Czy absolwentów lingwistyki dotyczy bezrobocie?
Do tego prowokacyjnego tytułu skłonił mnie artykuł znaleziony w NaTemat.pl
To, co bulwersuje najbardziej to fakt, że i uczelnie, i rodzice, i wreszcie sami studenci zupełnie ignorują wiedzę o tym, że w Polsce liczy się zaledwie kilka uczelni i kilkanaście kierunków studiów. Pracodawcy z szacunkiem patrzą na absolwentów politechnik, medycyny, ekonomii, MBA, prawa, psychologii lub lingwistyk stosowanych. Reszta absolwentów prędzej czy później trafi na bezrobocie.
Autorka artykułu, Violetta Rymszewicz, która zajmuje się rekrutacją (jest doradcą HR) zalicza do grona wybrańców absolwentów lingwistyki stosowanej. Czy ma rację? Ciekawa jestem jak to jest teraz z popytem na absolwentów ILS-u?
Dwadzieścia lat temu to był duży wyczyn dostać się tam na studia. Były bardzo trudne egzaminy wstępne (z j. polskiego i dwóch języków obcych), a w tamtym czasie mało kto (oprócz dzieci dyplomatów) przechodził takie sito. Studiów zaocznych na ILS-ie nie było. Uczelni prywatnych też nie było. Po studiach rzeczywiście było w czym wybierać.
A jak to jest dzisiaj, drodzy absolwenci ILS-u?
Przeczytaj jak zdobyć uprawnienia dyplomowanego tłumacza w Wielkiej Brytanii…
Tematyka: dla studentów, egzamin za granicą, status zawodu TP (Polska, UE, świat)
W końcu mam chwilę by napisać o egzaminach na dyplomowanego tłumacza w Wlk Brytanii, które również zakończyły się w tym tygodniu.
Egzaminy ‘Diploma in Public Service Interpreting’ odbywają się pod nadzorem Charted Institute of Linguists na terenie całego kraju. Diploma dzieli się na trzy specjalizacje: zdrowie (Health pathway), samorządy lokalne (Local Government pathway) oraz Prawo: angielskie lub szkockie (English Law / Scottish Law).
Z pierwszej części ustnej – wystawiane są trzy oceny za tłumaczenie konsekutywne, symultaniczne oraz ‘wzrokowe’ (kiedy ma się 5 minut na przysposobienie tekstu w jednym języku oraz kolejne 5 na powiedzenie tego tekstu w innym języku).
Z części pisemnej wystawiane są 2 oceny: tłumaczenie pisemne z innego języka na angielski oraz z angielskiego na inny język.
Przystąpienie do tych egzaminów jest dosyć kosztowne, gdyż kosztuje około £600 (3,000zl). Trzeba zaliczyć wszystkie moduły by otrzymać Dyplom Tłumacza.
W module Scottish Law, do którego ja przystąpiłam, w części ustnej, która trwała 1h najpierw musieliśmy tłumaczyć dialog pomiędzy osobą publiczną zamierzającą zorganizować marsz protestacyjny a funkcjonariuszem policji, odpowiedzialnym za wydanie odpowiedniego pozwolenia na tego typu marsz. Część symultaniczna na angielski była o konkretnej trasie marszu i planach organizatorów.
Część druga konsekutywna to był dialog o prawach konsumenta osoby, która chce zwrócić towar zakupiony przez internet. Część symultaniczna była żargonem prawnym dotyczącym handlu w sieci (e-commerce).
Tzw. Sight Translation – tłumaczenie wzrokowe na język angielski to były zapytania (w liście) imigranta zamieszkującego w Wlk Brytanii o prawach człowieka, a na język polski: tłumaczenie o funkcjach Sądu Pracy.
Pisemne tłumaczenia (około 250-300 słów) były: na język angielski – list osoby pytającej o uprawnienia funkcjonariuszy policji by zatrzymać i przeszukać osobę na ulicy oraz jak złożyć zażalenie na funkcjonariusza policji za nadużycie władzy.
