Ta strona korzysta z plików cookie. Musisz zaakceptować zgodę na ich używanie klikając tutaj

Gdzie w Prawie o ustroju sądów powszechnych jest mowa o tłumaczach?

Dzisiaj parę słów o Prawie o ustroju sądów powszechnych. Jak zapewne wiesz ustawa ta reguluje kwestie prawne związane z działaniem sądów powszechnych w Polsce. Określa także  prawa i obowiązki sędziów,  sposób nadzoru nad sądami oraz  finansowanie działalności sądów powszechnych.*)

Ustawa ta była wielokrotnie nowelizowana. O ostatniej nowelizacji było bardzo głośno w mediach. Wzbudziła ona wiele protestów w środowisku sędziowskim, min. dlatego, że powstała przy niewielkim udziale tego środowiska, którego bezpośrednio dotyczy.

Tłumaczy dotyczy tylko art. 5 Prawa o ustroju sądów powszechnych. Ustanowienie tłumacza   jest traktowane przez prawo jako uprawnienie procesowe przysługujące stronie.

Dla przypomnienia uprawnienia procesowe stron, na przykład, w postępowaniu karnym to: składanie wniosków dowodowych,  wypowiadanie się co do wszystkich kwestii podlegających rozstrzygnięciu,  zadawanie pytań osobom przesłuchiwanym,  ustosunkowanie się do przedmiotu postępowania,  składanie środków zaskarżenia od wydanych rozstrzygnięć,…  oraz ustanowienie tłumacza jeżeli zachodzi potrzeba przesłuchania: głuchego lub niemego, a nie wystarcza porozumienie się z nim za pomocą pisma, lub osoby nie władającej językiem polskim.

Tłumacza należy także wezwać, jeżeli zachodzi potrzeba przełożenia na język polski pisma sporządzonego w języku obcym lub odwrotnie albo zapoznania oskarżonego z treścią przeprowadzanego dowodu (patrz art. 204 kodeksu postępowania karnego).

Warto zauważyć, że ani Prawo o ustroju sądów powszechnych, ani kodeks postępowania karnego (art. 204) nie mówi o tłumaczu przysięgłym – podkreślam to, bo zdarza się dość często, że sądy powołują do czynności ‘ad hoc’ tłumaczy, których nie ma na liście ministerialnej (tłumaczy nieprzysięgłych). Jest to zgodne z przepisami. Jest taka możliwość. Zarówno w sądach, jak i na etapie postępowania przygotowawczego (Policja, prokuratura) mogą tłumaczyć tłumacze nieprzysięgli (np. kandydaci na TP).

Przy okazji wrócę do komentarzy pod jednym z moich lipcowych wpisów na blogu. Autorem komentarza był komendant Policji. Zostałam przez niego poproszona o wypowiedź na temat możliwości występowania w roli tłumacza funkcjonariusza Policji znającego dany j. obcy – chodziło o sytuację, gdy nie ma możliwości ‘ściągnięcia’ tłumacza przysięgłego  do komisariatu, a należy bezwzględnie przyjąć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa od obcokrajowca.

Słusznie stwierdziłam wtedy, że wezwanie tłumacza do czynności wskazanych treścią art. 204 § 1 i 2 kodeksu postępowania karnego jest obligatoryjne także wówczas, gdy funkcjonariusz organu procesowego zna określony język obcy. Nie może on wtedy odstąpić od wezwania tłumacza i dokonać tłumaczenia samodzielnie – patrz wyrok Sądu Najwyższego  z 28.2.1978r., sygn. akt: I KR 12/78 (OSPiKA 1979, nr 9, poz. 148).

W opinii Sądu Najwyższego takie zachowanie mogłoby naruszyć prawo do rzetelnego procesu sądowego. Zresztą wielokrotnie w literaturze i orzecznictwie podkreśla się, że  prawo do udziału tłumacza w postępowaniu to przesłanka rzetelnego procesu.

