę tak, bo wersaliki eksponują mocno treść, ale tłumacz, który napisał do mnie w tej sprawie e-maila miał rację. To jest błąd! Nazwy stanowisk, funkcji, tytułów w j. polskim należy pisać z małej litery!
Znalazłam nawet na ten temat ciekawą wypowiedź p. Małgorzaty Marcjanik, prof. UW, która udzielała w tym temacie wyjaśnień osobie, zajmującej się BTW wyrabianiem stempli i pieczęci. Posłuchajmy…
Witam!
Jestem od niedawna wykonawcą stempli. Proszę o wyjaśnienie następujących kwestii:
1. Jaką literą – dużą czy małą – należy pisać nazwy stanowisk na pieczątkach, np. prezes zarządu czy Prezes Zarządu, czy może prezes Zarządu (Jan Kowalski)? Podobnie kierownik Działu Logistyki czy Kierownik…? Skład rządu RP na stronach w necie jest pisany małymi literami, np. minister edukacji narodowej Krystyna Łybacka. Czy tak samo powinny wyglądać pieczęcie? Trudno mówić tu o formie grzecznościowej, wszak posiadacz takiego stanowiska zawsze, pieczętując pisma, zwraca się do osób trzecich. Czy jest jakaś reguła, która określa pisanie nazw stanowisk w wypadku pieczątek imiennych?
2. Czy jest dopuszczalne pisanie powyższych nazw literami wielkimi np. PREZES Jan Kowalski?
Ad 1. Nazwy stanowisk, funkcji, tytułów pisane przez osoby, których one dotyczą, powinny być zasadniczo – przez skromność – pisane małą literą. Również na stemplach. Na przykład:
lek. med. Jan Nowak
pediatradr Maria Kowalska
tłumacz przysięgły
Tego typu pisownię zalecam. Bywa jednak, że nazwa rozpoczynająca się rzeczownikiem jest nazwą wielowyrazową, np. tłumacz przysięgły czy specjalista chorób oczu. Wówczas słownik ortograficzny dopuszcza pisownię rzeczownika wielką literą w drukach firmowych, na wizytówkach i na pieczątkach właśnie. Tłumaczy się to tym, iż rzeczowniki te zajmują wtedy początkowe miejsce w nazwie.
Nazwy stanowisk, funkcji, tytułów Nowy słownik ortograficzny PWN pod red. Edwarda Polańskiego każe pisać małą literą. Np. prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, premier, więc również minister edukacji narodowej i sportu. Dopuszcza jednak pisownię tychże nazw literą wielką wtedy, gdy nazwa taka odnosi się do konkretnej osoby (nie urzędu) i – co ważne – występuje w pełnym brzmieniu. Zgodnie z tą wskazówką przykładowa forma zarządu powinna być zapisana małą literą, gdyż stanowi tylko część nazwy. Najczęściej jednak w obrębie tekstu pieczątki pełna nazwa występuje – wówczas omawianą formę można potraktować jako elipsę (formę skróconą) tej nazwy i zapisać ją wielką literą.
Ad 2. Pisanie wielkimi literami jest niewskazane. Wynika najczęściej z chęci uniknięcia błędu. Ponadto „wersaliki krzyczą” – jak mówią użytkownicy poczty elektronicznej, a zawsze mocno eksponują treści w ten sposób zapisane, co w przytoczonym przykładzie nie ma żadnego uzasadnienia.
P.S. Uwagi kolegi biorę sobie do serca, ale wizytówki i pieczątki na razie zmieniać nie będę!
Jak zdobyć uprawnienia zawodowe tłumacza przysięgłego za granicą? ZAPRASZAM TŁUMACZY DO NOWEGO CYKLU WPISÓW
Tematyka: egzamin za granicą, status zawodu TP (Polska, UE, świat)
Po moim ostatnim wpisie, w którym odpowiadałam na pytania kandydatki na tłumacza przysięgłego j. hiszpańskiego, mieszkającej na stałe w Hiszpanii, dostałam od czytelników wiele zapytań o to, jak zdobyć uprawnienia zawodowe poza granicami Polski.