Część druga z angielskiego na inny język; to było tłumaczenie na potrzeby ulotki o Ustawie o Równości z 2010r, konkretnie o dyskryminacji wiekowej.
Poniżej załączam link do innych tematów konsekutywnego i symultanicznego tłumaczenia, które zostaly opublikowane na kilka tygodni przed egzaminami:
http://www.iol.org.uk/qualifications/exams_dpsi.asp
Rezultaty dopiero we wrześniu.
Pozdrawiam wszystkich!
P.S. Bardzo dziękuję czytelniczce bloga za sprawozdanie dotyczące zdobywania uprawnień tłumacza dyplomowanego w UK. Myślę, że te informacje będą bardzo cenne dla wielu tłumaczy, czytelników bloga, którzy już mieszkają lub planują się osiedlić w UK.
Te ‘prawdziwe projekty’ realizuje się z poziomu serca…
Jeżeli czytasz mój blog, to posłuchaj tego wykładu. Nie będzie o języku i prawie, ale o motywacji, której tak bardzo potrzebujesz…
Cuda się dzieją, proszę Państwa! SŁOWO CIAŁEM SIĘ STAŁO!
Pamiętacie może komentarz jednej z tłumaczek pod moim wpisem z 18 stycznia, w którym zastanawiamy się wspólnie nad niską zdawalnością na egzaminie na tłumacza przysięgłego? W tamtym miesiącu pani Magda napisała: Właśnie wpadło mi do głowy, że może MS zamiast zarabiać na złym przygotowaniu kandydatów na TP, zechce zorganizować np. kurs dla tłumaczy przysięgłych kończący się egzaminem. Wiadomo, że taki kurs musiałby odpowiednio długo trwać, ale przynajmniej osoby po takim kursie i egzaminie byłyby odpowiednio przygotowane do wykonywania swojego zawodu. Myślę, że byłoby to korzystne dla obydwóch stron, bo podejrzewam, że ciągłe poprawianie prac, które są naprawdę bardzo słabe musi być bardzo irytujące (pomijając kwestie zasad oceniania prac).
Dobra nowina, Pani Magdo! SŁOWO CIAŁEM SIĘ STAŁO! Jest taki kurs dla kandydatów na TP kończący się egzaminem dyplomowym, pisemnym i ustnym, poprowadzonym przez członków Państwowej Komisji Egzaminacyjnej na Tłumacza Przysięgłego. Zgodnie z Pani życzeniem kurs trwa odpowiednio długo! Całe 256 godzin!
Do 25 lutego trwa nabór na semestr letni na pierwsze w Polsce Studium Tłumaczy Przysięgłych, które powstało w porozumieniu z członkami Państwowej Komisji Egzaminacyjnej na Tłumacza Przysięgłego przy Ministerstwie Sprawiedliwości.
Kierownikiem Studium jest dr hab. Marek Kuźniak – członek Państwowej Komisji Egzaminacyjnej na Tłumacza Przysięgłego (Uniwersytet Wrocławski), koordynatorami Studium: mgr Bolesław Cieślik – Naczelnik Wydziału Tłumaczy Przysięgłych, Biegłych Sądowych i Biegłych Rewidentów w Ministerstwie Sprawiedliwości, członek Państwowej Komisji Egzaminacyjnej, dr Liwiusz Laska – V-ce Przewodniczący Państwowej Komisji Egzaminacyjnej na Tłumacza Przysięgłego, dr Artur Kubacki – konsultant Państwowej Komisji Egzaminacyjnej na Tłumacza Przysięgłego (Uniwersytet Śląski). Kadra wyśmienita!
Studium prowadzi nabór na j. angielski i j. niemiecki. Więcej informacji TUTAJ
P.S. Na głównej stronie Studium TP są przykładowe teksty egzaminacyjne. Po kliknięciu w ikonę jest przekierowanie na mój blog! Dziękuję za pamięć! Miło mi! Przy okazji informuję organizatorów Studium TP, że moja strona z przykładowymi tekstami egzaminacyjnymi jest w trakcie przebudowy – obecnie jest nieaktywna.
Jak ćwiczyć tłumaczenie ustne?