Przykładem może być nie tylko przedstawiony powyżej wyrok Sądu Najwyższego. Do rzetelności postępowania karnego odwołuje się także bardzo ważna dla tłumaczy przysięgłych  DYREKTYWA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY 2010/64/UE z dnia 20 października 2010 r. w sprawie prawa do tłumaczenia ustnego i tłumaczenia pisemnego w postępowaniu karnym (art. 2 pkt. 8 i w art. 3 pkt. 9), do której będę jeszcze wielokrotnie wracać na blogu.

—————————————————————————

*) do sądownictwa powszechnego należą sądy rejonowe, okręgowe i apelacyjne. Sądami powszechnymi nie są sądy administracyjne (wojewódzkie sądy administracyjne  i Naczelny Sąd Administracyjny)

Czy wszystkie dokumenty muszą być tłumaczone przez przysięgłego?

Mój brat uparcie twierdzi, że można tłumaczyć dokumenty nie mając uprawnień tłumacza przysięgłego. Czy takie dokumenty byłyby ważne? Czy bez pieczątki tłumacza przysięgłego są tylko papierkiem bez znaczenia?

Prawnicy mają do siebie to, że zanim przejdą do rzeczy to ‘kategoryzują i definiują’. Próbę definicji dokumentu w rozumieniu prawa cywilnego, administracyjnego i karnego znajdzie Pan TUTAJ. Nie będę się powtarzać.

Zaczęłam od definicji, bo jak Pan już wie z lektury powyższego linku, mamy dokumenty urzędowe i prywatne. Wbrew pozorom nie jest tak, że urzędowe muszą być tłumaczone przez przysięgłego, a prywatne nie.

Są przepisy, które wymagają dostarczenia tłumaczenia dokumentów, zarówno prywatnych, jak i urzędowych ‘ze stempelkiem’ od przysięgłego. Szczegółową listę tych przepisów znajdzie Pan w książce Cieślika, Laski, Rojewskiego ‘Egzamin na tłumacza przysięgłego’.

Podsumowując,  Pana brat ma po części rację. Można tłumaczyć dokumenty nie mając uprawnień tłumacza przysięgłego, ale to czy czynności prawne z udziałem tych dokumentów wywołają skutki prawne zależy od tego jakie to są dokumenty. Jeżeli ustawa lub  rozporządzenie nakazuje poświadczenie tłumaczenia przez przysięgłego, to tłumaczenie takiego dokumentu przez tłumacza bez uprawnień zawodowych jest nieważne, tzn. czynność prawna nie wywoła zamierzonych skutków prawnych.

Tłumaczenie wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE – doręczanie pism sądowych za granicę

Gdzie szukać wyroków polskich sądów do ćwiczeń translacyjnych?

November 29, 2012 · Autor wpisu: · 3 komentarze
Tematyka: dla studentów, egzamin pisemny, w sądzie, wiedza prawnicza 

Zasadniczo tłumacze nie studiują kodeksów, chyba że wersje dwujęzyczne (to dobre ćwiczenie). Tłumacze  nie śledzą także orzecznictwa od strony merytorycznej. To nie ich działka. Tym zajmują się prawnicy – wspominałam o tym wczoraj na blogu.

Aby jednak przyswoić sobie język prawniczy i nabrać biegłości w jego stosowaniu, warto studiować orzeczenia sądów od strony językowej i robić sobie na bieżąco glosariusze. Najlepiej gromadząc osobno zasoby dotyczące prawa cywilnego, karnego czy administracyjnego.

Zdziwisz się, bo już po kilkunastu orzeczeniach zauważysz się wyrażenia się powtarzają, a TŁUMACZENIE PRAWNICZE TO ŻADNA SZTUKA!!! TO BARDZIEJ KWESTIA OPANOWANIA ODPOWIEDNIEJ TECHNIKI!!!

Dzisiaj przygotowałam dla Ciebie krótkie nagranie (tylko 3,41 min). Pokazuję JAK BEZPŁATNIE UZYSKAĆ DOSTĘP DO ORZECZEŃ POLSKICH SĄDÓW, które możesz wykorzystać podczas ćwiczeń translacyjnych i doskonalenia swojego warsztatu zawodowego jako tłumacz sądowy.