W związku z tym, postanowiłam przygotować cykl wpisów o tym, jak zdobyć uprawnienia zawodowe za granicą oraz o tym, jakie są realia wykonywania tego zawodu w innych krajach UE i całego świata (mój blog ma czytelników nawet w Chinach!).
Zapraszam więc czytelników mojego bloga, którzy mieszkają za granicą (lub w Polsce), a zdobyli uprawnienia zawodowe za granicą, aby napisali coś na ten temat. Czy są tam egzaminy, jeżeli tak, to jak są tam zorganizowane, oraz jakie są realia wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego/sądowego w ich kraju pobytu.
Wpisy takie mogą także napisać tłumacze, którzy nie mają, co prawda, jeszcze uprawnień zawodowych, ale interesują się tematem organizacji i przebiegu egzaminów na tłumacza przysięgłego za granicą, i czują, że posiadana przez nich wiedza może być przydatna dla czytelników bloga.
Wpisy mogą być anonimowe. Wszystkie osoby zainteresowane PROSZĘ O KONTAKT.
P.S. Najciekawsze wpisy zostaną nagrodzone!
Co grozi tłumaczowi przysięgłemu, który mieszka za granicą i odmawia przyjmowania zleceń z sądów, Policji i prokuratury?
Tematyka: KOZ, status zawodu TP (Polska, UE, świat), ustawa UZTP, w sądzie
Pani Renato, od dłuższego czasu śledzę Pani blog i od ponad roku przygotowuje się do przystąpienia do egzaminu na tłumacza przysięgłego języka hiszpańskiego. Nota bene mam za sobą już 1 podejście: pozytywnie zdana cześć pisemna i porażka na egzaminie ustnym. Niemniej jednak nie poddaje się i będę przystępowała po raz 2 do egzaminu.
Moja sytuacja polega na tym, że na co dzień mieszkam w Hiszpanii i chciałabym w przyszłości wykonywać zawód tłumacza przysięgłego właśnie na terenie Hiszpanii. Jednakże od kilku już lat (przynajmniej od 3) tego typu egzaminy nie były organizowane tutaj, tj. w Hiszpanii i nie wiadomo kiedy taki egzamin zostanie zorganizowany oraz czy wśród egzaminowanych języków znajdzie się język polski… Stąd moja ubiegłoroczna próba podejścia do egzaminu na terenie RP, czyli w Warszawie.
Wiem, że na terenie Hiszpanii mogę obiegać się o ‘homologację’ tytułu tłumacza przysięgłego zdobytego w jakimkolwiek innym państwie UE. Ale… I tu pojawia się zasadnicze pytanie: czy zdobywając uprawnienia tłumacza na terenie RP nie dotyczy mnie obowiązek przyjmowania nazwijmy to “zleceń” z polecenia polskich organów urzędowych, a brak podjęcia się ich grozi odsunięciem od możliwości wykonywania zawodu? Czy jest możliwe wykonywanie zawodu tłumacza przysięgłego poza granicami RP bez szwanku na reputacje zawodową? W jaki sposób można zawiesić/oddalić obowiązek przyjmowania zleceń od organów urzędowych, sadów, itp.?
Fakt mieszkania za granicą nie zwalnia tłumacza przysięgłego, który nabył uprawnienia w Polsce, od obowiązku przyjmowania ‘urzędówek’, czyli zleceń wykonywanych na rzecz sądów, Policji i prokuratury. Jest tylko kilka sytuacji, które zwalniają tłumacza przysięgłego z obowiązku przyjmowania zlecenia na rzecz OWS-ów- pisałam o tym na blogu TUTAJ.
Wspomniała Pani o reputacji zawodowej. Rozumiem, że chodzi Pani o odpowiedzialność zawodową i ewentualne wszczęcie na wniosek Ministra Sprawiedliwości lub wojewody postępowania przed Komisją Odpowiedzialności Zawodowej przy Ministrze Sprawiedliwości. To rzeczywiście jest możliwe, o ile ‘złośliwy’ sędzia, prokurator czy urzędnik doniesie na Panią do KOZ-y.