Mój Boże, jak ja nie cierpiałam tych zajęć na lingwistyce. TŁUMACZENIA KABINOWE!!! Każdy ze studentów musiał przygotować przemówienie, które następnie wygłaszał na podium, a reszta grupy tłumaczyła ‘nasze wypociny’ w kabinach.
Prowadzący ćwiczenia wychodził z założenia, że nie ma co studentom tłumaczyć kwestii warsztatowych. Bo i po co? Najwięcej nauczymy się jak po prostu zaczniemy tłumaczyć, no i tłumaczyliśmy…
Dzisiaj z perspektywy czasu, przyznaję rację prowadzącemu. Ćwiczenia praktyczne przede wszystkim! Z tym, że praca z tekstem pisemnym, czy ustnym musi być poprzedzona dokładną analizą rodzajów tekstów, które przyjdzie nam tłumaczyć, i nie chodzi tutaj tylko o terminologię.
I tak przykładowo przemówienia polityków mają swoją dynamikę i metaforykę. To jest szczególny rodzaj tekstów perswazyjnych, które aby dobrze przetłumaczyć, należy najpierw dobrze zrozumieć, i to na kilku poziomach, a do tego potrzebna jest nie tylko wiedza językowa sensu stricte.
Po solidnym przestudiowaniu kilku wystąpień jednego polityka wiemy mniej więcej czego ‘od strony językowej’ możemy się po nim spodziewać. Utalentowany lingwista/tłumacz szybko odkoduje przekaz na kilku poziomach i odda to ‘po mistrzowsku’ w swoim języku docelowym.
Wrodzony talent czy ciężka praca?
W 90% to determinacja i praca własna. Swój warsztat pracy budujemy sami, podglądając innych, lepszych w tym zawodzie. Oczywiście, jakąś ‘iskrę bożą’ do zawodu tłumacza trzeba mieć (podobnie jak do zawodu prawnika)
A propos wystąpień polityków, to nie jest tajemnicą, że politycy nie są autorami swoich przemówień. Oni nie zajmują się stroną językową swoich wystąpień, mają od tego specjalistów – speców od języka i komunikacji społecznej. A tak na marginesie, w przypadku konieczności wykonania tłumaczenia, politycy powinni zadbać o tłumaczy najwyższej klasy. Jeżeli tego nie zrobią, to wychodzi ‘taka kaszana’ jak tłumaczenie ustne ministra Rostowskiego w Parlamencie Europejskim, o którym wspominałam ostatnio na blogu.
I na zakończenie dzisiejszego wpisu polecam gorąco przestudiowanie, w ramach ćwiczenia, wystąpień polityków/osób publicznych na You Tube. W trakcie pierwszego słuchania wypisujemy i sprawdzamy nieznane terminy, porównania i odniesienia, których w przemówieniach polityków jest zawsze mnóstwo. Do tłumaczenia przystępujemy dopiero podczas drugiego słuchania.
Poniżej umieszczam wideo z jednym z przemówień pani kanclerz Angeli Merkel. Wybrany przeze mnie materiał, ze względu na stopień trudności, powinien być odpowiedni dla osób początkujących. Do dzieła!
Dlaczego ‘materielles Recht’ to nie prawo rzeczowe?
Tematyka: błędy na egzaminie pisemnym, dla studentów, wiedza prawnicza
Gdyby prawnik zobaczył, że tłumacz j. niemieckiego tłumaczy ‘materielles Recht’ jako ‘prawo rzeczowe’ to uciekałby od takiego tłumacza z prędkością światła…
Dlaczego? Ponieważ takie tłumaczenie pokazuje, że tłumacz kompletnie się nie orientuje w tematyce związanej z prawem.
Oczywiście takie błędy to nie grzechy ciężkie i nie dyskwalifikują początkującego tłumacza całkowicie. Każdy w którymś momencie zaczyna. Poza tym wszyscy się na błędach uczymy. Oczywiście pod warunkiem, że po ich popełnieniu pochylamy się nad problemem i wyciągamy wnioski.