Czy tłumaczenie poświadczone wykonane przez przysięgłego zaprzysiężonego za granicą jest ważne w Polsce?

Zgodnie z opinią dawnego Departamentu Organizacyjnego oraz Departamentu Legislacyjno-Prawnego Ministerstwa Sprawiedliwości wszelkie tłumaczenia poświadczone dokumentów przeznaczonych na użytek obrotu prawnego w Polsce powinny zostać sporządzone przez tłumacza przysięgłego ustanowionego w Polsce na podstawie nowej ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego – czytam w sprawozdaniu Komisji Odpowiedzialności Zawodowej.

To zalecenie weszło już dawno w życie. Potwierdzam to z mojej praktyki. W przypadku gdy tłumaczenie na j. polski jest wykonane i poświadczone przez przysięgłego, który nabył uprawnienia w Niemczech, lub np. w USA, polskie urzędy i sądy odsyłają klientów do przysięgłego zaprzysiężonego w Polsce, z prośbą o przybicie pieczątki i poświadczenie za zgodność.

Co zrobić w takiej sytuacji? Czy tylko przybić pieczątkę i złożyć swój podpis obok stempla i podpisu kolegi z zagranicy, tak jak sugeruje Pani urzędnik i klient?

Uważam, że w takich przypadkach należy sporządzić tłumaczenie całego dokumentu od nowa*, zgodnie z formalnymi zasadami wykonywania tłumaczeń poświadczonych. Klienci oczywiście nie będą zachwyceni, bo wykonali już przecież tłumaczenie przed przyjazdem do Polski.

Nieświadomi powyższych zaleceń Polacy mieszkający za granicą zlecają wykonanie tłumaczenia poświadczonego na j. polski właśnie za granicą, aby tutaj nie kłopotać się już tłumaczeniem swoich dokumentów. Robią to także dlatego aby  przyspieszyć załatwienie wszystkich formalności podczas swojego, często krótkiego, pobytu w Polsce.

W opisanych przeze mnie przypadkach szczególnie irytują się ci klienci, którzy tłumaczyli w USA – tłumaczenie poświadczone kosztuje tam sporo w przeliczeniu na nasze. Tutaj niestety muszą płacić ponownie…

*chyba, że klienci dostarczą tłumaczenie w formie elektronicznej do sprawdzenia i poświadczenia

WAŻNE!!! Mamy nowelizację przepisów dotyczących zwrotu kosztów dla tłumaczy

November 9, 2012 · Autor wpisu: · 1 komentarz
Tematyka: na policji, rozwój zawodowy, w prokuraturze, w sądzie 

Na stronie Tepisu znalazłam dzisiaj bardzo ważne informacje dla ‘praktykujących’ tłumaczy przysięgłych, cytuję:

W dniu 5 li­sto­pa­da br. we­szła w ży­cie Usta­wa o zmia­nie usta­wy – Ko­deks po­stę­po­wa­nia kar­ne­go oraz nie­któ­rych in­nych ustaw z dnia 5 paź­dzier­ni­ka 2012 r. za­wie­ra­ją­ca bar­dzo ko­rzyst­ne dla tłu­ma­czy po­sta­no­wie­nia do­ty­czą­ce zwro­tu kosz­tów w przy­pad­ku wy­ko­ny­wa­nia czyn­no­ści na we­zwa­nie są­du lub or­ga­nu pro­wa­dzą­ce­go po­stę­po­wa­nie przy­go­to­waw­cze. Jed­no­cze­śnie prze­stał obo­wią­zy­wać De­kret z 1950 r. o na­leż­no­ściach świad­ków, bie­głych i stron w po­stę­po­wa­niu są­do­wym, jed­nak do cza­su wy­da­nia no­wych prze­pi­sów wy­ko­naw­czych obo­wią­zy­wać bę­dą do­tych­cza­so­we prze­pi­sy wy­ko­naw­cze wy­da­ne na je­go pod­sta­wie.