Trzeba pamiętać, że ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego wprowadziła cały katalog kar z tytułu niewywiązywania się tłumaczy przysięgłych z ich obowiązków (upomnienie, nagana, zawieszenie i pozbawienie prawa wykonywania zawodu). Warto o tym poczytać. Polecam Pani w tym temacie lekturę książki prof. A. Kubackiego ‘Tłumaczenie poświadczone. Status, kształcenie, warsztat i odpowiedzialność tłumacza przysięgłego’.
Pyta Pani także o możliwość zawieszenia obowiązku wykonywania zleceń na rzecz OWS-ów (Organy Władzy Sądowniczej). Na pewno Pani wie, że stawki urzędowe są żenujące niskie, tłumacze w Polsce miesiącami (i latami) czekają na uregulowanie swojego wynagrodzenia przez sądy. No, cóż, to BYŁBY RAJ NA ZIEMI, gdyby można było sobie ten obowiązek ‘zawiesić na kołku’. Z pewnością 98% przysięgłych skorzystałaby z takiej możliwości od zaraz, poświęcając swój czas wyłącznie obsłudze klientów prywatnych.
Takiej możliwości jednak nie będzie. Proszę zauważyć, że ustawodawca wyraźnie zaznaczył w ustawie o zawodzie tłumacza przysięgłego, że ‘sądom, Policji, prokuraturze i administracji’ przysięgły odmówić nie może.
Być może jednak w przyszłości tłumacz przysięgły będzie mógł całkowicie zawiesić swoją działalność zawodową na własny wniosek. Dotyczyłoby to zarówno zleceń na rzecz OWS-ów, jak i klientów prywatnych. Taki pomysł pojawił się w Liście Otwartym I Krajowego Forum Tłumaczy Przysięgłych zorganizowanym w 2012r. przez Tepis. Odpowiedź z Ministerstwa Sprawiedliwości była pozytywna. Na chwilę obecną ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego nie przewiduje jednak instytucji zawieszenia TP na własny wniosek.
P.S. W Pani sytuacji widzę takie rozwiązanie. Zdać egzamin ministerialny i zdobyć uprawnienia tłumacza przysięgłego j. hiszpańskiego w Polsce, przejść ‘procedurę homologacji’ (:-)) na terenie Hiszpanii, a następnie zrezygnować z uprawnień zawodowych tłumacza przysięgłego w Polsce. Zrezygnować Pani zawsze może. W ten sposób zdobędzie Pani uprawnienia zawodowe tłumacza przysięgłego w Hiszpanii,… a polskie OWS-y będzie Pani mieć z głowy.
Dołączyłam do akcji ‘Humaniści kontratakują’
Tematyka: dla studentów, konferencje i wydarzenia, rozwój zawodowy
Dziennikarze Edulandia.pl, jednego z portali internetowych grupy Agora S.A., zaprosili mnie do akcji pt. ‘Humaniści kontratakują!’. Dzięki tej akcji chcą odczarować stereotyp, że absolwenci kierunków humanistycznych są bezrobotni.
Zwrócili się do mnie, jako do osoby, która może być przykładem dla innych. Ja nie uważam się za autorytet, ale dołączyłam do tej akcji, bo uważam, że jej założenia są słuszne.
W wywiadzie dla Edulandia.pl mówię o moich wyborach zawodowych, oraz udzielam kilku praktycznych rad młodym osobom, które stoją przed wyborem kierunku studiów. Poniżej fragment tego wywiadu:
Dlaczego zdecydowałaś się na tego rodzaju studia?
Od zawsze chciałam być prawnikiem. Najpierw jednak studiowałam lingwistykę stosowaną na Uniwersytecie Warszawskim. Po ukończeniu moich pierwszych studiów, pracując jako tłumacz, miałam, na co dzień, do czynienia z wymiarem sprawiedliwości i tym, co socjolodzy prawa nazywają ‘law in action’. Oprócz chęci zgłębienia ‘law in books’, do ukończenia studiów prawniczych zmobilizowały mnie wprowadzane w tamtym czasie zmiany w zakresie dostępu do wykonywania zawodów prawniczych. Miałam wtedy dużą nadzieję na jakieś konstruktywne zmiany.