W tym konkretnym przypadku należy odnotować i zapamiętać, że wyróżniamy prawo materialne i prawo procesowe. Przykładowo kodeks cywilny i kodeks karny zawiera głównie normy prawa materialnego, natomiast kodeks postępowania cywilnego i kodeks postępowania karnego normy prawa procesowego (formalnego). Prawo rzeczowe to natomiast dział prawa cywilnego (II księga KC) regulujący powstanie, treść, zmianę i ustanie prawa własności i innych praw do rzeczy.
Tłumaczenie tekstów prawniczych i prawnych to nie tłumaczenie poezji. Jeżeli czegoś nie wiemy lub do końca nie rozumiemy, to sprawdzamy w dostępnych nam źródłach. Warto podejść do tego solidnie, ponieważ po rzetelnym przestudiowaniu kilkunastu pozwów, aktów oskarżenia czy testamentów, widzimy, że słownictwo się powtarza.
Nie zniechęcaj się tylko dlatego, że na początku jest do opanowania tyle nowych terminów. Otwórz encyklopedię i sprawdzaj znaczenie! Jako tłumacz musisz przede wszystkim rozumieć tekst, który tłumaczysz. Nie zniechęcaj się! Aller Anfang ist schwer!
Tłumaczenie wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE – doręczanie pism sądowych za granicę
Tematyka: dla studentów, egzamin pisemny, w sądzie, wiedza prawnicza
Technika notacji w tłumaczeniu konsekutywnym
Tematyka: dla studentów, egzamin ustny
Czy warto decydować sie na podyplomówkę z tłumaczeń?
Dzisiaj na blogu wywiad z p. Alicją Fandrejewską, kierownikiem studiów podyplomowych dla tłumaczy w Lingwistycznej Szkole Wyższej w Warszawie.
Renata Świgońska: Co prawda ostatnia nowelizacja ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, która weszła w życie z dniem 1 lipca 2011r. zniosła obowiązek ukończenia studiów podyplomowych z zakresu przekładu dla osób starających się o uprawnienia zawodowe, ale wiem, że wiele osób korzysta z tej formy przygotowania do egzaminu. Jaką wg Pani przewagę mają tłumacze, które ukończą studia podyplomowe, nad tymi, którzy do egzaminu przygotowują się we własnym zakresie?
Alicja Fandrejewska: Ostateczny sukces podczas egzaminu na tłumacza przysięgłego zależy oczywiście od indywidualnego wkładu pracy słuchacza, jego zaangażowania w zdobywanie wiedzy i praktycznych umiejętności, jednakże myślę, że zajęcia na studiach podyplomowych pozwalają usystematyzować wiedzę tłumacza, zarówno teoretyczną jak i praktyczną. Zajęcia warsztatowe prowadzone przez kilku wykładowców, tłumaczy-specjalistów z różnych dziedzin, pozwalają słuchaczom zweryfikować swoją wiedzę, wyeliminować ewentualne błędy, uzyskać informacje gdzie należy poszukiwać wskazówek i rozwiązań problemów, z którymi spotykają się tłumacząc teksty. Wykładowcy dzielą się swoją wiedzą ze słuchaczami, a słuchacze mogą skorzystać z bogatego doświadczenia osób, które wykonują zawód tłumacza przysięgłego od wielu lat.
Renata Świgońska: Czy może Pani powiedzieć parę słów o studiach podyplomowych dla tłumaczy w LSW?
Alicja Fandrejewska: Podczas zajęć na studiach podyplomowych LSW słuchacze zdobywają i uzupełniają niezbędną wiedzę, między innymi z zakresu prawa polskiego, prawa wybranego obszaru językowego, poznają terminologię prawno-prawniczą, ekonomiczną niezbędną podczas egzaminu oraz w późniejszej pracy zawodowej. Zdobywanie i uzupełnianie wiedzy pod kierunkiem doświadczonych tłumaczy, specjalistów z różnych dziedzin prawa i ekonomii, znacznie zwiększa szansę zdania egzaminu. Nauka jest efektywniejsza, jeśli otrzymujemy jakąś informację zwrotną, wykładowca oceni naszą pracę i udzieli nam wskazówek: co powinniśmy poprawić, nad czym powinniśmy dodatkowo pracować, gdzie szukać potrzebnych informacji.