Przy okazji, w cytowanym wpisie na stronie Tepisu jest błąd. Należy go poprawić!  Ustawa o zmia­nie usta­wy – Ko­deks po­stę­po­wa­nia kar­ne­go oraz nie­któ­rych in­nych ustaw (Dz.U. 2012 nr 0 poz. 1101)  została wydana 31.08.2012r, a nie 5 października 2012r. jak jest we wpisie.

W dniu 5 października ustawa została ogłoszona w Dzienniku Ustaw, a nie wydana! Tłumacz tekstów specjalistycznych z zakresu prawa powinien wiedzieć, że czym innym jest data uchwalenia ustawy (data wydania ustawy), a czym innym jest data publikacji/ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw. To dwie różne sprawy!

Jeszcze raz podkreślam, że to data w tytule ustawy jest datą ostatecznego uchwalenia ustawy przez Sejm (po rozpatrzeniu poprawek Senatu), a nie data publikacji/ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. W naszym przypadku data 5 października 2012r.  to data publikacji ustawy w Dzienniku Ustaw, w którym ogłasza się akty prawne – znajduje się ona  na samej górze pierwszej strony tego Dziennika Ustaw. Pokazuję to na przykładzie omawianej ustawy – KLIKNIJ TUTAJ

W powyższym zrzucie ekranu na czerwono zaznaczyłam datę ogłoszenia/publikacji ustawy w Dzienniku Ustaw, na zielono datę uchwalenia ustawy. Mam nadzieję, że to jest jasne 😉

Przy okazji, warto wiedzieć, że datę w tytule aktu prawnego należy podawać  zgodnie z zasadami techniki prawodawczej. Datę poprzedza się zwrotem „z dnia”, a następnie zamieszcza się wskazanie dnia zapisanego cyframi arabskimi, nazwę miesiąca określoną słownie oraz wskazanie roku zapisanego cyframi arabskimi ze znakiem „r., jako skrótem wyrazu „rok” –  patrz Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie “Zasad techniki prawodawczej” (Dz.U. 2002 nr 100 poz. 908).

P.S. Cały tekst aktu normatywnego znajdziesz TUTAJ

Otrzymałem zaproszenie do tłumaczenia rozprawy przed sądem…

Szanowna Pani,
od tygodnia jestem tłumaczem przysięgłym języka niemieckiego i otrzymałem zaproszenie do tłumaczenia rozprawy przed sądem. Mam w związku z tym pytania:
1/ Czy po zakończeniu rozprawy muszę potwierdzić treść protokołu podpisem, pieczęcią? Nie posiadam jeszcze pieczęci.
2/ Czy fakt tłumaczenia muszę potwierdzić w swoim repertorium?
3/ Czy mogę je prowadzić po prostu w formie excelowskiej tabelki w moim komputerze?
4/ W jaki sposób sąd wypłaca wynagrodzenie, zawiera umowę? Czy potrzebuje mieć już założoną działalność gospodarczą?

Będę wdzięczny za odpowiedź, gdyż sprawa odbędzie się już 7 listopada.

Dziękuję za e-maila. Moje odpowiedzi na Pana pytania umieściłam  na FORUM DLA KANDYDATÓW I TŁUMACZY PRZYSIĘGŁYCH  (dział Vademecum TP)

Czy tłumacz przysięgły to biegły sądowy w Ministerstwie Sprawiedliwości?

September 24, 2012 · Autor wpisu: · 2 komentarze
Tematyka: ustawa UZTP, w sądzie, wiedza prawnicza, z życia TP 

Całkiem przez przypadek trafiłam ostatnio na strony internetowe tłumaczy przysięgłych z taką oto adnotacją w stopce – patrz poniżej:

*Tłumacz przysięgły to tłumacz zarejestrowany jako biegły sądowy w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz uwzględniony na liście tłumaczy przysięgłych przy Ministerstwie Sprawiedliwości dostępnej również w internecie: www.ms.gov.pl, zakładka tłumacze przysięgli, zakładka lista (w wyszukiwarce należy używać dużych i małych liter oraz polskich znaków).