Czy uważasz, że wiedza i umiejętności, które udało Ci się zdobyć na studiach w jakiś sposób owocują podczas kariery zawodowej?
Na studiach prawniczych, oprócz prawa, koncentrowałam się na wiedzy, która może mi się przydać w dalszym rozwoju zawodowym. Wiedziałam już, czego chcę i kim chcę być. Studiując prawo miałam 30+, funkcjonowałam od dłuższego czasu w rzeczywistości rynkowej i wiedziałam, jak wyglądają pewne sprawy ‘od podszewki’. Wiedziałam jednak, że cokolwiek by się działo, w ostatecznym rozrachunku, to właśnie wiedza i kapitał intelektualny zadecyduje o moim sukcesie.
W czasie studiów prowadziłam już działalność gospodarczą, brakowało mi jednak wiedzy z zakresu zarządzania i marketingu. Postanowiłam to nadrobić na własną rękę. Spędzałam dużo czasu w czytelni, studiując, oprócz prawa, pewne rzeczy ponadprogramowo.
Będąc w czytelni, widziałam jakie książki i materiały czytają studenci wydziału ekonomii i zarządzania. Czytałam więc to, co oni. Podczas studiów prawniczych, oprócz prawa, przeczytałam dużo książek z takich dziedzin jak zarządzanie, marketing, przywództwo, rozwój osobisty. Pamiętam, że koleżanki ze studiów były przerażone, że spędzam tyle czasu w czytelni…
Ja nigdy prawa nie wkuwałam, zamiast tego uczyłam się to prawo rozumieć. Próbowałam osadzić zdobywaną wiedzę prawniczą ‘w szerszym kontekście’. Sięgałam po różne pozycje, z różnych dziedzin. Takie ‘twórcze podejście’ i ‘oczytanie’ bardzo pomogło mi później, po zakończeniu studiów. Dzięki temu nie jestem typowym ‘zakutym łbem prawniczym’…
Cały tekst wywiadu przeczytasz TUTAJ.
NARESZCIE!!! Długo oczekiwana książka prof. A. Kubackiego: ‘Jak sporządzać tłumaczenia poświadczone dokumentów?’
Tematyka: błędy na egzaminie pisemnym, konferencje i wydarzenia, polecane publikacje
Germaniści się ucieszą. 🙂 Po książce prof. M. Kuźniaka, członka PKE, który podjął się trudu zebrania i dokonania analizy językowej błędów kandydatów na tłumacza przysięgłego j. angielskiego, tłumacze j. niemieckiego czuli się ‘zaniedbani’. Nie mieli podobnego przewodnika po błędach językowych w tłumaczeniach na i z j. niemieckiego.
Pod koniec stycznia germaniści uzyskają jednak bardzo dużą przewagę nad koleżankami i kolegami anglistami. Dostaną bowiem do ręki nie tylko analizę błędów, ale gotowe tłumaczenia 170 dokumentów polskich i niemieckich wykonane przez prawdziwy autorytet, prof. Artura Kubackiego, członka PKE, tłumacza przysięgłego j. niemieckiego.