Renata Świgońska: Od 7 stycznia 2013r. w LSW odbywa się rekrutacja chętnych na Podyplomowe Studium Tłumaczy Przysięgłych. Czy przewidujecie dla kandydatów jakiś egzamin wstępny lub test umiejętności niezbędnych do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego?
Alicja Fandrejewska: Tak, rekrutacja na Podyplomowe Studium Tłumaczy Przysięgłych odbywa się na podstawie rozmowy kwalifikacyjnej i egzaminu wstępnego. Większość zajęć na studiach podyplomowych to zajęcia praktyczne – warsztaty: tłumaczenia pisemne i ustne. Studia podyplomowe LSW kończą się symulacją egzaminu na tłumacza przysięgłego. Wstępna rekrutacja daje nam pewność, że będziemy mogli zrealizować nasz program kształcenia, a słuchacze poradzą sobie z zadaniami, które im wyznaczamy.
Renata Świgońska: Przejrzałam właśnie program Podyplomowego Studium Tłumaczy Przysięgłych w LSW, i widzę, że 40 godzin zajęć to warsztaty z tłumaczenia ustnego, w tym tłumaczenia konsekutywne i a vista. To dobrze, bo właśnie na części ustnej ‘tną w ministerstwie najmocniej’, ale z drugiej czy można się nauczyć tłumaczenia ustnego w 40 godzin?
Alicja Fandrejewska: Nasi słuchacze studiów podyplomowych to w większości osoby, które mają już doświadczenie w wykonywaniu tłumaczeń. Program kształcenia przewiduje ponad 120 godzin warsztatów, w tym 40 godzin tłumaczenia ustnego. Podczas zajęć słuchacze mogą doskonalić swój warsztat tłumacza pisemnego i ustnego, opanować techniki, poznać strategie, wyeliminować błędy, ale oczywiście, aby skutecznie przygotować się do egzaminu należy starać się również samodzielnie rozwijać umiejętności i zdobywać doświadczenie praktyczne.
Renata Świgońska: Zgadzam się z Panią całkowicie. Studia podyplomowe pomagają niewątpliwie usystematyzować dotychczasową wiedzę pod kątem egzaminu, natomiast nic nie zastąpi doświadczenia praktycznego. Pani Alicjo, bardzo dziękuję za ten krótki wywiad i życzę Pani powodzenia w życiu zawodowym, a szkole życzę sukcesu podczas rekrutacji i samych zadowolonych absolwentów.
————-
Alicja Fandrejewska – kierownik studiów podyplomowych dla tłumaczy w Lingwistycznej Szkole Wyższej w Warszawie, tłumaczka j. angielskiego, absolwentka filologii angielskiej Uniwersytetu Gdańskiego, współautorka podręcznika Practise BEC Vantage Reading, Writing and Speaking Skills, wieloletnie doświadczenie w zawodzie tłumacza. Specjalizacje: tłumaczenia prawniczo-ekonomiczne, naukowo-techniczne: tłumaczenia artykułów naukowych z różnych dziedzin (m.in. IT, zarządzanie, statystyka, ekonomia, marketing) publikowanych w czasopismach naukowych w Polsce i za granicą.
Blog o tłumaczeniu prawniczym i sądowym partnerem projektu LepszaStronaWiedzy.pl
Blog o tłumaczeniu prawniczym i sądowym został partnerem projektu LEPSZA STRONY WIEDZY, którego celem jest doskonalenie zawodowe tłumaczy przysięgłych. Inicjatorem projektu jest Lingwistyczna Szkoła Wyższa w Warszawie. W środę, 19 grudnia na blogu ukaże się wywiad z p. Alicją Fandrejewską, kierownikiem studiów podyplomowych dla tłumaczy w LSW w Warszawie. Zapraszam do lektury wywiadu szczególnie tych tłumaczy, którzy są zainteresowani podjęciem studiów podyplomowych z przekładu.

RENATA ŚWIGOŃSKA