Zauważyłam, że adnotacja ta jest powielana automatycznie (czytaj ‘bezrefleksyjnie’) przez innych tłumaczy. Dlatego postanowiłam  odnieść się do tych informacji u mnie na blogu.

Czy tłumacz przysięgły to biegły sądowy w Ministerstwie Sprawiedliwości???

Ani to biegły, a tym bardziej w Ministerstwie Sprawiedliwości.  Powyższe stwierdzenie jest niepoprawne i należy je sprostować. Listę biegłych sądowych prowadzą prezesi sądów okręgowych, a nie ministerstwo.

Co prawda w sądach pracownicy sekretariatów nagminnie zwracają się do przysięgłych, ‘pani biegła, to…’, pani biegła, tamto…’. Sędziom też się zdarza tytułować przysięgłych ‘per biegły’, ale trzeba im to wybaczyć. Nawet profesor, z którym miałam procedurę cywilną w 2007r., jak mówił na wykładzie o tłumaczach w kontekście art. 265 kodeksu postępowania cywilnego to też mówił o biegłych sądowych. Profesorowi nie wypadało zwracać uwagi, ale tłumaczom przysięgłym uwagę zwrócić trzeba.

Różnica między ‘biegłym’ a ‘przysięgłym’  jest zasadnicza. Osoba, która wykonuje zawód tłumacza przysięgłego musi poza tym wiedzieć, że ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego z 25 listopada 2004r. wprowadziła nowy zawód regulowany, mianowicie zawód tłumacza przysięgłego. Od momentu wejścia w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, tłumacz przysięgły biegłym sądowym już nie jest!!!

W rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości w sprawie biegłych sądowych z dnia 24 stycznia 2005r. czytamy: Na podstawie art. 157 par. 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych zarządza się, co następuje: § 1.1. Biegłych sądowych, zwanych dalej “biegłymi”, ustanawia przy sądzie okręgowym prezes tego sądu, zwany dalej “prezesem”.

Jak wiadomo, tłumacze przysięgli nie są obecnie ustanawiani przy sądzie okręgowym przez prezesa tego sądu. Cytowane przepisy rozporządzenia dotyczą tylko biegłych sądowych. W podobnej sytuacji byli tłumacze przysięgli, przed wejściem w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego. Jako biegli sądowi tłumacze przysięgli byli ustanawiani arbitralnie  przez prezesów sądów wojewódzkich, a od 1999r. sądów okręgowych. Podstawą prawną ich funkcjonowania  było wtedy rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 8 czerwca 1987 r. w sprawie biegłych sądowych i tłumaczy przysięgłych. Dotyczyło ono zarówno tłumaczy przysięgłych, jak i biegłych sądowych.

Prezes sądu okręgowego, który przed wejściem w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, ustanawiał określoną osobę tłumaczem przysięgłym bądź odmawiał takiego ustanowienia, działał w podwójnym charakterze: jako organ administracji sądowej ustanawiając tłumaczy przysięgłych “na potrzeby sądów” i jako organ administracji państwowej uprawniony z mocy przepisów prawa powszechnie obowiązującego do wydawania decyzji administracyjnych w przedmiocie “uprawnień do wykonywania określonych czynności i zajęć”, a konkretnie w przedmiocie wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego.  Odmowa prezesa sądu okręgowego ustanowienia tłumaczem przysięgłym osoby ubiegającej się o wykonywanie tego zawodu – była decyzją administracyjną, na którą służyła /po wyczerpaniu toku instancji/ skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Od 27 stycznia 2005r.  tłumaczy przysięgłych obowiązuje tylko ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego oraz rozporządzenia wydane na podstawie delegacji ustawowej. Tłumacze przysięgli podlegają bezpośrednio Ministrowi Sprawiedliwości.