Wydawnictwo Biuro Tłumaczeń KUBART poinformowało wczoraj, że książka „Jak sporządzać tłumaczenia poświadczone dokumentów? Przekłady tekstów z Wyboru polskich i niemieckich dokumentów do ćwiczeń translacyjnych z komentarzem’ właśnie trafiła do drukarni. Ukaże się pod koniec stycznia! Więcej informacji o tej publikacji ZNAJDZIECIE TUTAJ
(2) Nagrodzona praca konkursowa ‘Pułapki w tłumaczeniu prawniczym’ (j. angielski)
Tematyka: błędy na egzaminie pisemnym, dla studentów, konferencje i wydarzenia
BŁĘDY W TEKSTACH PRAWNICZYCH ZGODNIE Z KLASYFIKACJĄ BŁĘDÓW
NA EGZAMINIE NA TŁUMACZA PRZYSIĘGŁEGO
NAGRODZONA PRACA KONKURSOWA
1. Kategoria błędu: błędy zgodnościowe (rzeczowe) – stosowanie rozróżnienia: dismiss (= oddalić np. skargę/wniosek) vs. reject (= odrzucić np. roszczenie)
Wersja oryginalna zdania: W dniu 13.06.2002 r. WSA w Warszawie oddalił skargę wniesioną przez skarżącą. [On 13 June 2002 the Warsaw Regional Administrative Court rejected the applicant’s appeal].
Propozycja poprawnego tłumaczenia na język angielski:On 13 June 2002 the Warsaw Regional Administrative Court dismissed the applicant’s appeal.
Rodzaj tekstu:orzeczenie sądu administracyjnego
Komentarz: Angielski ekwiwalent odmowy udzielenia przez sąd żądanej ochrony prawnej ze względu na bezpodstawność zgłoszonego żądania w polskiej procedurze administracyjnej to ‘dismiss’ (rozstrzygnięcie merytoryczne – co do istoty sprawy). Angielski termin ‘reject’ z kolei odnosi się raczej do odmowy rozpoznania przez sąd z powodu braku ustawowych przesłanek decydujących o możliwości rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy (najczęściej z przyczyn formalnoprawnych, np. niewłaściwość sądu).
2. Kategoria błędu: błędy terminologiczne i frazeologiczne – stosowanie kolokacji
Wersja oryginalna zdania: All disputes resulting from or in connection with the present contract are to be finally settled under the Rules of Arbitration of the International Chamber of Commerce. [Wszelkie spory wynikające z niniejszego kontraktu lub w związku z nim będą rozstrzygane ostatecznie stosownie do regulaminu arbitrażowego Międzynarodowej Izby Handlowej.
Propozycja poprawnego tłumaczenia na język angielski: All disputes arising out of or in connection with the present contract shall be finally settled under the Rules of Arbitration of the International Chamber of Commerce.
Rodzaj tekstu:klauzula umowna
Komentarz:kolokacja częściej stosowana, brzmi bardziej naturalnie dla osób anglojęzycznych
3. Kategoria błędu: błędy gramatyczne, ortograficzne, leksyka niespecjalistyczna – nieprawidłowe użycie spójników
Wersja oryginalna zdania:‘Element’ oznacza jakiekolwiek urządzenia i/lub maszyny niezbędne do produkcji (…). [‘Unit’ means any equipment and/or machinery necessary for the production (…)].
Propozycja poprawnego tłumaczenia na język polski: ‘Element’ (w rozumieniu niniejszego aktu prawnego) oznacza jakiekolwiek urządzenia lub maszyny niezbędne do produkcji (…).
Rodzaj tekstu:objaśnienia w akcie prawnym (definicja ‘elementu’)
Komentarz:Nieprawidłowe jest tłumaczenie and/or jako i/lub ponieważ spójnik ‘lub’ zawiera już w sobie koniunkcję ‘i’.
4. Kategoria błędu: błędy stylistyczne – kolejność elementów w akcie normatywnym
Wersja oryginalna zdania: Act of 7 October 1999 on the Polish language (Dz. U. No. 90, item 999 with subsequent amendments). [Ustawa z dnia 7.10.1999 r. o języku polskim (Dz. U. Nr 90, poz. 999 z późn. zm.].
Propozycja poprawnego tłumaczenia na język angielski: Act on the Polish language of 7 October 1999 lub The Polish language Act of 7 October 1999 (…)
Rodzaj tekstu: akt normatywny
Komentarz: Polska tradycja redagowania aktów normatywnych wskazuje, że najpierw powinna wystąpić data a potem dopiero przedmiot ustawy – w języku angielskim jest odwrotnie.


RENATA ŚWIGOŃSKA