Natomiast jeżeli chodzi o biegłych sądowych, to w związku z delegacją ustawową (patrz art. 157 par. 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych) zostało wydane cytowane powyżej Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie biegłych sądowych z 24 stycznia 2005r.  W rozporządzeniu tym został określony tryb ustanawiania biegłych sądowych, pełnione przez nich czynności oraz sposób zwalniania ich z funkcji biegłego.

Tak więc, w obecnym stanie prawnym biegły sądowy i tłumacz przysięgły to dwie różne instytucje prawne. Podsumowując, przed wejściem w życie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego nie było egzaminów państwowych. Nie było ogólnopolskiej listy tłumaczy przysięgłych. W każdym sądzie okręgowym były osobne listy tłumaczy przysięgłych, którzy byli ustanawiani w drodze administracyjnej i podlegali bezpośrednio prezesowi tego sądu.

Zupełnie inna była wtedy ‘pozycja ustrojowa’ tłumacza przysięgłego. Obecnie tłumacze przysięgli podlegają bezpośrednio Ministrowi Sprawiedliwości, a wydział, który zajmuje się ich sprawami funkcjonuje w ramach Departamentu Zawodów Prawniczych i Dostępu do Pomocy Prawnej w Ministerstwie Sprawiedliwości.  To co było przed 27 stycznia 2005r. to była zupełnie inna rzeczywistość. Rzeczywistość do której chyba nikt z nas nie chciałby już wrócić… (poza rewaloryzacją stawek za tłumaczenia poświadczone – wtedy była zapewniona w rozporządzeniu, w obecnym stanie prawnym leży ‘nietknięta’ od siedmiu lat) 🙁

 

 

Czy przysięgły ma prawo wnioskować o zwrot kosztów na podstawie art. 92 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych?

September 12, 2012 · Autor wpisu: · 1 komentarz
Tematyka: rozwój zawodowy, w sądzie 

Pani Renato,

zastanawiam się, czy tłumacz ma prawo wnioskować o zwrot kosztów papieru, tuszu, znaczków pocztowych, kopert na podstawie art. 92 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z 2005 r.

Bardzo dziękuję za Pani pytanie. Moją odpowiedź znajdzie Pani tutaj>>>

 

Czy sąd ma prawo żądać od przysięgłego darmowych odpisów tłumaczenia?

September 7, 2012 · Autor wpisu: · 20 komentarze
Tematyka: rozwój zawodowy, w sądzie 

Czytelniczka bloga: Jako długoletni tłumacz przysięgły języka francuskiego, stale współpracujący z sądami i prokuraturą ostatnio również zostałam poproszona przez sąd okręgowy o wykonanie tłumaczenia. W 2 egzemplarzach! Przez 17 lat mojej działalności tłumacza, wszelkie tłumaczenia pism, wniosków o pomoc prawną czy ENA robiłam zawsze tylko w jednym egzemplarzu. Sąd wysyłał to później za granicę, ale nie wiem do ilu adresatów.

Bardzo grzecznie pytam więc tą Panią w sądzie dlaczego nie może zrobić kserokopii i poświadczyć sobie mojego tłumaczenia za zgodność z oryginałem, a ona na to, że na każdym egzemplarzu musi być mój oryginalny podpis i pieczęć. Taki jest przepis i pokazuje mi jakieś tam rozporządzenie ministerialne w sprawie międzynarodowych wniosków o pomoc prawną. I jeszcze dodaje, że przecież drukując im drugi egzemplarz nie wykonuję żadnej pracy! Bo przystawienie pieczęci to nie jest praca! I może, ewentualnie, zwrócić mi za papier, na którym ten drugi egzemplarz drukuję. Aha, i powinnam to wpisać z dwoma różnymi numerami repertorium! Oniemiałam. Na szczęście, tłumaczenie nie jest długie /jakieś 5 stron/ więc zrobię im gratis. Obawiam się tylko, że tworzy się precedens: sądy będą wymagały coraz dłuższych tekstów do tłumaczenia i w kilku egzemplarzach.

Co robić w takiej sytuacji? Przecież tłumacz nie ma fabryki papieru i tuszu do drukarek. Za to wszystko płaci z własnej kieszeni!  A za tłumaczenie, często bardzo trudnych tekstów, dostaje liche pieniądze. Obiecałam sobie, że będę teraz bardzo skrupulatnie odliczała ilość znaków na stronę. Teraz jak miałam 1200, to liczyłam jedną stronę. Od dzisiaj koniec: 1125 i ani jednego więcej na jedną stronę.

Renata Świgońska: Dziękuję za Pani pytanie i zwrócenie uwagi na te kwestie, które niewątpliwie dotyczą większego grona tłumaczy. A więc tak, rzeczywiście rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie szczegółowych czynności sądów w sprawach z zakresu międzynarodowego postępowania cywilnego oraz karnego w stosunkach międzynarodowych  z dnia 28 stycznia 2002r. (Dz.U. Nr 17, poz. 164) w paragrafie 40 wskazuje, że wnioski sądów polskich o dokonanie czynności w drodze międzynarodowej pomocy prawnej  (wnioski o doręczenie pism) sporządza się i przesyła w dwóch egzemplarzach, z których tylko jeden adresuje się, w zależności od trybu przesyłania, do właściwego przedstawicielstwa dyplomatycznego lub urzędu konsularnego Rzeczypospolitej Polskiej, właściwego sądu państwa obcego albo do Ministra Sprawiedliwości. Tłumaczenie takiego wniosku jest bardzo istotne, bowiem bez tłumaczenia tego wniosku na właściwy język obcy wniosek taki zostanie odrzucony przez tamtejszy sąd lub inna instytucję. Nie jest to jednak problem tłumacza przysięgłego, tylko sądu lub instytucji zlecającej wykonanie tłumaczenia poświadczonego.

A co jest problemem tłumacza przysięgłego?

Naszym problemem jest to, że ani w ustawie, ani w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości w sprawie wynagrodzenia za czynności tłumacza przysięgłego z dnia 24 stycznia 2005r. nie ma mowy o odpisach i o wykonywaniu dodatkowych poświadczonych kopii. W obecnym stanie prawnym (art. 13 UZTP) tłumacz przysięgły nie ma uprawnień do wykonywania tego rodzaju czynności na rzecz sądów, Policji i prokuratury . Nie przysługuje mu także z tego tytułu wynagrodzenie.

Zarówno sądy, jak i i prokuratura są w tym względzie bardzo konsekwentne. Nie płacą za ewentualne odpisy sporządzane, bardzo często nieświadomie przez tłumaczy przysięgłych. Schemat działania organów władzy sądowniczej jest zawsze mniej więcej taki sam. Najpierw dzwonią z prośbą o tłumaczenie i na przykład dwa odpisy. Przysięgły wykonuje zlecenie, wystawia rachunek, a następnie otrzymuje postanowienie o przyznaniu wynagrodzenia tylko za tłumaczenie, ponieważ zgodnie z przepisami tłumaczowi nie należy się wynagrodzenia za odpisy.

Jakiś czas temu kontaktowała się ze mną przysięgła, która bardzo sporadycznie wykonuje zlecenia na rzecz sądu. Nie miała pojęcia, że są takie problemy z odpisami. Dostała do tłumaczenia coś bardzo dużego. To był cykl zleceń i dotyczył tej samej sprawy, a więc chcieli aby to ona tłumaczyła wszystko. Wyszło tego razem około 300 stron. Sąd poprosił oczywiście o dodatkowe egzemplarze. Wykonała odpisy. Przed wejściem ustawy w życie, czyli przed rokiem 2005 za odpisy przysługiwało 20% stawki za tłumaczenie (wtedy to było unormowane w rozporządzeniu). Wystawiła rachunek – za same odpisy wyszło 1680 zł. Oczywiście odmowa przyznania wynagrodzenia. ‘Brak podstawy prawnej. Za odpisy nie płacimy’. Ten sam argument. ‘Nie wykonała Pani żadnej pracy. Możemy Pani zwrócić za fotokopię, jak przedstawi Pani odpowiedni paragon’. I tyle dyskusji.

Wspominam tą historię przy okazji na blogu, aby przestrzec tych wszystkich  przysięgłych, których sąd jeszcze nie prosił o odpisy. A dlaczego w ogóle prosi, skoro to nie należy do obowiązków tłumacza przysięgłego? Hm, zawsze się jakaś głupia znajdzie. Smutne, ale prawdziwe…

Co robić więc gdy sąd poprosi?

Należy bezwzględnie odmówić wykonania drugiego egzemplarza tłumaczenia poświadczonego (odpisu). Dotyczy to zarówno Pani przypadku, jak i sytuacji opisanej przez cytowaną tłumaczkę przysięgłą. Wspomniała Pani, że pracownik sądu pokazał Pani tekst rozporządzenia dotyczący międzynarodowej pomocy prawnej, który wymaga od sądu dostarczenia dwóch egzemplarzy tłumaczenia wniosku, ‘Bardzo grzecznie pytam więc tą Panią w sądzie dlaczego nie może zrobić kserokopii i poświadczyć sobie mojego tłumaczenia za zgodność z oryginałem, a ona na to, że na każdym egzemplarzu musi być mój oryginalny podpis i pieczęć. Taki jest przepis i pokazuje mi jakieś tam rozporządzenie ministerialne w sprawie międzynarodowych wniosków o pomoc prawną’.

Proszę Pani, rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie szczegółowych czynności sądów w sprawach z zakresu międzynarodowego postępowania cywilnego oraz karnego w stosunkach międzynarodowych w żadnym razie nie nakłada na Panią obowiązku wykonania darmowego drugiego egzemplarza. Proszę pamiętać, że jako tłumaczkę przysięgłą obowiązuje Panią tylko ustawa i rozporządzenie o wynagrodzeniu za czynności tłumacza przysięgłego.

Co więc może Pani zrobić, aby na tym drugim egzemplarzu wspomnianego wniosku była Pani oryginalna pieczątka? Należy tak zrobić, aby to było zgodne z przepisami i aby  zostało Pani przyznane wynagrodzenie za wykonaną pracę, czyli można… zaproponować sądowi wykonanie poświadczenia tłumaczenia na język obcy. Poświadczyć może Pani lub inna tłumaczka przysięgła – patrz art. 13 par. 1 ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego.

Przypomnę, że za sprawdzenie i poświadczenie tłumaczenia z języka obcego na język polski albo z języka polskiego na język obcy sporządzonego przez inną osobę oraz za sporządzenie poświadczonego odpisu pisma w języku obcym wynagrodzenie wynosi 50 % stawki przewidzianej za tłumaczenie, określonej w § 2 ust. 1. UZTP – w przypadku języków I grupy (angielski, niemiecki, francuski, rosyjski) to jest 15 zł za poświadczoną stronę tłumaczenia.

Gdyby wspomniana przeze mnie tłumaczka przysięgła wiedziała wcześniej o takiej możliwości, to nie naraziłaby się na stratę 1680 zł. Po otrzymaniu prośby od sądu zapytałaby najpierw (na piśmie!!!) jaką stawkę sąd stosuje za odpisy. Prawdopodobnie efekt byłby taki, że sąd wycofałby się z propozycji, a sędzia zleciłby wykonanie sekretarce w sądzie tych 300 fotokopii tłumaczenia na sądowej kopiarce,… albo zaproponowałby (oczywiście, tylko dlatego, że ona by mu to wcześniej zasugerowała jako jedyne ‘racjonalne’ rozwiązanie) stawkę 50% za stronę.   Wiem, że niektóre sądy z którymi współpracują przysięgli, tak właśnie postępują z tymi dodatkowymi egzemplarzami.

Podsumowując. Układając sobie relacje  z organami władzy sądowniczej tłumaczka przysięgła nie może zapominać o starej zasadzie obowiązującej w stosunkach damsko-męskich: ‘Jeżeli jesteś tak głupia, żeby nie pytać, to ja nie jestem tak głupi, żeby Ci mówić’.

 

« Previous PageNext Page »